Odpowiedz 
The adventures of Gilligan's Island
14-07-2014, 10:46 08
Post: #1
The adventures of Gilligan's Island
Jest to gra o rozbitkach, na podstawie serialu "Wyspa Gilligana", który został wyprodukowany kilka dekad temu i emitowany w USA. Tytuł gry, z niewiadomych przyczyn, brzmi nieco dziwnie - przygody wyspy Gilligana, raczej wyspa nie może mieć przygód, nie wiem, co autor miał na myśli, szybko się jednak zorientujemy, że gra przedstawia losy ludzi z wycieczki, którzy utknęli na wyspie.
[Obrazek: wk3a07.jpg][Obrazek: swpufr.jpg][Obrazek: 2hhd8on.png]
Gra zawiera doceniane często przez graczy elementy gry, jak fabuła, dialogi, zagadki oraz możliwości odpowiadające grom zręcznościowym. Rozmów z gry nie przytoczę, z podobnego powodu, jak w Stanley: The Search for Dr Livingstone, czyli długości gry i co najmniej chwilowego braku zamiaru wracania do grania w grę, mimo, że w Gilligan's Island ustalono ograniczenie czasowe w liczbie kilkunastu minut, czy coś około. Odpowiada mi takie ograniczenie czasowe, bo to udowadnia, że jednak da się grę dość szybko przejść, że nie warto przeciągać grania w daną rundę i, że powinno się rundę przejść raz, a porządnie, bez nadprogramowego krzątania się po planszach. Natomiast, jeśli plan przejścia rundy nie uda się, można skorzystać z passwordu. Wracając do rozmów, to emanuje od nich kreatywność, a z treści można poznać, że każda postać ma określony charakter, który można podpiąć pod jakiś stereotyp np. wielbiciele luksusu lub gapowata osobowość.
W grze, podczas rozgrywki, widać schemat, przybrany bardzo dobrze, a może dla niektórych, co go nie zauważają, nawet zakamuflowany, w fabułę, ale jednak schemat. Mianowicie: misja, wędrówka, misja, wędrówka, może jeszcze tak kilka razy, i boss. Może są wyjątki, ale z grubsza to tak wygląda. Jednak grafika, a także w niektórych rundach muzyka, potrafi sprawić, że schematyczność nie przeszkadza, choć chyba główną zasługę w pozytywnym odbiorze gry ma pomysłowość widoczna w treści misji i ogółem w fabule i dialogach. Różnorodność zwierząt w grze wydaje się większa niż na naszych europejskich łąkach, nie wliczam jednak w to owadów, bo NESowa grafika w tej grze nie pozwala na dostrzeżenie ich. W grze ciekawie wymyślono pole manewru - są to dość szerokie ścieżki. W drodze bohaterów są pułapki zastawione przez przyrodę, roślinność, choć nie aż tak zróżnicowana, żeby wyłapywać z gry gatunki roślin, a także bonusy, ułatwiające nieco rozgrywkę oraz różne ułożenie ścieżek i rozstawienie postaci w rundach.
Polecam grę, choć pewnie i tak wiele gier RPG ma bardziej rozbudowaną fabułę, niż ta gra, do oprawy też pewnie ktoś może mieć zastrzeżenia. Mimo to, trochę elementu gry logicznej dobrze wypadło w tej grze, dialogi, myślę, warte przypomnienia, aż chyba w końcu spróbuję przejść tę grę bez zapisów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-07-2014, 03:29 25
Post: #2
RE: The adventures of Gilligan's Island
Polecam w tej grze odwiedzić ruchome piaski. Dodają uroku grze że hoho!!

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tiny Toon Adventures Andy 17 5,246 29-12-2016 23:02 36
Ostatni post: ferret
  The Fantastic Adventures of Dizzy :p Evil 51 6,086 15-02-2016 22:09 41
Ostatni post: ferret
  Adventure Island Ricochet 35 7,260 10-08-2014 18:47 55
Ostatni post: kocipopek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości