Odpowiedz 
Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
25-09-2010, 16:23 23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2010 01:33 19 przez potak.)
Post: #1
Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
[Obrazek: tinytoonadventures2trou.png] [Obrazek: tinytoonadventures2trou.png]
Jeszcze wątku do tej gry nikt nie założył, więc ja to zrobię, bo przed momentem zleciały mi napisy końcowe. Miałem przyjemność pograć w Tiny Toon Adventures 2 na Pegasusie, teraz postanowiłem sobie odświeżyć tę produkcje i pozytywne wspomnienia wróciły.

Gierka jest krótka, a przy tym wiele razy łatwiejsza od pierwszej części, więc jak ktoś się postara można ją skończyć już w jeden dzień. Mamy tutaj pięć światów, na każdy przypada inny bohater, plansze są dobrze zrobione i trafiają się czasem fajne rozwiązania. Bossów jest tylko dwóch i są oni bardzo prości do pokonania, można spokojnie ich unicestwić bez straty życia za pierwszym razem. Ocena: 7-/10.

Link do pobrania:
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

<potak> Dodałem link i obrazki

[Obrazek: a9ddd376cd78dab3.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-09-2010, 01:38 20
Post: #2
RE: Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
Wszystko w grze ok ale nigdy tego cholernego zamku królikiem nie przeszedłem, zawsze najbardziej lubiłem grać świnią i kotem.
Muzyka bardzo pozytywna, wpadająca w ucho, a grafika też niczego sobie.Fajny motyw z animacją postaci, w momencie kiedy się nie rusza. Zbieramy punkty które wymieniamy na bilety, jeździmy po kolejnych atrakcjach w parku, a samych atrakcji jest raptem 5. Mało, mało i jeszcze raz mało.
Poprzednikowi nie dorównuje, za łatwa, za krótka, jakoś mi nie podpasowała, chociaż miałem ją na kartridżu i grywałem od czasu do czasu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2010, 22:42 21
Post: #3
RE: Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
Fajny zbiór kilku, niestety krótkich gierek. Przegrać się w zasadzie nie da, bo gdy mamy mało biletów, wystarczy ponowić którąś z łatwiejszych gier. Za młodu najbardziej lubiłem najprostszego Pucusia, teraz jakby zbyt banalny :P Kolejka jest bardo dynamiczna, a przy kocie długo nie mogłem za gnoja dojść, że można się poruszać w górę i w dół. Nienawidze za to gry Tazem, jest nudna jak flaki z olejem. choć wymaga trochę pomyślunku, to zgarnięcie POWka i wbicie wszystkich jest skuteczniejsze. A zamku nigdy długo nie rozkminiałem, ale po Legend of Prince Valiant chętnie przysiądę się do niego z kartką papieru i ołówkiem. Ogólnie - kupa wspomnień, dobra gra, Animki roxx & rulez!
8/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-09-2010, 12:57 06
Post: #4
RE: Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
Niezły pomysł - zmagania w lunaparku. Graficznie dobrze go ujęto, a Animki, jak to Animki, mają fajną animację. Muzyka - podobała się. Na długość gry nie narzekałam. Nie było łatwo. W gokarto-pinballu(?) nieraz nie udawało się wbić Roderyków do przepaści na czas. Runda z Kinią też była sporym wyzwaniem. Liczyłam, że na kartridżu wystąpi bug, przy którym z łatwością przechodziło się ten poziom; a ponieważ zdarzało się to bardzo rzadko (chyba tylko raz), trzeba było w końcu znać ruchy i różnorodne przeszkody na pamięć. Jednak ogromnym problemem był zamek. Miałam kłopoty z przeskakiwaniem przepaści. Może nie wiedziałam, że salto-bronią wydłużało się skok albo po prostu Kinio ześlizgiwał mi się z wąskich platform. Oczywiście gry nie dało rady wtedy przejść przez plątaninę drzwi w komnatach przy niewystarczającym czasie.
Ukończyłam tę grę z save'ami, by zobaczyć ending. Teraz mogę co najwyżej obejrzeć filmik z rozgrywką, bo dawniej wystarczająco dużo razy próbowałam pokonać wszystkie rundy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-11-2011, 20:45 40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2011 20:48 09 przez hunter.)
Post: #5
RE: Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
Niestety "Prawo zepsutych sequeli" towarzyszyło także Pegazowi, tak było i w tym przypadku. Któż nie pamięta genialnej platformówki z animkami? Niestety, twórcy postanowili spocząć na laurach i wyprodukować tym razem kontynuację tylko z tytułu bo z oryginałem ma ona niewiele wspólnego. Rozległe, pięknie zaprojektowane poziomy ustąpiły małym lokacjom z tak naprawdę kilkoma minigierkami, wybór postaci z których każda ma inne umiejętności? A po co, zamiast tego dostaliśmy każdą postać na określoną misję w tym, że niewiele one się różnią od siebie bo zazwyczaj stoją w miejscu i nic nie robią (Kinia, Kot, Kaczka), jedynie Kinio i świnia się czymś różnią i mają najlepsze misje... a nie przepraszam tu zdecydowanie wygrywa kotek którego misja jest bardzo dynamiczna i ma świetną muzyczkę. Gra jest bardzo krótka a wyzwania nie zachwycają, często mamy bardzo niewyważony poziom trudności. Z bardzo łatwych ale nawet przyjemnych misji Prosiaczka oraz Kota przesiadamy się do (o ile ktoś tak gra) totalnej jazdy bez trzymanki jaką jest kolejka z Tinią, mimo iż na początku bawi to później zaczęła mi się przypominać misja z strusiami w Lion King gdzie to zawalamy tak szybko, że nie sposób załapać gdzie są "przeszkadzajki" i mamy powolne uczenie się na pamięć poziomu. To jest najgorsze? Ha (nie)warto poczekać jakiego zmyślni twórcy dalej zakalca wysmażyli serwując nam idiotyczne "autka" w wykonaniu kaczora, szlag człowieka (dzieciaka) trafiał gdy ten próbował strącić wszystkie myszy. Powtórki raz za razem modląc się "A być może teraz się uda" i niestety nie udawało się zbyt często, przeciwnicy w tych poziomach bardzo lubili się zacinać co blokowało dalszą grę. Męczarni nie było końca ale w końcu po jakiś 1000 próbach się udało, brawo twórcom którzy gdy pewnie zobaczyli 2 pierwsze poziomy załapali, że gra jest za prosta i za łatwa więc podhajcowali poziom trudności tak, że grę powinno dawać się jako nowy rodzaj tortur, zapewne po 2000 razie ciągłego próbowania klient nie wytrzymałby nerwowo i w końcu wyśpiewał nam informacje które chcemy uzyskać :) Ale dobra, przechodzimy do ostatniego, pewnie najtrudniejszego levelu by na zawsze skończyć z tym wszystkim, i co się okazuje? Że gra całkowicie nas olewa bo ostatni poziom jest najłatwiejszy z wszystkich dostępnych, to jakiś żart? Twórcy chcieli w ten sposób odpokutować winy? Pewnie zwykły wypadek przy pracy ale ten poziom przeszedłem za pierwszym razem bez problemu, owszem ma fajny klimat ale zbyt szybko się kończy i jest zbyt łatwy jak na ostateczny pojedynek , chcieli to przedłużyć niepotrzebnymi dłużyznami ale i to nie dało rady. Prawdopodobnie też zapomnieli usunąć Ermilki która to praktycznie nic nam nie mogła zrobić, po co więc ona? Chyba dla tego bo to jedna z bardziej znanych postaci kreskówkowych, ostatni boss też nie dał rady.
Grę zjechałem kompletnie jak widać, mimo to wystawiam jej 6/10, za co? Ma nawet fajny klimacik, miłą muzykę, parę fajnych poziomów (ten z kotem ciekawie rozwiązany) i bazuje na serii przyjemnych kreskówek co ucieszy niejednych, mimo wszystko żal, że twórcy serwują nam kontynuację tylko z nazwy bo z oryginałem nie ma ona nic wspólnego, bardzo nieładnie ale niestety to domena sequeli. Mam też do niej sentyment z dzieciństwa bo wtedy nie zwracało się uwagi na minusy (oraz nie grało w pierwszą część :P) tylko cieszyło się z nowej gry która dodatkowo miała za bohaterów znane i lubiane postacie z kreskówek.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-08-2013, 12:55 38
Post: #6
RE: Tiny Toon Adventures 2 - Trouble in Wackyland
Mnie ta gra troszeczkę rozczarowała. Silnik się nie zmienił i bardzo dobrze. To co mnie rozczarowało w tej grze to to że mamy malutko leveli. Grę na konsoli (prawie) przeszedłem w bardzo krótkim czasie. Kolejną rzeczą która mnie rozczarowuje jest to że możemy sobie wybrać level. Wszystko fajnie ale czy nie sądzicie że byłoby lepiej gdyby było więcej leveli i nie moglibyśmy sobie ich wybrać (coś w stylu jedynki) ? Moim zdaniem było by super takie coś połączone razem z postacią dobraną do levelu i wątkiem Świrlandii w grze.Spodobało mi się to że mamy nowe postacie m.in Pucuś czy Kinia. Grę posiadałem na kolekcjonerskim ciemno-niebieskim kartridżu ale go niestety straciłem (łeeeeeeee ;() (a pamiętam dbałem o niego jak o własne oko)
Podsumowując, w grę da się pograć ale jest ona krótka jak cholera.

Moja Ocena 7/10

When injustice becomes law, resistance becomes duty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tiny Toon Adventures Andy 17 4,979 29-12-2016 23:02 36
Ostatni post: ferret
  The Fantastic Adventures of Dizzy :p Evil 51 5,963 15-02-2016 22:09 41
Ostatni post: ferret
  The adventures of Gilligan's Island ferret 1 482 15-07-2014 03:29 25
Ostatni post: SebaSan1981

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości