Odpowiedz 
Tactics Ogre - The Knights of Lodis
30-10-2012, 23:34 29
Post: #1
Tactics Ogre - The Knights of Lodis
[Obrazek: 113222.jpg] [Obrazek: tactics_screen004.jpg]
Chciałbym przedstawić Wam grę, o której już tam kiedyś wspominałem, ale zasługuje ona na trochę więcej, niż tylko wspomnienie "a grałem w tę grę pamiętam lol xd". Nie, o grach takich jak ta warto pamiętać dłużej niż tylko podczas gry i kilka dni po przejściu jej.

No to przede wszystkim kilka informacji wstępnych. Gra ta nazywa się Tactics Ogre - The Knights of Lodis i jest 4 częścią sagi Ogre Battle. W inne części się specjalnie nie zagłębiałem, może kiedyś zobaczę, jak się prezentują. Póki co skoncentrujmy się na tej jednej. TO - TKoL zostało wydane na znanego i lubianego Game Boy Advance w 2001 roku. Fabuła tej części sagi wygląda następująco: Państwo (? terytorium, coś takiego) Ovis jest pod władaniem cesarstwa Lodis. Główną postacią gry (domyślnie Alphonse Loeher, ale można (a nawet powinno się) zmienić imię) jest młody, ale jakże silny duchem wojownik, który wraz z innymi pod dowództwem kapitana Rictora Lasanti chcą zaniechać dominacji Lodisu nad Ovis. Wraz z dalszym przebiegiem fabuły tworzą się dwa oddziały - Rictora i Twój, przyszły/przeszły/poszły graczu. Ale jeszcze nieraz drogi Twoje i Twojego byłego dowódcy się przetną. Oprócz tego od groma jest postaci drugoplanowych, z którymi przyjdzie nam rozmawiać, co czyni fabułę w**ujwątkową. Jest siostrzenica obecnego władcy, jest młoda, nieśmiała dziewczyna, która darzy naszego bohatera czymś więcej niż tylko szacunkiem... one i wiele innych będą chcieli się przyłączyć do naszego oddziału. Co ciekawe, poprzednie wybory determinują osoby chętne do przyłączenia.

Przejdźmy do samej rozgrywki. Skrin drugi przedstawia główny ekran gry, na obszarze którego będzie się działo najwięcej. Zazwyczaj wygląda to tak: wybieramy na mapie obszar oznaczony kolorem czerwonym, pojawia się filmik trochę związany z fabułą gry, a trochę tylko z daną misją. Czytamy bardzo uważnie każdą wypowiedź każdej postaci/przeklikujemy filmik tak szybko jak to możliwe i pojawiają się wytyczne misji - albo zabij przywódcę, (lub przywhiskey :P) wrogiego oddziału, albo zabij całą gromadę osób odzianych w czerwonopodobne szaty (czyli wytłucz wszystkich wrogów :P). No i co robimy? No tłuczemy. No ale jak? Wybieramy jedną postać z naszego oddziału, wskazujemy miejsce, gdzie ma dojść, po czym wybieramy akcję, którą ma wykonać (atakuj, rzuć czar, zatańcz macarenę etc). Jeśli uda nam się wykonać wytyczne, zanim lider naszego oddziału dołączy do chórów anielskich, przechodzimy dalej. Jeśli nie ,to ujrzymy piękny napis Game Over (chyba, nigdy nie udało mi się przegrać :P). I tak misja za misją, aż do końca. Ale jeśli nie chcemy non stop iść głównym wątkiem fabularnym, to mamy 3 opcje. I to jest dobry moment, żeby zacząć pisać od nowego akapitu.

Oprócz zapychania sobie półek na trofea czaszkami wrogów fabularnych, możemy wybrać opcję treningu (czyli walki tylko w zakresie naszego oddziału, bez śmiertelności), spacerować po mapie w poszukiwaniu wolnych oddziałów Lodisowego cesarstwa w celu stłuczenia tych ich zafajdanych, lodisowych twarzyczek, bądź też wybrać się na poszukiwanie skarbów wybierając z głównego menu tryb Quest. Tryb ten jest pomysłem tak dobrym, że jestem gotów śpiewać poemy w stronę twórców. Otóż tak - po ukończeniu kilku (bodajże czterech) misji fabularnych otrzymujemy zwój otwierający nam drogę do korzystania z trybu Quest. W tym trybie możemy swobodnie ustalać liczbę tur potrzebnych do wybicia wrogiego oddziału bądź samego lidera. Im mniejszą liczbę podamy, tym nagroda będzie bardziej okazała. Ale jeśli nam się nie uda wykonać misji w danej liczbie tur, odejdziemy z kwitkiem. Wraz z dalszym przebiegiem fabuły odblokowywane są nowe "questy".

Postacie, które mamy do dyspozycji różnią się nie tylko stopniem uczłonecznienia (oprócz homo sapiens będziemy mieli postacie bardziej homo fantasius - wróżki, smoki, gryfiny itp), ale też klasą (żołnierz, mag, łucznik, kleryk itp), nastawieniem (chaotyczne, praworządne, neutralne), żywiołem (ogień, woda, powietrze, ziemia - dla niektórych światło bądź mrok), współczynnikami (siła, zręczność, inteligencja) i wieloma innymi pierdołami, o których pewnie nie mam pojęcia. System rozwoju postaci jest nieco inny niż w innych grach, bowiem tutaj zawsze awansujemy wraz z osiągnięciem 100EXP, z tym, że jeżeli nasza czynność będzie skierowana wobec postaci z wyższym poziomem, otrzymamy więcej EXP, niż gdyby wykonać akcję w kierunku postaci z równym bądź niższym poziomem.

Trudno jest przyporządkować tę grę do jakiegokolwiek gatunku. Z jednej strony można ją określić mianem RPG-a - świadczy o tym ciągła gra w obrębie jednej postaci, dokonywanie wyborów, rozwój itp., z drugiej - sterujemy bezpośrednio całą naszą drużyną, spacerujemy po mapie świata, czyli pojawiają się elementy gry strategicznej. Jednak jakkolwiek byśmy jej nie nazwali, zapewni nam ona rozrywkę na wiele godzin podczas gry i na wiele godzin po ukończeniu jej.

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2012, 10:54 29
Post: #2
RE: Tactics Ogre - The Knights of Lodis
a grałem w tę grę pamiętam lol xd

Niestety nie podzielam Twojego zachwytu. Kompletnie nie rozumiem rozwoju postaci w tej grze, zbiera się jakieś odznaczenia, niektóre umożliwiają zmianę klasy postaci, ale skąd ja mam wiedzieć co powinienem robić żeby postać w tą, czy inną stronę rozwinąć? Grałem w to "na pałę" i mi się znudziło. Właściwie jedyne co mi się podobało, to walki. Ale to chyba tylko dlatego, że zawsze lubiłem takie taktyczne potyczki. :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2012, 11:43 44
Post: #3
RE: Tactics Ogre - The Knights of Lodis
Yyy nie wiem, czy do końca rozumiem pytanie "ale skąd ja mam wiedzieć co powinienem robić żeby postać w tą, czy inną stronę rozwinąć?" Po prostu chcesz grać magiem? No zmień klasę na Wizard, to da grze do świadomości "Aha, on chciał być magiem, niech ma przy levelu bonus głównie do inteligencji." Rozwój w tej grze jest dosyć zautomatyzowany, i dobrze. Nie ma sytuacji, że ktoś gra "magiem bitewnym". No bo zaraz, albo magia, albo miecz. A na te odznaczenia nie zwracałbym szczególnej uwagi. Traktowałbym je bardziej jako nagrody, kamienie milowe rozwoju postaci. Niektóre fakt, wymagane są do rozwoju postaci, ale spokojnie - i tak zdobędzie się je wcześniej, niż uzyska odpowiednie współczynniki. :P

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2012, 14:16 53
Post: #4
RE: Tactics Ogre - The Knights of Lodis
Chodzi mi o to, że niektóre postacie zmieniają swoją klasę w trakcie rozwoju. I nie wiadomo co mi taka zmiana daje, ani czego wymaga. Tak naprawdę postać bierzemy i rozwijamy w ciemno. :P A właściwie cały oddział. Chyba, że mi się pomieszały motywy z jakąś inną grą, ale raczej nie. Dla pewności trochę pogram i sprawdzę czy tak jest.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-10-2012, 14:26 23
Post: #5
RE: Tactics Ogre - The Knights of Lodis
No musiało coś się poplątać, bo nic takiego, jak samoistna zmiana klasy nie ma miejsca. Chyba, że też coś mi się zapomniało, ale nie wydaje mi się.

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości