Odpowiedz 
Spider-Man: Return of the Sinister Six
13-07-2010, 14:14 32
Post: #1
Spider-Man: Return of the Sinister Six
[Obrazek: returnsinistersix.jpg] [Obrazek: spidermanreturnofthesin.gif]

Istnieje dużo złych gier na NESa. Wiele z nich po prostu boli. Jedną z nich jest Spider-Man: Return of the Sinister Six, która mnie - jako fana komiksów Marvela - boli szczególnie dotkliwie. Aż tak, że pomiędzy kolejnymi akapitami pojawiać się będą nie screeny z gry, a kadry z komiksów o Ścianołazie - pod każdym względem lepszych niż produkt, w który miałem nieprzyjemność grać.

[Obrazek: spidermanultimate18.jpg]

Zacznijmy od fabuły, a w zasadzie - jej braku. Tytuł sugeruje, że mierzyć się będziemy z reaktywowaną grupą złoczyńców i tradycyjnych sparringpartnerów Petera Parkera, zwaną popularnie Sinister Six. Tak też jest w istocie, choć jedynie w teorii. W praktyce śledzenie fabuły ogranicza się do przedzierania się przez kolejne poziomy, od czasu do czasu natrafiając i sprowadzając do parteru na kolejnego bossa. Pomiędzy levelami nie ma żadnych filmików, ekranów tekstowych, słowem - niczego, co spinałoby przedstawioną opowieść do kupy.

[Obrazek: spidermanultimate45.jpg]

Zasiadając do gry po raz pierwszy, jeszcze na oryginalnym pegazłomie, dużo sobie obiecywałem tej grze - w końcu Spider-Man to postać niesamowicie zwinna, te wszystkie wygibasy z wykorzystaniem sieci, które widziałem w komiksach i popularnej ówcześnie kreskówce w grze powinny być czystą poezją. Ale nie są. Są przeciwieństwem poezji. Niby zakres ruchów jest duży i, w większości, znany z pierwowzoru (wspinanie się po ścianach, bujanie na sieci), jednak toporne sterowanie i po prostu śmiechu warta animacja zabijają cały urok gry. Powietrzne akrobacje? Zapomnijcie - Spidey ledwo radzi sobie z bujaniem się na pojedynczej sieci, przeskakiwanie "w locie" z jednej liny na drugą też nie wygląda tak, jak powinno. Ciasnota na większości poziomów sprawia, że swobodne huśtanie się nad powierzchnią ziemi jest w zasadzie niemożliwe.

[Obrazek: spidermanultimate61.jpg]

Walka? Śmiech na sali - Peter potrafi uderzyć przeciwnika pięścią albo zabawić się w Chucka Norrisa i potraktować wroga kopniakiem z wyskoku, który w zamierzeniu miał wyglądać efektownie, w praktyce zaś... Szkoda gadać. Właściwie żadne z tych uderzeń nie gwarantuje trafienia, nie mówiąc już o pokonaniu przeciwnika. Problemem jest właściwe ocenienie odległości. Jeśli się pomylimy, może się zdarzyć tak, że bezpośrednie trafienie NIC nie da, a jeśli wróg ma broń palną, możemy znaleźć się w niebyt wesołej sytuacji.

[Obrazek: spidermanultimate52.jpg]


Najgorsze jest jednak to, że nie możemy używać sieci podczas walki (!). Tu mała dygresja - Spider-Man jest postacią, która bardzo niechętnie zabija swoich wrogów, najczęściej krępuje ich za pomocą sieci i zostawia policjantom. W grze natomiast każda postać, która stanie pomiędzy nim, a kolejnym bossem musi zostać zabita (rozpada się na kawałki - wygląda to jak parodia fatality z Mortal Kombat), co kłóci się z, powiedzmy, filozofią znaną z komiksu. Poza walką w zwarciu Ścianołaz potrafi też - uprzednio znajdując leżący na ziemi bonus - strzelać z jakiejś broni miotającej białe pociski (czyżby fragmenty sieci?). Ilość amunicji jest oczywiście ograniczona. Ciekawą sprawą jest natomiast licznik życia głównego bohatera - teoretycznie Peter bierze na klatę cztery ciosy/pociski, nim padnie na glebę, w praktyce jednak system odbierania HP jest tak skopany, że nie mamy szansy ocenić, jak trzyma się nasz dzielny bohater.

[Obrazek: spidermanultimate16.jpg]

Całość jest brzydka - poziomy są zaprojektowanie niechlujnie, kolory szaro-bure, co sprawia, ze gra jest posępna. A to, w przypadku tak fajnej i pociesznej postaci jak Spider-Man, niewybaczalny grzech. Podsumowując - ta gra miała być hitem. widać, że stały za nią duże ambicje. Niestety, na ambicjach się skończyło i pegasusowy Spider-Man to produkcja mierna. Już lepiej poczytać komiks.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-07-2010, 15:17 32
Post: #2
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
No prosiłem Evila by zarzucił na stronkę jakiegoś Spider Mana, jeszcze nie wiedziałem wtedy w co się pcham i choć gra może nie jest aż tak zła to do najlepszych nie należy, praktycznie wszystko tu kuleje ledwo co doszedłem do walki z Electro (pierwszy boss) i już mi się odechciało, nawet nie wiem jak tego bossa pokonać a myśleć mi się nad tym nie chce wolę pograć w coś innego.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-07-2010, 16:38 02
Post: #3
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
Chciałbym napisać coś ciekawego, ale pozostaje mi się zgodzić z Misiaelem. Kolorystyka jak z rasowego horroru, "bzidkie" sprajty, toporne sterowanie. Chyba mieli wielkie ambicje, ale ktoś zamiast dofinansowanie projektu, powiedział "chłopaki, wasze pół roku minęło", macie być dumni, że mogliście robić grę o Spider-Manie" a niedorobiony crap pewnie świetnie się sprzedał z powodu nośnej marki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-07-2010, 16:53 12
Post: #4
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
(13-07-2010 15:17 32)hunter napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.doszedłem do walki z Electro (pierwszy boss) i już mi się odechciało, nawet nie wiem jak tego bossa pokonać a myśleć mi się nad tym nie chce wolę pograć w coś innego.

Na prawo od Electro masz przełącznik (taki czerwony). Żeby go uruchomić, musisz przy nim przyklęknąć i walnąć piąchą. Wtedy wróg zaczyna latać po całym levelu, ale za to można go rozwalić.
I nie, nie musisz dziękować.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-07-2010, 18:58 52
Post: #5
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
A ja mam kartridż z tą grą, najdalej dolazłem do tego człowieka z akwarium na głowie,ale tam juz zbastowałem, ogólnie sterowanie dupne, wręcz niesamowicie kiepskie. Największa wada gry, do tego te kołysanie się na siedząco na pajęczynach i strasznie niecelne uderzenia. Brrr..
M'cin napisał że kolorystyka jak z horroru, ja bym powiedział że cała gra to jeden wielki horror istna katorga dla gracza.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-07-2010, 21:22 58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2010 19:53 37 przez Jaro.)
Post: #6
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
Ło, ostro oceniacie, zapewne z perpsektywy osób zainteresowanych Spider-Manem. Jak dla mnie gra aż taka zła nie jest. Nie ma fabuły? Uno - coś tam na początku pisze :P . Duo - Contra nie miała jej wcale, a odniosła niekłamany sukces. Super Mario Bros - dowiedzieliśmy się tylko tyle, że Mario (i ew. Luigi) szukają Peach.
Co do grafiki - pretensji do tła nie mam, do animacji mam i to spore. Bo oprócz tego, że Spider-Man porusza się jak mucha w smole, to przeciwnicy nie sa wcale sprawniejsi.
A muzyka przyznam szczerze mi się całkiem podoba. Takie mroczne, tajemnicze klimaty dodają smaczku tej produkcji.
No cóż, mistrzem w swojej dziedzinie ta gra nie jest, ale też nie jest kmiotem zupełnym. Mam ją na karcie i sięgam po nią dosyć często. Mi tam się nawet podoba, 'paetamu':

OCENA: 7/10

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-07-2010, 09:36 01
Post: #7
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
Ło, ostro oceniacie, zapewne z perpsektywy osób zainteresowanych Spider-Manem. Jak w wieku 11 lat raz na koloniach przeczytałem pożyczony od kumpla numer, to się zaliczam do tego grona? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-07-2010, 09:43 02
Post: #8
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
(14-07-2010 09:36 01)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Jak w wieku 11 lat raz na koloniach przeczytałem pożyczony od kumpla numer, to się zaliczam do tego grona? :D

Nie - chyba, że wiesz, czym jest Clone Saga, Jak zginął Kraven, co łączy Petera Parkera z Mephisto, dlaczego Iron Man zrobił Spidy'emu nowe wdzianko w stylu swojej zbroi i czym zaskutkował One More Day.

ale żeby nie było offtopowo, powiem coś jeszcze o grze - otóż powrót Sinister Six został pierwotnie opisany w komiksach Amazing Spider-Man Vol.1 #334-339, jednak SS z komiksu różni się składem od tej z gry - brakuje Kravena, którego zastapiła jakaś inna postać (nie wiem jaka, do komiksu nie udało mi się dotrzeć - raz, że został wydany ze 20 lat temu, dwa - że nie został wydany po polsku.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-07-2010, 18:31 38
Post: #9
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
Dzięki Misiael ale to już wiedziałem (że trza w dźwignię palnąć), problem w tym, że jak on lata to mam problemy z jego trafieniem :)

Cytat:Ło, ostro oceniacie, zapewne z perpsektywy osób zainteresowanych Spider-Manem. Jak w wieku 11 lat raz na koloniach przeczytałem pożyczony od kumpla numer, to się zaliczam do tego grona?
No ja lubię Spider Mana ale ta gra to jakieś nieporozumienie, może nie jest zła ale też nie. Witamy w gronie :)

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2010, 01:35 03
Post: #10
RE: Spider-Man: Return of the Sinister Six
Gra jest do dupy jako adaptacja, ale grając na swoim pegazusie z 10 lat temu nie mogłem się oderwać ! :D

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości