Odpowiedz 
co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
24-10-2010, 08:13 36
Post: #1
co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
obejrzałem właśnie pewien film (o nim dalej ) i tak mi się spodobał że postanowiłem podzielić się nim, a raczej moimi odczuciami o nim, z Wami, nie znalazłem odpowiedniego wątku więc pomyślałem że założę nowy i od razu wyjaśniam co i jak (żeby nie było że już coś takiego było bo nie było ;p ) otóż jeśli oglądaliście jakiś film i chcecie go polecić bądź porozmawiać o nim lub po prostu chcecie się pochwalić że go obejrzeliście i nie wiecie co dalej z tym zrobić to piszcie tutaj :)

no to teraz przejdźmy do rzeczy, (nie chcę Wam zbyt spoilerować więc będę pisał bardzo ogólnikowo)
kojarzycie może (a wiem że tak :> ) Pattinsona, wiecie ten wampir ze zmierzchu, otóż jakiś czas temu przeglądając pewną stronę z której zasysam sobie filmiki natchnąłem się na obraz z nim w roli głównej zatytułowany "Twój na zawsze" (Remember Me) nieco się zniechęciłem już przy samym tytule no bo film z gatunku melodramat + tytuł to myślę sobie "znów jakiś tani shit dla naiwnych bab (bez obrazy panie :) ) " no ale wbijam na filmweba patrze ocena dobra, piszą że niby dobra gra aktorska i w ogóle no to zasysam co mi tam, przeleżał jakieś 3 miechy na dysku aż się w końcu doczekał, i powiem wam że jestem mile zaskoczony, gra aktorska moim zdaniem na bardzo ale to bardzo przyzwoitym poziomie, sam Pattinson gra młodego butownika z pewnymi problemami, który nie jest grzeczny ani zbyt sympatyczny, idealna rola dla wampira aby zedrzeć z siebie plakietkę pedzia i pantoflarza która została mu przypięta przy produkcji Zmierzchu (i od razu do fanów [a raczej fanek ;> ] zmierzchu, proszę mnie nie mieszać z błotem z racji tego stwierdzenia, mnie osobiście Zmierzch również się podobał :P ) kolejną role główną (chyba - nie czepiać się nie jestem krytykiem i nie muszę wiedzieć wszystkiego ;p ) gra Emilie de Ravin ( z pewnością rozpoznawalna dla fanów Roswell-a )hmm.. co tu o niej napisać, gra rówieśniczkę naszego wampirka, która stara uporać się z duchami przeszłości i bardzo dobrze jej to wychodzi, ogólnie nie ma może zbyt wymagającej roli jednak bardzo ładnie ją zagrała więc nie ma raczej czego się czepić, najbardziej spodobała mi się młodziutka Morgan Turner, nie mam pomysłu jak ładnie opisać jej grę aktorską ale jeśli obejrzycie ten film to z pewnością i Was zauroczy :)
co do samego filmu, wartkiej akcji proszę się nie spodziewać, zawiłej i zagmatwanej fabuły również, przez cały film wiedziałem co się zdarzy, scena po scenie wiedziałem co nastąpi lecz nie przeszkadzało mi to zbytnio z 2 powodów, po pierwsze wszystko jest ładnie ułożone tak że miło jest oglądać choć wiesz co się stanie, po drugie.. no właśnie tu się zaczynają schody, oglądam melodramat więc z definicji spodziewam się magicznego poznania kochanków, dramatu/tragedii która ich spotyka i w większości takich filmów rozdziela i zakończenia w którym to kochankowie jakże romantycznie do siebie powracają, i gdyby tak było był by to kolejny gmiot :> ale jest nieco inaczej :> początek jest całkowicie oklepany, on bierze udział w jakiejś tam burdzie przewija sie pare scen i pojawia się ona, jest córką kogoś tam na kim on chce się zemścić i tak się poznają, idąc dalej tragedią która ich spotyka powinno być wyznanie prawdy przez niego i później wielki powrót no bo przecież miłość jest silniejsza, i co.. i tak się dzieję :D tak wiem troche to głupie ale... rzecz dzieje się zbyt wcześnie, oni powoli do siebie wracają, wszystkie jego problemy powoli znikają, i co, 15 minut do końca, -8 minut napisy no kurde myślę dupa już nic nie spierdzieli no bo kiedy miał by to niby naprawić i co się wtedy dzieje... no właśnie obejrzyjcie to zobaczycie

p.s
jeśli ktoś uzna że pierdziele tu od rzeczy ( a może tak się stać :D ) to na swoja obronę dodam iż jestem w nieco % humorze :P a że się diabelnie napisałem to zostawiam bez względu na skutki :D

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-10-2010, 17:21 14
Post: #2
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Aaa głupie pytanko: seriale też wchodzą w grę? Zrobić taki topic dla oglądaczy wszelakich?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-10-2010, 23:56 21
Post: #3
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
niby temat z serialami już jest Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. ale jeśli ktoś będzie chciał napisać coś o serialu to ja nie mam nic przeciw

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-10-2010, 08:22 17
Post: #4
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Kalendarium

1977 - Stephen King wydaje pod pseudonimem Richard Bachman książkę pod tytułem "Rage". Głównym jej bohaterem jest młody człowiek, który planuje urządzić w swojej szkole krwawą łaźnię.

20 maja 1998 - Kipland Philip "Kip" Kinkel, młody Amerykanin ze Springfield morduje swoich rodziców, następnie z odbezpieczonym pistoletem marki Beretta rusza do swojej szkoły.

20 kwietnia 1999 - Harris i Klebold, dwóch nastolatków podkłada bombę w swojej szkole. Kiedy ładunek okazuje się niewybuchem, obaj chłopcy biorą w ręce broń palną, zakładają na plecy tornistry wypełnione amunicją i przekraczają mury szkoły. Ginie 13 osób.

21 kwietnia 1999 - Stephen King zabrania wznowień i kolejnych wydań swojej powieści "Rage".

9 kwietnia 1999 - Premiera teatralnej sztuki pod tytułem "Bang, bang, you're dead" napisanej na kanwie historii Kipa Kinkela.

26 kwietnia 2002 - Robert Steinhäuser, 19-leni Niemiec przychodzi do szkoły z glockiem i strzela do nauczycieli i uczniów. Zabija w sumie 17 osób.

7 czerwca 2002 - Premiera filmu "Bang, bang, you're dead"

Recenzja

Filmów poruszających problem przemocy w szkole było już naprawdę bardzo dużo, bo i problem jest poważny - nie ma chyba bardziej brutalnej, okrutnej i bezwzględnej społeczności, niż zbiorowość uczniów gimnazjum lub szkoły średniej. Nabuzowani testosteronem chuligani, ścisłe kręgi znajomych, subkultur, izolacja "najsłabszych" i "innych"... Każda szkoła to w istocie wrzący tygiel, którego eksplozja zdaje się być tylko kwestią czasu. Tak naprawdę bardzo trudno nakreślić dokładne i wnikliwe studium psychiki szkolnego outsidera. Czasem jednak się to udaje.
Głównym bohaterem filmu jest Trevor Adams, osamotniony i odrzucony przez prawie wszystkich nastolatek. Rok temu chciał zemścić się za szykany na szkolnej drużynie footballowej podkładając w jej szatni bombę (bez zapalnika, przez co ładunek był całkowicie niegroźny). Akcja filmu rozpoczyna się na początku roku szkolnego, kiedy Trevor wezwany zostaje do sekretariatu. W tym swoistym preludium filmu akcję obserwujemy z perspektywy kamery video, którą Trevor wszędzie ze sobą nosi.
Młody nauczyciel-ideowiec Val Duncan postanawia pomóc chłopcu wrócić na łono społeczeństwa, angażując go do realizowanej przez szkołę kontrowersyjnej sztuki teatralnej "Pif-Paf! Jesteś trup." w roli Josha - głównego bohatera dramatu.
Grupa anarchistów (w filmie zwanych "trogami" - od troglodytów) przyjmuje Trevora pod swoje skrzydła, niejako traktując go jako guru - bowiem także trogom mocno dopiekli zawodnicy. Rozpoczyna się ostra, bezpardonowa "walka" przy użyciu rozmaitych zagrań dywersyjnych ze strony trogów (położenie pocisku w szafce jednego z zawodników drużyny footbalowej) jak i bezpośrednich ataków ze strony kasków (spłuczki, pobicia). Jakby tego było mało, sztuka realizowana przez pana Duncana powoduje niepokój wśród rodziców - kontrowersje wzbudza przede wszystkim obsadzenie Trevora w roli seryjnego mordercy uczniów. Cała spirala zaczyna się rozkręcać, aż dochodzi do dramatycznego punktu kulminacyjnego...

[Obrazek: rbang_bang_youre_dead.jpg]

Film jest zagrany i wyreżyserowany w sposób brawurowy - zupełnie, jakby Guy Ferland, reżyser filmu, powiedział aktorom: "Słuchajcie, to ma być idealny film" a oni dali z siebie wszystko, by sprostać temu wymaganiu. Najlepszą kreacją aktorską jest niewątpliwie postać Vala Duncana, świetnie zagrana przez Toma Cavanagha - wykreował on postać ciepłego, ale ambitnego i potrafiącego dowodzić swoich racji belfra, który potrafi załapać nić porozumienia z młodzieżą i przekonać ją do swojej wizji. W Trevora wcielił się Ben Foster, znany głównie z roli Angela w "X-Men: Last Stand" i, przynajmniej moim zdaniem, wypadł w niej świetnie. Podobnie zresztą jak reszta aktorów - to chyba najtrafniej obsadzony film jaki widziałem, oczywiście pomijając "Piratów z Karaibów". Praca kamery - kiedy trzeba dynamiczna, często ukazująca nietypowy, ciekawy punkt widzenia - nie ma sobie nic do zarzucenia.
Polecam ten film wszystkim, dla których kino nie kończy się na kasowych hollywoodzkich produkcjach typu "300" czy pustych jak wydmuszka komediach romantycznych. Warto, naprawdę warto.

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-10-2010, 12:03 41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2010 12:04 00 przez Andy.)
Post: #5
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Film o brutalnosci w szkole ? nie ma chyba lepszego niz " Nasza Klasa"

[Obrazek: 7211967.3.jpg?l=1222914362000]







Kod:
FilmWeb:
""Nasza klasa" jest przede wszystkim wiwisekcją przemocy. Obrazem przedstawiającym w sposób drastyczny i dosłowny, jak przemoc rodzi przemoc. Kamera jest blisko bohaterów, młodzi aktorzy są dobrze poprowadzeni. Całość przyjemnie zmontowana i sprawnie zrealizowana. Nie powinno więc dziwić, że film jest estońskim kandydatem do Oskara. A jednak, przy całej jego sile, jest w nim jakaś podejrzana łatwość i mimo wszystko brak mu głębi. "
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-10-2010, 13:30 18
Post: #6
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Oglądałem ten film, jest naprawdę dobry, poruszający. Polecam wszystkim których interesuje przemoc i deprawacja dzisiejszej młodzieży w wieku szkolnym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-10-2010, 17:48 23
Post: #7
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Ja również polecam powyższy film, potrafi wzbudzić emocje. Polecam też film Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. stworzony przez duet Arriaga i Inaritu, znany z takich filmów jak 21 gramów i Amores Perros. Trudno zaliczyć go do jakiegoś konkretnego gatunku, ma klimat i nietypową konstrukcję charakterystyczną dla tych twórców. Film składa się z trzech historii, w dodatku sceny nie są ułożone chronologicznie, co zmusza widza do skupienia się na tym co ogląda i ciągłego zastanawiania się nad sensem fabuły. Wszystkie trzy historie pozornie nie są ze sobą powiązane, w końcu jednak łączą się w spójną całość. Najlepiej zarezerwować sobie wolny wieczór, żeby na spokojnie zagłębić się w fabułę.




Kolejny tytuł który polecam to Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.. Film opowiadający o "tamtym świecie", czy też alternatywnej rzeczywistości do której trafiają ludzie którzy popełnili samobójstwo. Całość utrzymana w nieco surrealistycznym i, choć tytuł może wskazywać na co innego, i bardzo pozytywnym klimacie. Polecam na poprawę nastroju, to naprawdę przyjemna komedia.




[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2010, 18:26 47
Post: #8
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
[Obrazek: ink-movie-review-351.jpg]

Słyszeliście o filmie "Ink"? Sądzę, że większość z Was nie - to niezależna produkcja, która w pewnych kręgach dorobiła się statusu kultowej. Film to oniryczne misterium urban fantasy, które snuje opowieść o duszach strzegących śpiących ludzi przed koszmarami sennymi. Tytułowy Ink to tajemnicza, oszpecona istota, która porywa małą śniącą dziewczynkę, by za jej pomocą wkupić się w łaski Koszmarów i stać się jednym z nich. Na pomoc ruszają opiekunowie snów, którzy za wszelką cenę starają się połączyć ją z ojcem, któremu prawa do opieki nad dzieckiem zostały odebrane po śmierci jego żony.





Zrobiony za nędzne 250 tyś $ (co to jest, porównując z Hollywoodem) Ink zachwyca rozmachem i jednocześnie niezwykłą kameralnością widowiska. Z pewnością nie jest to film dla miłośników rozwałki - choć występuje w nim całkiem sporo doskonale zrealizowanych scen walk - ani płytkich komedii romantycznych. To mroczna baśń o sennym charakterze i wnikliwe studium ludzkich uczuć. Doświadczyliście kiedyś uczucia, że w waszym życiu dzieje się coś nieuchwytnego, że gdy bijecie się z myślami, ingerują w nie jakieś przedziwne sił, którym zależy na zwycięstwie tego starcia? Jeżeli tak, to Ink jest właśnie dla was. Ludzie wrażliwi, wyrobieni widzowie, miłośnicy klimatów w stylu Neila Gaimana - oni wszyscy zakochają się w Inku, tak jak ja zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia.





Kolosalne wrażenie robi warstwa wizualna. Umiejętnie zastosowane filtry graficzne zabierają nas do rozmaitych światów różniących się klimatem, wystrojem... Liczne plenery wprawiają w zachwyt, nietypowe ujęcia pomagają do końca zanurzyć się w obłędnym klimacie. Charakteryzacja również jest bez najmniejszego zarzutu - Koszmary naprawdę przerażają swoją obcością i dziwacznością, Ink budzi odrazę i współczucie, pozostali bohaterowie także nie są nam obojętni. Największe wrażenie robi brawurowo zagrany Tropiciel - jego zaklejone czarną taśmą oczy i czyste szaleństwo każą nam się zastanawiać nad prawdziwą naturą tej tajemniczej postaci. Nie wolno także zapomnieć o fenomenalnym soundtracku, którego nie opiszą żadne słowa, tego po prostu trzeba posłuchać.





Jak zapewne zdążyliście się zorientować - jestem absolutnie zachwycony tym niezależnym filmem. Może i ma jakieś wady (choćby nieco za mało rozbudowane postaci czy uproszczona fabuła), ale zaręczam, że nikną one pod olbrzymim ładunkiem klimatu, którym atakowani jesteśmy już od pierwszej sekundy filmu. To coś zupełnie odmiennego od wszystkiego, co do tej pory widzieliście, bez porównania z żadnym innym filmem. Z całego serca NAKAZUJĘ obejrzeć. Pewnie niektórzy z Was znają już mój gust i śmiem twierdzić, że jest on wyrobiony. I powiem Wam, że nigdy dotąd żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Nigdy. Żaden.

Pamiętajcie - Ink.

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-12-2010, 20:55 09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2010 20:55 20 przez hunter.)
Post: #9
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem tytuł tematu ale pisze "co polecamy" no i ja mam właśnie prośbę do was do "co polecamy" :) Albowiem szukam fajnych komedii, mogą to być parodie albo zwykłe komedie (byle nie z mrowiem śpiewania, nie cierpię tego :/), polecilibyście jakieś ale takie naprawdę śmieszne? :)

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-12-2010, 21:02 13
Post: #10
RE: co oglądamy, co polecamy, o czym rozmawiamy...
Chcesz komedie i to naprawdę pokręcone to ci polecę kilka:

Austin Powers 1,2,3
Chłopaki na Ibizie

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości