Odpowiedz 
Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
26-05-2011, 14:40 49
Post: #1
Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Może takich postów jest milion. W każdym razie i tak pięknie jest wspominać. Bóg chyba zesłał mi karę za grzechy. 'o.o Mój Pegazus się zepsuł!!!:ściana:. Kable się zjarały, przez moje niedopatrzenie. Teraz rzeczę, że mam "fazę" na tego typu rzeczy, więc awaria sprzętu jest najmniej chciana! Muszę uciekać się do komputerowych emulatorów np. RockNESX lub Nestopia. Ale przynajmniej mogę pograć w to co kocham!
Jeśli współczujecie, bo wasz boski sprzęt uległ częściowej destrukcji, proszę o wpisanie się.
minimoog
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-05-2011, 18:04 54
Post: #2
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Nie współczuję bo pegasusów (sprawnych) mam aż dwa, jednego japońskiego famicoma a w drodze do mnie jest teraz jeszcze oryginalny NES w palu. Stare dobre czasy trwają i nie mam zamiaru robić nic by przeminęły. Trzeba godzić wiele rzeczy w życiu ale nostalgia zawsze pozostanie. A Ty zamiast marudzić że Ci się pegasus zepsuł, kup sobie drugiego (byle nie jakiś chiński szajs za 20-30 pln). Na allegro jest dość sporo konsol dobrych jakościowo i w dobrym stanie technicznym.

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-05-2011, 15:53 19
Post: #3
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
No kupiłbym sobie na pewno, lecz jeczsze jestem zdany na rodziców.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-06-2011, 00:46 48
Post: #4
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
a tam cena pegaususa najtańszego nie przekracza 20 zł , to nie jest jakiś duży koszt;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2011, 09:08 19
Post: #5
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Hahahahahahha!!! Alem uradowan! 12.06 mój tata wrócił z Warszawy i przywióżł mi mojego starego, dobrego Pegaza! Byłem wniebowzięty! Teraz (na działającym już zasilaczu, bo drugi zepsuty) mogę "mulić" weń cały dzień!!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2011, 20:52 58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2011 20:53 48 przez chip'n'tune.)
Post: #6
Wink RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Powiem tak, nie-da-rady grać na klawiaturze;/ rzucam mięsem jak szewc. Polecam padzika, Logitech rumblepad 2:D Wymiata! Wszystko na swoim miejscu. Mój Pegazik zalała woda z rybek, remont mieszkania zrobił swoje do końca. Kartridże kocham nad życie:D
P.S Pady z tych za 20 pln często nie dożywają miesiąca ;(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-02-2016, 18:33 18
Post: #7
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Konsole się psują - niby jest napisane, żeby nie trzymać konsoli w ekstremalnie zimnych i zbyt gorących miejscach, a i tak trzymało się konsolę w garażu, nieocieplanym, na chłodnym strychu, również bez grzejników. Poza tym rodzaje zasilaczy można pomylić, pady z niewiadomych przyczyn po prostu przestawały działać, w całości lub w części. Też zwyczajne, estetyczne względy miały uszczerbek - ułamany kierownik ze strzałkami, zasłona na wejście do gier złamana, lampa oznaczająca włączenie konsoli z oderwanymi kablami. Też ciekawość i rozkręcanie konsoli może być niekorzystne, również nerwy i rzucanie elementami konsoli może przynieść złe skutki. Jednak nie szkoda mi konsoli - miała wady, uszkodzenia, poza tym nie była oryginałem, nie wiem, jak z patentami i uregulowaniami prawnymi produkcji i posiadania konsoli tak zwanych klonów. Dobrze byłoby mieć nową konsolę, ale to problemy z wysyłką, formą aukcji, ceną, wyborem modelu. Stwierdzę tak - jakby była konsola w sklepie elektronicznym, to być może bym kupiła.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-03-2016, 04:29 08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2016 04:31 02 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #8
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
JA trzymałem przez zimę przy ścianie, która nieco zawilgotniała jednego z klonów pegazłoma. Pegazłom był w styropianie i tekturowym pudle. Kiedy go otworzyłem i wziąłem do ręki konsolę - rozsypała się w drobny mak w miejscu, w którym ją uchwyciłem. Nie wiem jaki to był materiał, ale zarówno pady jak i sama konsola pod wpływem nacisku ręki w uchwycie- dosłownie kruszyły się na masę drobnych fragmentów niczym doniczka rzucona o ścianę. Granie na padzie skończyło by się tak, że w ciągu 15 sekund od rozpoczęcia gry rozsypałby się na kawałki - uległy takiemu osłabieniu wytrzymałości.

Ostatecznie mój pegazłom się rozkruszył i rozsypał, a japoński model 777-DX to jest niezniszczalna rzecz. Dalej działa.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-03-2016, 11:52 58
Post: #9
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
777-DX był produkowany na Tajwanie, zdaje się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-03-2016, 12:43 32
Post: #10
RE: Stare, dobre czasy... ale wszystko mija!
Część mojej historii niektórzy znają. Posiadałem wiele różnych modeli, jednak generalnie jeden towarzyszył mi przez niemal całą przygodę z Pegasuzem. Oczywiście był to model niezidentyfikowany, jakaś typowa, tania, bazarowa podróba, którą jedynie rozpoznałbym na zdjęciu. Ilość napraw, która ona przeszła, była wręcz niezliczona. Służyła dzielnie. Pewnego dnia, rodziciel przyniósł do domu inną konsolę, i to z padami. IQ- 502, jeśli dobrze pamiętam. Oczywiście, skoro miałem dobry i sprawdzony sprzęt, a ten już wizualnie mi się nie podobał, z góry założyłem, że jest zepsuty i grałem dalej na tamtej, aż w końcu nie znudziło się (wyrosłem), no i pewnego dnia przyszła sąsiadka, z pytaniem czy nie mam gier "telewizyjnych". Za namową mamy oddałem je razem z konsolą, bo ja "już jestem duży i mam komputer". Pegasus leżał w wilgotnej, zagraconej letniej kuchni (taki domek na podwórku zabity deskami i z cieknącym dachem). Miałem emulatory, i nie miałem jak podłączyć telewizora, więc o tym nie myślałem. Konsola zaś odżyła w momencie, kiedy odwiedzili mnie inni zapaleńcy, ale kto ma znać, ten zna tą historię ;)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości