Odpowiedz 
Resident Evil 4
20-07-2015, 23:39 16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2015 23:44 57 przez PegazusMaster.)
Post: #1
Resident Evil 4
Miałem strasznie negatywne zdanie o grze po tym jak grałem w poprzednie części. Nie rozegrałem się dłużej w to niż parędziesiąt minut i to był błąd. Spróbowałem ponownie.Z czasem gra powoduje nieopisany opad szczęki zrealizowaniem filmowym sytuacji w których bierzemy udział czego nie doświadczyłem w żadnych grach przedtem ani potem. W tej grze nie ma Zombie, ale o tym dalej.

Trzeba przymknąć okno na to, że nie ma tu już tak wymagających zagadek jak w poprzednikach i z czasem gra zaczyna pokazywać pazur. Przede wszystkim wdrożenie elementów z horrorów filmowych jak barykadowanie się w budynkach, przewracanie drabin, po których mogą wspiąć się wrogowie, wskakiwanie i wyskakiwanie z okien. Te rzeczy są tu wykorzystane do maksimum - osaczane wrogami wioski powodują niezłe palpitacje i tu z pomocą wychodzi właśnie umiejętne wskakiwanie do budynków odcinanie drogi wrogom przez barykadowanie drzwi przesuwaniem ciężkich mebli. To nie wszystko z czasem w grze pojawia się kobieta, której musimy chronić i znów motyw mistrzowsko zrealizowano czasem korzystamy z jej pomocy kiedy ją podsadzamy aby przełączyła jakąś dźwignię w tym czasie musimy ją chronić strzelając do wrogów co powoduje niesamowite napięcie możemy także powiedzieć jej aby się schowała w pojemniku na śmiecie na czas ataku. Sami wrogowie to potężne skurczybyki a ich wejścia robią wrażenie jeden z wrogów ma gigantyczne szpony tylko 4-5 razy dłuższe niż wolwerine i jest ślepy biega za dźwiękami które słyszy a wcześniej był przymocowany do jakiejś ściany i wyglądał niczym niegroźny uwięziony skazaniec, ale wrażenie było mylne. Takich akcji w tej grze jest co nie miara.

Głównym typem wrogów są różnego rodzaju szaleni ludzie rodem z wyobrażeń w heavy metalowych teledyskach, różni mroczni mnichowie z straszliwymi maskami i szatami rytualnymi, a także wieśniacy atakujący nas wszystkim co mają pod ręką, widłami, nożami, siekierami, kosami, dynamitem....Do tego dochodzą różni półbossowie, bossowie wyrwani z najgorszych koszmarów sugestywni niczym mroczne wizje skurczybyków z wszelakich horrorów czy fantasy.

W dodatku w całości występuje motyw z kupowaniem nowych broni i sprzedażą sekretów które zmieniamy w kasę za którą kupujemy broń lub ulepszamy posiadaną. Zrealizowano to również mistrzowsko.

W grze czuć survival trzeba oszczędzać amunicję a gdzie ma być duża rozpierducha tam jest. Muza jest genialna i podkreśla miejscami zaszczucie same lokacje są piękne architektonicznie szczególnie zamek. W dodatku grę urozmaicają nie tylko wspomniane elementy ale także zwroty fabularne w których np: przez jakiś okres czasu ktoś nam pomaga w realnej rozgrywce.

Co to tu dużo gadać - totalne zaskoczenie. Rewelacyjna i zróżnicowana rozgrywka - niesamowite wejścia bosów i różne quick time sytuacje w których musimy odpalać komba na klawiszach aby wyjść z nich cało. Niesamowita posoka na ekranie i zróżnicowane możliwości obrony przed atakami wrogów. Nie brakuje również wielu zagadek, ale są one dość proste i nie zabijają dynamiki rozwałki i ucieczek/survivala. Gra totalnie niesamowita i totalnie zaskakująca przeszła moje najśmielsze oczekiwania i moje poszukiwania sporej gry która mnie jeszcze zaskoczy chwilowo zatrzymały się na tym tytule a trwały już naprawdę długo jeśli nie kilka lat. Polecam od razu poziom trudności możliwie najwyższy dla mocnych wrażeń. To co robi w grze na mnie największe wrażenie to różne scenki które czasem są klimatyczne, a czasem pokazują z jak potężnymi istotami mamy do czynienia - czasem Leon jest nimi miotany jak szmata - dosłownie co tylko obrazuje potęgę wrogów.

Gra totalnie rewelacyjna moja ocena 9+/10


[Obrazek: Resident_Evil_4_Ganado_village.png]

[Obrazek: Resident_Evil_4_HD3.jpg]
Niesamowite projekty przeciwników.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości