Odpowiedz 
Sherlock Holmes
17-07-2010, 10:48 28
Post: #1
Sherlock Holmes
[Obrazek: sherlockholmesb.jpg]

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Guy Ritchie stworzył film, którego na dobrą sprawę nie dało się nakręcić. Jak bowiem stanąć okoniem wobec niemal stuletniej tradycji przedstawiania postaci słynnego detektywa z Baker Street? Sam jestem dużym fanem Sherlocka, który na wyrywki zna "Studium w szkarłacie" czy "Psa Baskerville'ów" i, idąc do kina na na najnowszy film o genialnym detektywie byłem pewien obaw - trailery straszyły prymitywną nawalanką, zaś odtwórca głównej roli, Robert Downey Jr. nieodparcie kojarzył mi się z postacią Iron Mana (notabene, świetnie zagraną).
Reżyser pokazał nam zupełnie innego Holmesa, niż ten dystyngowany dżentelmen znany z wielu wcześniejszych ekranizacji. Tu postać jest może nie tyle bliższa literackiemu pierwowzorowi (bo prawda, jak zwykle, leży pośrodku), ale z pewnością wyciągnięto z niej te cechy, które wcześniej pomijano. W powieściach i opowiadaniach bowiem, Holmes istotnie był antypatyczny (bezustannie kpił z Watsona), egocentryczny (bez żenady nazywał siebie geniuszem), w pewnych sprawach wykazywał się ignorancją (przykładowo - kompletnie nie obchodziła go teoria kopernikowska, ponieważ nie miała żadnego wpływu na jego pracę) i introwertyzmem (Doyle wprost pisał, że Holmes to odludek) słowem - nie był dżentelmenem, za jakiego zwykliśmy go uważać. Z drugiej strony, inteligencja nie była jego jedynym atutem - Sherlock dysponował ponadprzeciętnym talentem pięściarskim, znał też sekrety fechtunku. Film "uhouse'owił" postać detektywa z Baker Street - przyzna to każdy, komu nieobca jest postać Doktora Grega House'a. Dostrzegam w tym pewną ironię losu - nowy Sherlock Holmes jest wzorowany na postaci, która została stworzona na podstawie słynnego detektywa. Cóż, takie są prawidła postmodernizmu.
To, co najbardziej mi się w tym filmie podoba, to rehabilitacja postaci Watsona, który w poprzednich filmach (w książce niestety trochę też) był z reguły niemotowatym grubaskiem, który służył Holmesowi jedynie jako obiekt do kpin i tłumaczenia mu (a zarazem i czytelnikowi/widzowi) toku myślenia genialnego detektywa. U Ritchiego Watson to badass pen gębą - nie dość, że potrafi się postawić swojemu antypatycznemu partnerowi, to jeszcze częstokroć jest dla niego psychicznym hamulcem.
Podsumowując moje nieskładne rozważania - Nowy Sherlock Holmes to dziecko naszych czasów wychowane z poszanowaniem tradycji. Po prostu świetny film i unikalne zjawisko popkulturowe.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-07-2010, 16:38 15
Post: #2
RE: Sherlock Holmes
Nigdy nie czytałem opowieści o słynnym detektywie z Baker Street do filmu podchodziłem więc z dystansem i obawami że oto kolejny remake filmu sprzed kilkudziesięciu lat, który powstał tylko dlatego iż brak juz pomysłów na kolejne filmy....
Obejrzałem i stwierdzam podobnie jak Misiael że film jest świetny a Robert Downey Jr. zagrał (jak dla mnie) po prostu super, oczywiście film nie byłby tym czym jest bez świetnego Jude Law. Zastanawiam się tylko czy zaczynając od "końca", czyli ekranizacji, spodoba mi się książka którą mam zamiar niedługo przeczytać? Bo do filmu powrócę jeszcze na pewno jak dla mnie 9/10 czekam na kontynuację
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-07-2010, 17:16 08
Post: #3
RE: Sherlock Holmes
Czytałam książkę o Holmesie, bardzo mi się podobała, fabuła świetna no i dobrze napisana, ba nawet kiedyś serial leciał taki, chyba na TVN. Ale szczerze mówiąc w temacie filmów nie jestem zbytnio na bieżąco, więc nie widziałam tej ekranizacji jeszcze:P Jeszcze dlatego, że na pewno obejrzę w przyszłości, zachęcona waszymi opiniami i pochlebstwami:P No i oczywiście dlatego, że jak mówił nasz niemiecki kolega postać House'a jest wzorowana na Holmesie:P Czyli warto to zobaczyć:P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości