Odpowiedz 
Vice Project Doom
13-11-2010, 17:49 58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2010 02:27 24 przez PegazusMaster.)
Post: #1
Vice Project Doom
[Obrazek: vice%20project%20doom%20preview.png]

Nie dajcie się zwieść ten pistolet to g...o większe niż pistolet na kulki z odpustu. Zobaczycie to w akcji.

Poniższa gra to wg. niektórych wielki hit na nesa. Platformer. Skrajnie liniowy, ale ujdzie 3 bronie na przemian do używania coś jak w Batmanie. Pistolet nawala jakimiś świecidełkami na zasięg mniejszy niż ja rzucam kamieniem niestety w dodatku jest tak wolno-strzelny że wrogowie zdążą nam zrobić z d... jesień nim my zdołamy ich z jego pomocą zlikwidować, a pociski lecą jakby ktoś je na jojo spuszczał. Ataki krótkie wyglądają tak sztucznie, że ninja gaiden strzelił by sobie w łeb na ten widok. Koleś robi zamachy jakby machał kijem od szczotki, ale bliżej to wygląda jak machanie szmatą, która zamienia się w kij na koncu animacji. Bohater się niesamowicie sztucznie się przy tym wygina. Wygląda to kretyńsko :D Granaty działają z takim opóźnieniem i z tak małą skutecznością, że praktycznie nie ma sensu ich używać. Co najciekawsze koleś nimi dalej rzuca niż strzela z pistoletu.

[Obrazek: viceprojectdoom.jpg]

Na tym screenie bohater mimo, że atakuje bronią prostą wygląda jakby prał jakąś szmatą...

Niestety gra skrajnie potrafi w...ć. Przykładem tego są bossowie. Skaczą po planszy jak debile i trzeba nauczyć się ich na pamięć żeby ich przejść. Szczególnie mnie wkurzył boss2 próbowałem już od tych paru miesięcy wiele razy go przejść, ale nie dałem rady, bo nie dość, że nie da się go przeskakiwać to kiedy strzela fala uderzeniowa jego pocisków jest nie do przeskoczenia. Na poziomach też nie brakuje elementów pomagających w wyrywaniu sobie włosów z głowy więc znów trzeba uczyć się poziomów na pamięć. Liczne zapadające się podłogi jeśli na takiej staniemy to po nas, bo nie da się z czegoś takiego podskoczyć. Masa przepaści, a wrogów dookoła pełno więc ci lubią nas wrzucać w te przepaście, więc zabierają nam życia. Dodać do tego te nieskuteczne bronie i frustracja osiąga zenit. Wrogowie to nic wyszukanego skaczą jak debile, albo nabiegają na nas pod tym względem ninja gaiden wypada o wiele lepiej, bo nie dość, że tam wrogowie pasują do klimatu to jeszcze różnią się istotnie atakami, a poziomy oferują w każdej sytuacji odpowiednie bronie. W tej grze wrogowie nie dość, że zachowują się jak debile to wyglądają jak z cyrku i za bardzo do tego wszystkiego nie pasują, a bronie na nich są jak szmata do trzepania dywanu.


Na koniec dwie ważne rzeczy: Fabuła, oraz dodatki. Jak się cieszyć fabułą skoro ta gra jest niesamowicie frustrująca i nie spójna, bo to wszystko prezentuje się jak cyrk na kółkach. Dodatki, których uświadczyłem to jazda samochodem i rozwalanie latających cyrkowych dziwadeł, oraz rozwalanie jeżdżących po ulicy innych samochodów, bo przecież zwolnić za bardzo nie możemy.


[Obrazek: 2987777823_eaee03f271.jpg]
Tutaj wspomniana jazda samochodem prujemy przed siebie we wszystko na pełnym gazie łącznie rozwalamy samochody cywili no bo przecież na gazie cegła leży.

Niektórzy niesamowicie rajcują się tą grą, a ja uważam, że nie ma czym jest to kawał ścierwa, kawałek g...a, które frustruje wymaga uczenia się tego na pamięć i prezentuje się jak cyrk idiotów, na który przyszło nam polować, a bossowie powodują wyrywanie dodatkowych włosów z głowy.

3/10

plus za to, że są minigry drugi plus za to, że kiedy występują etapy, których nie musimy uczyć się na pamięć jest całkiem znośnie. Pewnie niektórzy by powiedzieli muzyka i grafika ok, ale nic tu praktycznie nie zmieniają...
Muzyka ssie, bo klimatu nie robi żadnego w tej grze. No co z tego, że jest przyzwoita !??!?

Kto się nie zgadza lub nie zapraszam do tematu.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-11-2010, 17:53 39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2010 17:54 56 przez Knife.)
Post: #2
RE: Vice Project Doom
Ciekawe... Bo na virtualnes.com był przez 2 m-ce grą Miesiąca :rotfl:
Ale jak trochę pograłem to całkiem ...fajna gierka ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2010, 21:00 42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2010 21:36 12 przez potak.)
Post: #3
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane gówna nesa)
Powiem tyle: gdybym nie miał internetu to nie wiedziałbym że na świecie jest aż tylu idiotów.
Smakosz - jesteś totalnym xxxxx, xxxxx i xxxxxx (nie można obrażać urserów, cenzura by Potak)do szpiku kości. Nie spotkałem jeszcze na forach większego hatera niż ty.. mieszasz grę z błotem choć pewnie grałeś w nia może ze dwa razy tylko na próbę. Czepiasz się dobrych tytułów i wszedzie szukasz "miodu w dupie". Nie podoba ci sie sterowanie?? To nie graj!! Nie podoba Ci sie fizyka?? To nie graj a jak juz grasz to nie piz nigdzie takich wypocin, bo nie znajdziesz nigdzie indziej myślącego podobnymi kategoriami jak Ty. Gra owszem moze mies denerwujące aspekty ale bez przesady. Jak dla mnie cały ten żałosny temat do wywalenia a autor do pognebienia. To co mi zrobicie za tego posta mam gdzieś... nie zależy mi czy dostanę warna czy bana (to i tak jeden z moich ostatnich postów - na innych forach juz skończyłem działalność). Ale dla Waszego dobra - wywalcie z for tego Smakosza bo jego co niektóre tematy wogóle nie nadają się do czytania.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2010, 21:29 38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2010 21:31 09 przez Evil.)
Post: #4
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane gówna nesa)
eno bez przesady. Każdy ma prawo do własnej opinii na temat gry, przecież on napisał tylko jeden post, jeśli ktoś ma inne zdanie, to właśnie po to ma temat otwarty, żeby mógł je wyrazić :P Jakby chcieć wywalać każdy wątek, w którym ktoś źle napisał o grze, która komuś innemu się podoba, to praktycznie wszystkie tematy byłyby do wywalenia. Gdyby w pierwszym poscie ktoś napisał dobrze o grze, a w drugim kto inny dodał, że się nie zgadza, to byłoby ok? :P Nie bronię Smakosza, tylko wolności wypowiadania swojego zdania o grach. Zrobiłeś mały offtop, bo Twój post bardziej dotyczy Smakosza, niż gry, ale że nie spamujesz prawie wcale, to słownie upominam.

Proszę nie kontynuować tej dyskusji w tym wątku! Każdy kolejny post niezwiązany z grą będzie kasowany, a autor nagradzany.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2010, 22:58 54
Post: #5
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane gówna nesa)
(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.mieszasz grę z błotem choć pewnie grałeś w nia może ze dwa razy tylko na próbę. Czepiasz się dobrych tytułów i wszedzie szukasz "miodu w dupie". Nie podoba ci sie sterowanie?? To nie graj!!
No jak dla mnie "bezy sensu". Argument pada przy w zasadzie każdej takiej wymianie zdań i jest umiarkowanie słuszny jak dla mnie. Jak chcę skrytykować grę, to muszę przejść całą, najlepiej jeszcze odblokować 100% bonusów, no inaczej moja opinia jest nic nie warta? A jaki ma niby sens granie w coś, co mi się nie podoba? Sam fakt, że po 2 posiedzeniach mam tej produkcji serdecznie dość jest też argumentem przemawiającym za jej kiepskością. A jeśli potem jest lepsza, to tym gorzej dla niej - że tak ją skonstruowali, że dojście do ciekawych momentów wykracza poza kompetencje graczy niedysponujacych anielską cierpliwością bądź masochistycznymi skłonnościami +2 w ekwipunku.
Jak tak czytałem opis Smakosza, też bym się z większością argumentów nie zgodził, ale... przecież też tej gry nie lubię :D

(13-11-2010 17:49 58)Smakosz napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Skaczą po planszy jak debile i trzeba nauczyć się ich na pamięć żeby ich przejść.
[...]
Na poziomach też nie brakuje elementów pomagających w wyrywaniu sobie włosów z głowy więc znów trzeba uczyć się poziomów na pamięć
podane elementy występują chyba w każdej grze na NES, ale... coś w tym jest, co piszesz, chłopie. W takim NG mamy chociaż wrażenie, że mamy możliwość przejścia za pierwszym razem. Ba, nieraz wręcz przy początkowym podejściu dochodziłem bardzo daleko, a dopiero późniejsze próby zrobienia wszystkiego idealnie kończyły się game overem po 10% planszy :D A tutaj... faktycznie, gra nawet nie próbuje udawać, że twórcy nie założyli z góry "tu użyjesz tego, tu tego, tu tego...". A kończy się na tym, że cały poziom zbieramy power - upy, żeby użyć ich tylko na bossa, a i to odbierze mu ledwie 50 % życia - a potem liczenie na łut szczęścia albo wykucie jakiejś cudownej strategii.
Grafika mi nie przeszkadzała, tak samo jak i zapadnie (moim zdaniem dodawały dynamizmu).
Pistolet- nie jest to pierwsza i ostatnia gra, w której pocisk z broni palnej nie leci z deklarowaną przez fabrykę prędkością 368 m/s, a jego donośność nie obejmuje nawet całej planszy, ale... diabeł tkwi w szczegółach, a dobry przykład tego mamy tutaj. Niestety. Do tego nie lubię zmiany broni poprzez select- nie wybrać chcianego przedmiotu wystarczająco szybko i wszystko sprowadza się do tego, że trzeba po prostu zapamiętać, gdzie i co użyć.
Podobały mi się za to poziomy samochodowe - dynamiczna rozwałka i latające na prawo i lewo obiekty -miły i odprężający na swój sadystyczny sposób przerywnik.

Podsumowując - jazda okej, poziomy nawet-nawet, ale bossowie... niech o jakości starć z niech świadczy fakt, że grałem w toto na początku swojej przygody z emulacją i do dziś nie mam ochoty wracać :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-11-2010, 01:35 21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2010 19:02 15 przez PegazusMaster.)
Post: #6
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane gówna nesa)
(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Powiem tyle: gdybym nie miał internetu to nie wiedziałbym że na świecie jest aż tylu idiotów.
Smakosz - jesteś totalnym xxxxx, xxxxx i xxxxxx (nie można obrażać urserów, cenzura by Potak)do szpiku kości. Nie spotkałem jeszcze na forach większego hatera niż ty..


Trudno mi nie odpisać na ten sexi komentarz SebaSana.


(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.mieszasz grę z błotem choć pewnie grałeś w nia może ze dwa razy tylko na próbę.

Około 2000r zdobyłem karta z grą. Zrobiła piorunujące wrażenie ta gierka, ale przez bossów właśnie i te momenty, które są troszkę niewygodne nie bardzo sobie upodobałem tę grę. Potem grałem sporo razy na emulatorach w to, a po sporej przerwie przed napisaniem tej wspaniałej recenzji zagrałem po raz kolejny.


(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Nie podoba ci sie sterowanie?? To nie graj!! Nie podoba Ci sie fizyka?? To nie graj

Sterowanie i fizyka są dość fajne.

(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.a jak juz grasz to nie piz nigdzie takich wypocin, bo nie znajdziesz nigdzie indziej myślącego podobnymi kategoriami jak Ty. Gra owszem moze mies denerwujące aspekty ale bez przesady. Jak dla mnie cały ten żałosny temat do wywalenia a autor do pognebienia.

Będę opisywał wspaniałe gry na nes dalej od tego jest internet żeby tacy dojrzali krytycy jak ja mogli pisać swoje długie recenzji dzielić się wrażeniami z gier.


(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.To co mi zrobicie za tego posta mam gdzieś... nie zależy mi czy dostanę warna czy bana (to i tak jeden z moich ostatnich postów - na innych forach juz skończyłem działalność).

Czego się boisz. Kto ci da warna. Mi się twój post podobał tylko trochę mało o grze napisałeś. Bardzo sexi komentarzyk.

Teraz na koniec moje takie obiektywne odczucia odnośnie gry.

Świetnie się kosi mieczykiem tych patałachów jak podbiegają grupami.
Na turbo to ten nasz koleś kosi mieczem szybciej niż potrafię kroić szczypiorek.
Tam gdzie przychodzi coś zniszczyć z daleka to spoko jest rzucić z granata. Dzięki temu można uniknąć niepotrzebnych walek.
Pistolet za krótki żeby był często przydatny, ale czasem jest niezły.
Bossowie to przegięcie. Biegają jak głupki po ekranie. Pierwszy boss udany.
Minigra z samochodem miła i spoko się rozwala tak jak napisał Macin.
Moja subiektywna ocena minimum 6/10 bo jednak gra ma swoje momenty...ale że nałogowy gracz musi dać upust swoim fantazjom celem zdystansowania się do gier, ale nadal chce z nimi obcować trzeba dać popalić grom swoimi recenzjami ze smakiem, żeby mieć do nich dystans, ale nadal je uwielbiać.

(14-11-2010 21:00 42)SebaSan1981 napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Ale dla Waszego dobra - wywalcie z for tego Smakosza bo jego co niektóre tematy wogóle nie nadają się do czytania.

Lubię brokacik.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2010, 18:17 39
Post: #7
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane g...a nesa)
Ehh nie ma z kim polemizować nawet. Upierasz się przy swoim jakbyś miał rację. Czepianie się dobrze i solidnie wykonanej gry uważam za kretynizm. Czepiasz sie szczególików takich jak fabuła lub niuanse techniczne ale zwróć uwagę (o ile ci inteligencja pozwala) na to ze jest to jedynie 8 bitów a ty smaku wymagasz od gry wykonania conajmniej na poziomie playstacji lub snesa. Ja nie twierdzę że to moja ulubiona gra i że nie ma wad - bo je ma. Choćby odskakiwanie herosa po zetknięciu z przeciwnikami lub jego mikre rozmiary na ekranie. Jednak dissowanie na grze po całości uważam za nieporozumienie. Te same wady możesz znaleźć w Street Fighter 2010 albo w serii Ninja Gaiden ale tam o tych wadach nie pisałeś (bo może nie chciałeś tych wad widzieć). Stąd moje obruszenie bo w jednej grze to samo uważasz za wadę a w innej za zaletę. Jednym słowem - idiotyzm. Ale czemu mnie to nie dziwi???
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2010, 18:59 38
Post: #8
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane g...a nesa)
Bo po prostu w jednej grze coś przeszkadza mnie, a w drugiej bardziej ;) Po prostu jak gra ma takie nieopisane "coś", to przymyka się oko na niedoróbki. W takim Ninja Gaidenie, jakby spojrzeć na sztywno, to głupotek by się znalazło od metra i choho!, ale co mnie to boli, skoro chce mi się siedzieć i grać, grać GRAAAĆ! a w Gun Decu każda niedoróbka doprowadza mnie do szewskiej pasji, a produkcję po paru z nią spędzonych wrzucam do kategorii niekochanych ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2010, 20:16 30
Post: #9
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane g...a nesa)
Ale jakby nie było smak ze swoimi pociskami przesadził. Te niuanse graficzne, przeciwnicy i fabuła nie sprawiają że Vice project Doom to "gówno na nesa" jak to napisał. Stąd też uważam tego typu recenzje za idiotyzmy. Gównem to można nazwać Action52 ale nie Gun Dec'a (który wady ma ale nie aż tak uciążliwe).
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2010, 21:52 21
Post: #10
RE: Vice Project Doom (Czyli z cyklu: Przereklamowane g...a nesa)
Wiesz, dla Ciebie to nie są uciążliwe wady, dla niego - tak, dla Ciebie gra jest dobra, dla niego jest kupą łajna. Możesz się nie zgadzać, możesz polemizować, ale wściekłości i wyzwisk nie rozumiem i w takich kwestiach rozumiał nie będę. I tylko czekać, aż na forum pojawi się fan Action 52 :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Space Shuttle Project SebaSan1981 0 194 27-05-2011 18:41 09
Ostatni post: SebaSan1981

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości