Odpowiedz 
Ten pierwszy raz :p
10-08-2010, 20:21 15
Post: #41
RE: Ten pierwszy raz :p
Mój pierwszy raz był ok. roku 2000-2004, miałem wtedy 3-7 lat, ale i tak dużo zapamiętałem. :D

Mój starszy brat gdzieś go kupił, albo dostał (nie pamiętam). Pamiętam jak się zagrywałem w złotą piątkę (robin hood i coś jeszcze), 999999in1, mario, i taka gra z naklejką na kartridżu facet z bronią, a zanim helikopter lub ognień, albo razem, jakaś bijatyka, myszka miki i inne.

Pamiętam przychodziłem z "zerówki" siadałem na krześle, włączałem tv 21" i odpalałem pegazusa w kształcie playstation 1. To były czasy, aż łza się w oku kręci...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-08-2010, 21:14 04
Post: #42
RE: Ten pierwszy raz :p
(10-08-2010 20:21 15)heniek97 napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Pamiętam jak się zagrywałem w złotą piątkę (robin hood i coś jeszcze)
chyba miałeś jedyny egzemplarz Złotej Piątki z Robinem Hood :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-08-2010, 14:34 11
Post: #43
RE: Ten pierwszy raz :p
i taka gra z naklejką na kartridżu facet z bronią, a zanim helikopter lub ognień,
Czyżby Crossfire ;>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2010, 08:56 17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2010 07:48 27 przez Atos.)
Post: #44
RE: Ten pierwszy raz :p
Był to czerwiec 2005 r. Czas gdy królował w mojej i okolicznych miejscowościach pegasus (a raczej jego podróbki). Nadchodził czas moich dziewiątych urodzin. Na pytanie ,,Synku co chcesz dostać na urodziny?" odpowiedź mogła być tylko jedna: ,,Chcę grę telewizyjną"(tak ją w tedy wszyscy nazywali). Na bazar w najbliższym mieście pojechaliśmy w niedzielę tuż przed lub tuż po moich urodzinach. Podeszliśmy do jednego ze stoisk, a tam już czekał na mnie nowiutki, diabelsko czarny ,,Terminator"(mam go do dziś). Tata załatwiał formalności (,,Należy się 20 zł.":P). Po małym obchodzie bazaru w innych celach wróciliśmy do domu. Podłączeniem konsoli zajęła się osoba, która wtedy najbardziej znała się na elektronice = Tata. W konsolę była wbudowana składanka ,,pierdylion" in 1. Pierwsza wypróbowana gra to chyba Track & Field, a potem reszta czyli Duck Hunt, Tank 1990 itd. Ale to były tylko początki. Pierwszy zakupiony kart to był Adventure Island. Wybór był prosty: kozackie czerwone opakowanie i zajefajny obrazek na karcie. A teraz czas na najmilsze wspomnienia, kiedy to wpadał do mnie mój ,,Pegasusowy Guru", czyli kuzyn, który był dumnym posiadaczem kilkudziesięciu kartów. Zawsze przynosił do mnie część tej kolekcji i pożyczał na czas nieograniczony. Tak beztrosko mijały dni, aż do 1 lutego następnego roku, wtedy to zrobiłem coś strasznego. Porzuciłem mojego wiernego druha, z powodu kupna PC. Tak minęło 5 lat. Po drodze grałem trochę na emulatorze, ale szybko porzucałem te gry dla komputerowych produkcji. Pod koniec roku szkolnego były jakieś chrzciny w rodzinie. Nie chciało mi się na nie iść. Rodzice podwieźli mnie do kuzyna, który też nie pojechał na uroczystość. Po przyjeździe do niego okazało się , że jego Windows jest w rozsypce. Musieliśmy spędzać czas aktywnie. Gdy siedzieliśmy z nudów na fotelach do głowy wpadła mi jedna myśl. Początkowo ją zignorowałem, ale ona nie dawała mi spokoju. W końcu nie wytrzymałem i zapytałem kuzyna czy ma jeszcze swoje ,,playstation". Po krótkim wyjaśnieniu byliśmy już u niego na strychu i szukaliśmy sprzętu. Mały telewizorek i karty nie były problemem. Gorzej było jednak z samą konsolą. Wróciliśmy trochę zawiedzeni. Zdążyliśmy położyć w pokoju znaleziony sprzęt, gdy w głowie mojego kuzyna coś zaświtało. Pędem poleciał na strych i wrócił z konsolą. Zaczęło się. Mimo czarno-białego ekranu i rozwalonego kabla łączącego to cudo z telewizorem (trzeba było przyciskać go w pewnym miejscu) frajda z gry była ogromna. Po powrocie do domu trochę o tym myślałem. 1 lub 2 dni potem nudząc się na kolejnych lekcjach postanowiłem po powrocie do domu pograć trochę na moim cudzie. Mimo iż miałem niewielką kolekcje kartów(7+1 wbudowany w konsolę) czerpałem z tego wielką przyjemność. Próbowałem zdobyć parę kartów, ale na próbach się skończyło. Po jakimś czasie znowu porzuciłem konsolkę(wiem byłem okrutny), ale moja ogromna miłość do pegasusa odezwała się po jakiś dwóch miesiącach. Moja kolekcja nie powiększyła się(ach żebym tak mógł chociaż mój pistolecik naprawić), ale staram się codziennie chociaż trochę grać, bo wieżę, że moja pegamiłość zostanie nagrodzona, chociaż kilkoma nowymi kartami. Uch..., ale się rozpisałem. Mam nadzieję, że nie usnęliście w połowie.:D
Pozdrawiam wszystkich maniaków pegasusa.
Atos
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-02-2011, 17:04 03
Post: #45
RE: Ten pierwszy raz :p
To był 1991 rok i był wtedy 7 Grudnia. Taki spóźniony św. Mikołaj. ;)
Stara konsola pegasusowa z fioletowym "168 in 1". Potem dokupiłam sobie pistolet, by strzelać do kaczek.Ale oczywiście pistolet okazał się zepsuty... :-|
Jakiś czas potem jak w liceum pegasus leżał odłogiem pożyczyłam go i do tej pory do mnie nie wrócił. A jakoś mi głupio będąc w tak dorosłym wieku prosić o zwrot tej gry...;]
No i ostatnio znowu sobie pogrywam poprzez peceta.Aczkolwiek to nie to samo. :-]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-03-2011, 19:08 09
Post: #46
RE: Ten pierwszy raz :p
wiosna rok 2003
kiedyś na bazarku z rodzicami wśród stoisk z gaciami, warzywami itd.
na pewnym stoisku z "elektroniką"zobaczyłem piękne,czerwono-zielone pudełko z JIN-EM z tekkena.
No i co zrobisz nic nie zrobisz dostałem tę konsolę na wczesny dzień dziecka:D i kartridże.
Na konsoli były również gry a wśród innych dziwny hack mario w którym wcześniej wspomniany hydraulik stał się ...pikachu!
Kartridż to była chyba składanka 9999999999999999999999 hacków in 1

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-04-2011, 16:24 38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2011 16:25 33 przez Zurek.)
Post: #47
RE: Ten pierwszy raz :p
Czasy okolo roku 2000. Rodzice zakupili siostrze poczciwą skrzyneczkę zwaną pegazusem. Grało się gdy siostra pozwoliła ehhh. Po roku dostałem i swój egzemplarz. I się zaczeło. Wymiana z kolegami dyskietkami, kupywanie na bazarze, wymiana na bazarze stare dobre czasy. Wszystko trwało do roku 2004- 1 komp. Lecz pegazus (jak i atari i comondore) leżało dalej pod półką. O dziwo pegazus który posiadam do dziś jest siostry, a moje ( było ich z 3-4) szybko się rozwalały.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-06-2011, 18:46 39
Post: #48
RE: Ten pierwszy raz :p
Ja pamiętam że mój pierwszy kontakt ze starym poczciwym pegazusem miał miejsce gdy miałem jakieś 6-7 lat. Czyli był to rok około '98. Kupiony on był na lokalnym bazarku od bodajże ruskich handlarzy przez mojego tatę. W zestawie oczywiście był również gniot przypominający pistolet. Ja jako małe dziecko po zakupie od razu sypałem teksty typu "No chodź tato do domu, co tu jeszcze będziesz szukał?!" by szybciej wrócić i nacieszyć się nową konsolą. Jednak okazało się że jest ona uszkodzona przez co mój ojciec zarwał nockę ją naprawiając. Podobnie było ze mną, jak to małe dziecko (zresztą do dziś) jara się nową zabawką. No i tak rano po błyskawicznych przygotowaniach do szkoły zostało mi trochę czasu na odpalenie pegazusa. Pierwsze włożenie kartridża z grą mario. Po kilkuminutowej nauce obsługi zacząłem gre. Pamiętam jak się wkurzałem że nawet pierwszego poziomu nie potrafię przejść. W szkole oczywiście rozpoczęła się zażarta dyskusja z kolegami jakie to gry są na pegazusa i tak pożyczyłem jeszcze tą gra w której strzela się do kaczek. Cóż to były za emocje, FPS i to prawie jak dzisiejsze Wii (nie mówię o osiągach).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-10-2011, 20:54 35
Post: #49
RE: Ten pierwszy raz :p
Moja przygoda z Pegasusem zaczęła się w w maju 2001 roku, podczas I Komunii, gdy od wujka dostałem Pegasusa IQ-502, był co prawda używany ale jak na 9 latka bardzo się cieszyłem, w zestawie nie było pistoletu, a pierwszą grą było Taito Chase HQ. Z czasem moja kolekcja gier się powiększała o nowe tytuły: Goal 3, Contra, 999999 in 1, oraz o pistolet (zakupiony na bazarku :)). Grałem na nim tak do listopada 2003 roku, gdy mój Pegasus odszedł do krainy wiecznych padów :(. Po nim dostałem Play Station. Czasem odpalę emulatorka i popykam w Mario czy Contre ale brak tego klimatu :(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2011, 14:20 21
Post: #50
RE: Ten pierwszy raz :p
Mój pierwszy Pegasus a właściwie brata pojazłwił się w 1995r. Był to MT 777DX wraz z kultową składanką 168 in 1 kupiony jeszcze za MILIONY hehe. Spędzaliśmy przed nim hektogodziny aż zasilacz się czerwienił. Carty przeważnie kupowaliśmy na bazarze ale i od czasu do czasu zakupiło się coś na licencji REMARKS. Po kilku latach dorobiłem się PSX i sprzedałem Pegaza wraz z około 40 cartridg'ami kumplowi za jakieś 20 zł (teraz to mi żal ale trudno stało się). Jakieś 2 lata temu znalazem u dziewczyny na strychu BS 500 i parę kartów no i powróciły te piękne wspomnienia. Jak każdemu z nas wiadomo w serwisie Allegro można kupić wszystko (chyba, że nie istnieje) i tak zacząłem małymi kroczkami kompletować konsole oraz cartrige. Trochę już tego uzbierałem i zainwestowałem lecz miłe wspomnienia są dla mnie bezcenne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości