Odpowiedz 
Ten pierwszy raz :p
20-01-2010, 23:57 45
Post: #21
RE: Ten pierwszy raz :p
Ja swój pierwszy kontakt z pegasusem mialem na poprawinach komunii mojego starszego brata (ja chodzilem wtedy do przedszkola). siostra cioteczna starsza od nas o kilka lat przywiozla prawdziwego pegasusa z obudowy i procesorków. do niego 2 padziki, wiec samemu nie bylo sensu grac. pierwszą grą, którą odpalilismy bylo albo mario albo F1 race (chyba jednak to drugie).
niestety to byl mój pierwszy i ostatni kontakt z rzetelnym i niepodrabialnym pegasusem. potem juz tylko podroby, ktorych mialem ok 4.

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-01-2010, 14:16 13
Post: #22
RE: Ten pierwszy raz :p
Jak miałem 9 lat dostalem na mikołaja od babci nesa , nigdy nie zapomne tych gier i z jaka latwoscia na plich tarkach sie je kupowalo we francji i to za grosze :D
mialem : Mario bros , mario bros 3 , asterixa , home alone 2 , turtle ninja 1 , double dragon , double dragon 3 , zelda 2 , jakies 2 megamany , wrestling ,cos z pomidorami , smerfy ,chip n dale i inne juz nie pamietam , frajda niesamowita inne konsole nigdy mi takiej frajdy nie dały
pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-01-2010, 16:19 09
Post: #23
RE: Ten pierwszy raz :p
Mój pierwszy kontakt, to jak miałem 3 lata.
Wujek wyjął konsolę, zdmuchnął kurz, wytarł ściereczką... :P
I zaczęło się granie.
Najpierw Mario, Tank, Contra i wszystkie inne gry.
Potem już nowe gry i nowe konsole :mmm:

Piwo skraca życie o 5 minut.
Papieros o 10 minut.
A lekcje w szkole o 5 godzin xD
[Obrazek: 440.png]
Jam jest Mroczny Kokos! :krzesłemgo:
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-03-2010, 14:49 13
Post: #24
RE: Ten pierwszy raz :p
Ja swojego ”Pegasusa” dostałem na gwiazdkę w 1991 roku. Aż mi się łza w oku kręci jak sobie przypomnę. Nie wiedziałem nawet, że coś takiego w ogóle istnieje, a jedyne, o czym wtedy marzyłem, to te „pradawne” konsole ATARI.
Pamiętam, że gdy pierwszy raz „Pegazika” odpaliłem, włączyłem „Contre”, to…



… poryczałem się ze szczęścia. Ta grafika, dźwiękB). Właściciele „ATARI”, mogli wtedy jedynie o takich pomarzyć:zawstydzony:.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-03-2010, 15:41 38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2010 15:41 59 przez Pacek.)
Post: #25
RE: Ten pierwszy raz :p
Ja dokładnie nie pamiętam kiedy dostałem konsolę, bo byłem naaaprawde mały, ale wiem, że moją pierwszą grą była złota czwórka (dołączona do zakupionego pegasusa) oraz Lode Runner ;) Można łatwo wywnioskowac, że start miałem ostry. Go! Dizzy! Go!, Super Robin Hood i Lode Runner nie należą do gier łatwych, a od nich zaczynałem :D Teraz już wiem dlaczego lekko uodporniłem sie na trudność w grach z NES-a ;)

Za duża Sygnatura :( - Potak
Jak ją zmniejsze to nic nie będzie widać : P - Pacek
Ale nie będzie rozjeżdżać nam forum! :D- Potak
Ale za to jaki zrobi efekt ; )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-04-2010, 11:59 00
Post: #26
RE: Ten pierwszy raz :p
Jak by na to nie patrzeć pierwsza konsola do gry, na jakiej grałem ;) Miałem może 6, 7 lat gty pierwszy raz się z nią zetknąłem. Grałem między innymi w: SuperMarioBros, Takns, Contra ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-04-2010, 15:49 35
Post: #27
RE: Ten pierwszy raz :p
ja jak zagrałem pierwszy raz to iałem 4 albo 5 lat i nigdy niezapomne jak grałem w tank albo w mario to były piękne chwile ;(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-04-2010, 18:43 17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2010 18:43 47 przez Bomber_Woman.)
Post: #28
RE: Ten pierwszy raz :p
Moja historia z pegasusem zaczęła się od komunii mojej siostry. Wtedy to dostałyśmy używaną konsolę od cioci, nie był to wprawdzie prezent na komunię ale taki przy okazji, bo przecież ciocia nie grała już w takie gierki. Nie wiem jaki to było model, ale nigdzie nie widziała takiego drugiego, dołączona do niego była kaseta 168in1(która wielokrotnie w naszych rękach doświadczyła kąpiel i twardą posadzkę) i chyba jeszcze jakaś ale nie pamiętam już.

Na początku grała tylko siostra i wujek( który jest nie wiele od nas starszy) a ja tylko patrzyłam i bałam się dotknąć joysticka. Głównie grali w tanki, Mario i Urban champion. Wkrótce kartridże zaczęło przybywać i ja również zaczęłam grać. Nie zapomnę do dziś jak specjalnie jechałam z mamą do miasta żeby na rynku wytropić coś ciekawego, a potem pobiec od razu do TV i grać :D

Później przeprowadziliśmy się. Kilka lat po tym okradziono nas, zabrali nam dużo cennych sprzętów w tym konsolę :C, której już nigdy nie zobaczyłam z powrotem(na szczęście część dyskietek pożyczyłyśmy wtedy koleżance więc trochę się zachowało). Kiedy wyszło na jaw kto to zrobił, rodzina złodziei oddała nam inną konsolę i z grą 99999in1 i jakiegoś lipnego starego laptopa. Niestety konsola była zepsuta i nie mogliśmy grać, dlatego przed Bożym Narodzeniem rodzice kupili nam podróbkę pegasusa, taką klawiaturę , która leży gdzieś rozwalona na strychu. Wtedy od nowa musieliśmy kupować kasetki. Teraz gram tylko na emulatorze, nawet nie wiem czy kartridże jeszcze są gdzieś na strychu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-04-2010, 22:56 45
Post: #29
RE: Ten pierwszy raz :p
Mój pierwszy raz z konsolą był jakoś w 1996r. Starszy kupił od sąsiadów bo ich syn "wyrósł" z niej... Kupił ją wieloma grami, pierwsze w co grałem to Micro Machine ze starszym... ciągle dostawałem baty (ale niech teraz przyjdzie to ja mu pokaże :D), Pózniej był Ultimate Stuntman i Złota czwórka... jakoś po miesiącu coś sie z konsolą stało i płakałem tak długo że sarszy zdązył pojechac do sklepu i kupić nową :D... ach, nie zapomniane chwile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-04-2010, 21:26 26
Post: #30
RE: Ten pierwszy raz :p
Cholera..nie pamiętam jak dostałem Pegazusa...ale pamiętam jak mój tata przychodził o 18 i razem do 20,21 nawalaliśmy w pegazusa..pamiętam, że miałem miliony kartridży...od mojej cioci która też w to nawalała jak nawalona;pamiętam, że miałem 4,5 lat jak dostałem.poźniej leżał okurzony i leży do teraz gdzieś w piwnicy;/ to były czasy beż komputerów bez nienormalnych gier tzn..iść z punku A do B po drodze wszystkich zaje:kutfaaa: pamiętam te czasu przychodzili goście o 12 wychodzili o 22 cały czas grając w pegazuza
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości