Odpowiedz 
SCP-087 i SCP-087-B
13-05-2012, 16:59 45
Post: #1
SCP-087 i SCP-087-B
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSJP3bckYMVEegs0igjnwi...AO7dy3hqIg]

Nie lubię horrorów – w ogóle, ze wszystkich rodzajów stymulacji doznaniowej jakie jest mi w stanie zapewnić kultura popularna, utwory mające na celu wzbudzenie grozy pociągają mnie najmniej. Może to dlatego, że w ogóle mam dość słabe nerwy – nawet gdy ktoś stojący obok mnie wykona gwałtowny, niespodziewany ruch, automatycznie reaguję jak na odbezpieczony granat, nie wspominając już o bardziej stresujących sytuacjach. Nie oznacza to jednak, że w ogóle rezygnuję z tego gatunku. Owszem, zdarza mi się przeczytać albo obejrzeć jakiś horror, trudno mnie jednak uznać za konesera. Z tego powodu prosiłbym o wyrozumiałość, jeśli w notce pojawią się jakieś spektakularne bzdury czy truizmy – poruszam się bowiem na nieznanym terytorium.

Do rozważań o grozie w popkulturze i jej natężeniu pchnęła mnie pewna mikroskopijna (dwa megabajty), ale szalenie interesująca gierka kryjąca się pod enigmatycznym tytułem SCP-087-B i byłoby dobrze, gdybyście przed podjęciem dalszej lektury zapoznali się z nią. Zajmuje zaledwie 2 megabajty i nie więcej, niż 10 minut rozgrywki, toteż nie powinno być problemu. Historia stojąca za powstaniem niniejszej produkcji jest na tyle interesująca, że pozwolę sobie poświęcić dużą część notki na jej opowiedzenie. Po kolei zatem – tytułowe SCP to akronim oznaczający Secure, Contain and Protect, nazwę fikcyjnej fundacji zajmującej się zabezpieczaniem pomieszczeń i artefaktów nadprzyrodzonych, a zatem potencjalnie niebezpiecznych dla postronnych. Fundacja owa ma własną Wiki, stylizowaną na tajne archiwum opisujące kolejne przedmioty badań. Każdy użytkownik może „zatrudnić się” w Fundacji i „odtajnić” nowe artefakty, a swoje „badania” poprzeć „dowodami” w postaci mniej lub bardziej udolnie wyfotoszopowanych zdjęć, wykresów, ilustracji, transkrypcji rozmów, raportów z badań i co tam jeszcze komukolwiek przyjdzie do głowy. Przyznam, że patent na tego typu internetowy projekt jest wręcz genialny (częściowo wykorzystany w SyFiastym serialu Warehouse 13) i z ogromną uwagą wczytywałem się w kolejne raporty wyłowionych ze strefy mroku śmieci. Każdy z obiektów badań dostaje własny kryptonim „SCP-liczba_porządkowa.” Jak nietrudno się domyślić, nas najbardziej interesuje obiekt oznaczony numerem osiemdziesiątym siódmym.

Rozważmy klatkę schodową – taką, której piętra ciągną się w nieskończoność w dół, pozbawioną okien i jakichkolwiek źródeł światła. Jakby tego było mało, każda próba oświetlenia okolicy spala na panewce, bowiem pomieszczenie zdaje się pochłaniać nadmiar światła, najsilniejsze nawet latarki dają jedynie mocno stłumiony poblask w bardzo niewielkim stopniu ułatwiający poruszanie się. Rozważmy, że schodzimy po takiej klatce – stopień po stopniu, piętro po piętrze, pośród niemal całkowitych ciemności, kurczowo trzymając się barierki. I najgorsza jest ta uporczywa świadomość, że coś tu bardzo jest nie tak. Bo mijamy drugie, trzecie, dziesiąte, piętnaste, trzydzieste, setne, dwusetne piętro – i nie widać końca. I zaczynamy sobie uświadamiać, że w tak dziwacznym, światłożernym pomieszczeniu, w którym cały czas słychać przytłumione zawodzenie małego dziecka i wiele innych, równie niepokojących odgłosów, w którym cienie nie zachowują się tak, jak powinny – być może w ogóle nie ma końca. I wtedy zaczynamy podejrzewać, że uporczywa świadomość obecności kogoś jeszcze może być czymś więcej, niż tylko głupim przeczuciem…

Musicie przyznać, że ta wizja przemawia do wyobraźni. Mnie w każdym razie bardzo przemówiła, a wygląda na to, że nie tylko mnie – powstał bowiem wirtualny symulator tej osobliwej klatki schodowej. Gra SCP-087 była ciekawym i szarpiącym nerwy przeżyciem, ale jednak nie na tyle, by poświęcić jej całą notkę. Cała sprawa pewnie zakończyłaby się na wrzuceniu linka i kilku rachitycznych słów o grze na facebookową stronę MP, gdyby nie to, że powstał nieporównywalnie bardziej absorbujący sequel tej produkcji. Choć może sequel nie jest tu najfortunniejszym słowem – SCP-087-B to raczej twórcze rozwinięcie pierwotnego zamysłu. Poprzedniczka bardzo wiernie trzymała się materiału źródłowego, wersja B wprowadza kilka innowacji. Klatka schodowa zmienia się w kręty, ciasny korytarz (wciąż biegnący w dół), oczywiście nadal generowany losowo. Dodano muzykę (generujący palpitacje serca ambient) i trochę większy repertuar strachów, jakimi gra doprowadza nas do zawału.

I muszę to napisać – o ile „wersja A” przestraszyła mnie raczej średnio (choć przy końcówce naprawdę musiałem zażyć Relanium), o tyle SCP-087-B uznaję za najstraszniejszą grę, w jaką w życiu grałem. Ani którykolwiek Silent Hill, ani nawet Amnesia nie doprowadziła mnie do takiego stanu, jak kilkuminutowa sesja polegająca na spacerze po ciemnym korytarzu, w którym nie dałoby się przeciągnąć. Oczywiście, że gra korzysta z najbardziej ogranych, horrorowych chwytów (ciemność, poczucie ciągłego zagrożenia, klaustrofobiczny klimat, potwory znienacka wyskakujące na animowaną przez nas postać). Najciekawszy jest jednak ten minimalizm, który wyklucza wszystko ponad to, co jest potrzebne, by nas przestraszyć. Właśnie z tego powodu wyżej wymienione przeze mnie produkcje nie zdołały wywrzeć na mnie takiego wrażenia jak SCP – ponieważ cały czas miałem świadomość, że biorę udział w wyreżyserowanym spektaklu (horrorówki są z reguły bardzo liniowe, przynajmniej te, z którymi miałem do tej pory styczność). W SCP-087-B o postaci czy otaczającej ją sytuacji nie wiem absolutnie nic – znalazła się tam dobrowolnie, jako obiekt badań, czy może została zmuszona do spenetrowania tajemniczego korytarza? Wszechświat gry również nie poddaje się żadnym ustalonym regułom – układ pomieszczeń i „strachów” jest generowany losowo. Fabuła, jak już wspomniałem, nie istnieje – i bardzo dobrze. Fabuła to najmniej potrzebny element w grze horrorowej, w każdej chwili istnieje ryzyko, że twórcy wrzucą w jakimś momencie zbyt mało lub zbyt wiele dramatyzmu – i cały klimat siada. Dlatego uważam SCP za horror doskonały, bo pokazujący tylko tyle, ile trzeba, by przerazić tkwiącego w każdym z nas zwierzaka, małpoluda skulonego przy wątłym świetle ogniska dającym mu iluzoryczną ochronę przed czającym się w ciemnościach zagrożeniem.

Warto obejrzeć gęsto porozrzucane na YouTube Let’s Play’e tej gry. Po kilku minutach wyraźnie słychać nerwowość w głosach grających, po kilku kolejnych zaczynają już bełkotać, jąkać się, maskować strach nieśmiesznymi dowcipami czy bezsensowną paplaniną. A przecież w tej grze (zwłaszcza SCP-087) nic tak naprawdę się nie dzieje – schodzimy po schodach w absolutnych ciemnościach. Każdy mieszkaniec bloku ma za sobą podobne przeżycia w realu. Diabeł tkwi w minimalistycznych szczegółach podkreślających atmosferę – tu zatrzepocze cień, tam muzyka uderzy w głośniejsze tony – i nagle zaczynamy się bać. Dochodzi do tego wyniesione z setek filmów i gier grozy doświadczenie, że stopniowane napięcie musi w końcu zakończyć się eksplozją. I właśnie oczekiwanie na tę eksplozję to sama esencja SCP. I coś jeszcze – fakt, że aby grać w tę grę musimy zignorować nasze najbardziej pierwotne instynkty i uwarunkowania echem pamięci genetycznej powracające od naszych prymitywnych przodków. Schodząc w dół, w absolutnej ciemności, wiedzeni dźwiękiem czegoś niewątpliwie będącego zagrożeniem przy braku jakiejkolwiek racjonalnej motywacji dajemy prztyczka w nos instynktowi samozachowawczemu. Świadomie i dobrowolnie pakujemy się w sam środek niebezpieczeństwa.

Polecam zagrać w obie gry SCP-087. Nawet, jeżeli ktoś ma podobne mojemu podejście do horroru, i tak warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób można wzbudzić w odbiorcach uczucie niepokoju, grozy, przerażenia wreszcie. Właściwie – w jaki sposób powinno się to robić. Ja już kończę – muszę zejść do piwnicy po ziemniaki. Oh, wait…

A gdyby to kogoś zainteresowało - moje własne Let's Playe obu wymienionych wyżej produkcji:








Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-05-2012, 19:47 30
Post: #2
RE: SCP-087 i SCP-087-B
Pomysł jest naprawdę fajny i wykonanie niczego sobie. Nie powiem, tez nie przepadam za horrorami, splattery są niesmaczne, a potwory wyskakujące zza ściany też mnie nie rajcują. Nie powiem, tutaj się parę razy wzdrygnąłem, ale z oceną to zdecydowanie przesadzasz. Wyczuwam typowe dla humanistów zboczenie nakazujące znacznie głębszą analizę wytworu kultury i sztuki, niż to sytuacja wymaga :)
Cytat:Najciekawszy jest jednak ten minimalizm, który wyklucza wszystko ponad to, co jest potrzebne, by nas przestraszyć.
Tak można w sumie opisać każdego screamera, rozwinięciem tej koncepcji.
Polecam spróbować, ale zachwytu nie podzielam ;)
BTW Wiadomo, po co jesteśmy w budynku, kto mówi do słuchafona ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-05-2012, 21:46 37
Post: #3
RE: SCP-087 i SCP-087-B
(13-05-2012 19:47 30)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.BTW Wiadomo, po co jesteśmy w budynku, kto mówi do słuchafona ;)

No właśnie nie wiadomo, przynajmniej dopóki nie zagłębimy się w materiał źródłowy - w grze nie pada ani jedno słowo na ten temat.

Ale grałeś w obie?

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-05-2012, 22:09 52
Post: #4
RE: SCP-087 i SCP-087-B
(13-05-2012 21:46 37)Misiael napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.No właśnie nie wiadomo, przynajmniej dopóki nie zagłębimy się w materiał źródłowy - w grze nie pada ani jedno słowo na ten temat.
No chyba nie myślałeś, że jak są "materiały" to nie zajrzę. Zresztą sam sposób komunikacji przywodzi na myśl ekspedycje badawcze.
I tak, grałem w obie, dwójka lepsza.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-05-2012, 22:37 26
Post: #5
RE: SCP-087 i SCP-087-B
Kopie niesamowicie, mnie osobiście to straszy konkretnie, mam świadomość tego że to pieprzony komputer, aby kilka bitmap i sekwencja dźwięków... Straszy niesamowicie, im dalej w las tym ciemniej, ja po 10 minutach gry prawie rzuciłem netbookiem z nerwów :D Ale mam w sobie masochizm, lubie się bać, to i będę do tego jeszcze wracał :D

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-05-2012, 01:34 57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2012 01:39 47 przez PegazusMaster.)
Post: #6
RE: SCP-087 i SCP-087-B
Nie wiadomo ile stopni mają schody, a każdy poziom jest jak ruch hipnotyzującego wahadła. Głównym motywem strachu jest w tej produkcji klatka schodowa o nieznanym rozmiarze działająca jak maszyna do wbijania do głowy sugestii. Jeśli jednocześnie klatka jest bohaterem i planszą można sobie zagwarantować niezłą szokującą sesję. Wyłączyłem po mniej niż 50 piętrach. Świadomość schodzenia na ogromną głębokość i hipnotyzujący aspekt gry miesza się z dźwiękami i obrazami, które widzimy na ekranie...toteż stopniowo stan świadomości przechodzi w lekki obłęd i szok. Dobra terapia strachem ;p

znam i polecam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-05-2012, 07:46 30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2012 07:47 29 przez Misiael.)
Post: #7
RE: SCP-087 i SCP-087-B
Widzisz, Ć'minie, to chyba jednak problem tkwi w Tobie, innych gra przestraszyła. Może, nie wiem, masz jakiś problem z instynktem samozachowawczym? Ewentualnie może być też tak, że nie natrafiłeś na większe strachy (bo są generowane losowo i mogłeś nie mieć szczęścia).

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-05-2012, 21:55 05
Post: #8
RE: SCP-087 i SCP-087-B
Ale ja nie napisałem, że się nie przestraszyłem (tzn. jak zwykle użyłem więcej skrótów myślowych, niż przewidują normy unijne i coś nie wyszło ;) ), bo i byłoby to nieprawdą, tylko że straszenie groźną muzyką i potworkami pojawiającymi się w ciemności to jak dla mnie nie jest wystarczająco wiele dobrego, żeby mówić o najlepszym(?) horrorze życia mego.
Efekciarstwo dobrze wykorzystane - tak
Wywołuje ciary - jak najbardziej
Trochę rozdmuchana interpretacja w poście # 1 - a jak

Jak czegoś znowu nie dopowiedziałem, to daj znać :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-05-2012, 22:10 05
Post: #9
RE: SCP-087 i SCP-087-B
(14-05-2012 21:55 05)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Ale ja nie napisałem, że się nie przestraszyłem (tzn. jak zwykle użyłem więcej skrótów myślowych, niż przewidują normy unijne i coś nie wyszło ;) ), bo i byłoby to nieprawdą, tylko że straszenie groźną muzyką i potworkami pojawiającymi się w ciemności to jak dla mnie nie jest wystarczająco wiele dobrego, żeby mówić o najlepszym(?) horrorze życia mego.
Efekciarstwo dobrze wykorzystane - tak
Wywołuje ciary - jak najbardziej
Trochę rozdmuchana interpretacja w poście # 1 - a jak

Jak czegoś znowu nie dopowiedziałem, to daj znać :)

Są tacy, co grają i tacy, co analizują. Ja nalezę do jednych i drugich. Mnie, w każdym razie, gra przestraszyła i skłoniła do refleksji, ale mnie wiele rzeczy skłania do refleksji :)

Poza tym - podaj, która gra komputerowa bądź konsolowa przestraszyła cię bardziej, niż SCP-087-B.

BTW: Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-05-2012, 22:28 05
Post: #10
RE: SCP-087 i SCP-087-B
(14-05-2012 22:10 05)Misiael napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Poza tym - podaj, która gra komputerowa bądź konsolowa przestraszyła cię bardziej, niż SCP-087-B.

Dowolna gra, gdy rodzice nie dali pozwolenia na pykanie, a ja włączałem i liczyłem na to, że usłyszę szczęk zamka i otwierające się drzwi, a nie usłyszałem... a poważnie Akuji: the Heartless i jakiś doomopodobny fps-hprror na PSX, jak miałem 8 lat. Nie grywam w horrory, tak poważniej tylko w oba the Sufferingi, które bardziej niż strachem atakowały klimatem i fabułą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości