Odpowiedz 
Religia - porzucona?
11-07-2009, 21:11 48
Post: #1
Religia - porzucona?
Zastanowiłem się po pewnej debacie, którą miałem wątpliwą przyjemność obserwować, czy przyjdzie dzień, w którym ludzie porzucą wszelką religię, bo tak naprawdę nie będzie do niczego potrzebna? Kiedyś (w czasach starożytnych, ale i później) świat duchowny przenikał się z materialnym, nawet przy prowadzeniu wojen, uprawie pól i tym podobnych elementach życia dobrze było mieć "Bogów" po swojej stronie. A jak jest teraz? Wszystko opiera się na coraz to nowszych technologiach, wyścigu zbrojeń, każdą rzecz, czynność, zjawisko próbuje się oceniać tylko z punktu widzenia nauki.

Czy zatem Waszym zdaniem możliwe jest, że już wkrótce coś takiego jak religia przestanie istnieć, bo po prostu nie będzie na nią zapotrzebowania? A może zostanie tylko wśród pierwotnych plemion, nie korzystających z "dobrodziejstw" globalnych zasobów intelektualnych i technologicznych? Albo wręcz przeciwnie, zostanie tylko na świątecznych plakatach i będzie dobrym narzędziem marketingowym i produktem, na którym będzie można nieźle zarobić?

Prosiłbym o nie przerabianie tego wątku w "lepiej być wierzącym/niewierzącym" albo w temat o tym która religia jest właściwa, bo nie o to chodzi. :P Zapraszam do dyskusji.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2009, 10:47 31
Post: #2
RE: Religia - porzucona?
Będzie tak możliwe dopiero wtedy, kiesy nauka wytłumaczy wszystkie rzeczy, które się w pale nie mieszczą. a do tego jeszcze wiele brakuje. przykład?? jak elektrony zachrzaniające po naszym mózgu definiują to, że czujemy się dobrze lub źle. a skoro to tylko impulsy, to czy możliwe jest mówienie o wolnej woli, skoro nasze działania to tylko reakcja naszego ośrodka centralnego na bodźce?? dopóki nie będzie na to odpowiedzi (sensownej).
A może zostanie tylko wśród pierwotnych plemion, nie korzystających z "dobrodziejstw" globalnych zasobów intelektualnych i technologicznych? nie, bo wszystkie pierwotne plemiona zostaną wycięte w pień przez kompanie naftowe albo drwali poszukujących mahoniu do mebli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2009, 12:55 50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2009 12:56 56 przez orlasek.)
Post: #3
RE: Religia - porzucona?
Jak dla mnie religia nigdy nie zostanie porzucona, chociażby dlatego, że człowiek musi mieć świadomość jakiegoś bytu lepszego od niego samego. W przeciwnym razie popadłby w samozachwyt, który już się powoli ujawnia. M'cin: nauka nigdy niektórych rzeczy nie wyjaśni, zawiłość życia ludzkiego i jego losu jest zbyt "abstrakcyjna", żeby każdy aspekt mógł zostać wyjaśniony... Jest w tym coś magicznego, coś, co dla rozumu zawsze pozostanie zagadką...

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2009, 15:31 42
Post: #4
RE: Religia - porzucona?
No i właśnie o to samo mi chodzi... tam jest miejsce dla religii ;) człowiek, kiedy nauka była mało rozwinięta, obwiniał bogów za powodzie i huragany... teraz jest to już naukowo wyjaśnione, a religia siedzi w głowie ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-07-2009, 03:21 03
Post: #5
RE: Religia - porzucona?
A tam siedzi w głowie, a zielone świątki to po cóż są?;P
Ja myślę,że religia nigdy nie przestanie istnieć,nawet jeżeli wiara w Boga by wygasła to świat ma do zaoferowania wiele religii które opierają się na stwierdzeniu że człowiek sam w sobie jest Bogiem a poznanie głębsze siebie czyni z człowieka byt doskonały.
Uważam że im większy jest postęp technologiczny, tym dalej mamy do prostych zasad religii napisanych wiele dekad temu...

Pamiętam jak kiedyś z polonistka rozmawialiśmy na temat epok i jak w poszczególnych epokach zmieniały sie prądy umysłowe i filozoficzne.Łatwo było zauważyć że mniej więcej każda następna epoka była opozycją do poprzedniej czyli na przemian występowała wiara w zjawiska nadprzyrodzone oraz wiara w potęgę nauki, czyli może póki co jest to "trend" lub skłonność światopoglądowa naszej epoki?
Wystarczy sobie porównać Średniowiecze (uduchowienie) Renesans(kult człowieka) Barok (zwrot ku Bogu) Oświecenie (wiek rozumu) Romantyzm (uczucia wiara intuicja) Pozytywizm (scjentyzm) i tak dalej i tak dalej..
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-07-2009, 21:34 14
Post: #6
RE: Religia - porzucona?
Widać Evil po twoim poście, ze nie chodzisz do kościoła ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-07-2009, 22:00 52
Post: #7
RE: Religia - porzucona?
Hmmm nie rozumiem dlaczego :P ale ok, fakt jest taki, że chodzę tak naprawdę w większe święta, a tak to raczej rzadko. Odróżnić zresztą trzeba Kościół od religii, bo to jest temat ogólnie o religii, nie tylko o chrześcijaństwie (a już z pewnością nie o chodzeniu do kościoła) :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-07-2009, 22:37 50
Post: #8
RE: Religia - porzucona?
Ja myślę że coś takiego jak religia nie przestanie istnieć bo zawsze będzie na nią zapotrzebowanie. Szczególnie w trudnych czasach ludzie potrzebują oparcia, dlatego wielu wtedy powraca do religii potwierdzając ludowe przysłowie "Jak trwoga to do Boga". Jak mówił potak światopogląd z epoki na epokę jak sinusoida, teraz (w cywilizacji zachodniej) ludzie odchodzą od religii, ale kiedyś mogą powrócić. Z drugiej strony na pewno wraz z rozwojem nauki przybywać będzie ateistów.
Myślę też że w przyszłości większy wpływ na religijność będzie miała kultura masowa, już teraz można zauważyć że sporo hollywoodzkich gwiazd przechodzi na buddyzm (wiem że to w zasadzie filozofia a nie religia ale też chodzi o duchowość), przez ten staje się coraz popularniejszy,jest trendy i dżezi i można się popisać przed znajomymi że jesteś buddystą. Coraz popularniejsze są też nowe religie jak np kościół scientologów.
Evil piszesz że religia może pozostać tylko wśród pierwotnych plemion, a tymczasem jest odwrotnie to cywilizowani ludzie zwracają się ku naturze i interesują się szamanizmem i animizmemi, np taki ruch wiccański (tak to chyba sięnazywa) bardzo sięostatnio rozwija.

(12-07-2009 10:47 31)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.czy możliwe jest mówienie o wolnej woli, skoro nasze działania to tylko reakcja naszego ośrodka centralnego na bodźce??

Tak a jak ocenić co jest rzeczywistością, a co nie jeśli obraz otaczającego nas świata powstaje w naszym mózgu na podstawie tych bodźców. A te bodźce mogą być wytwarzane sztucznie, wystarczy wspomnieć czarownice latające na miotle po zjedzeniu wilczych jagód, czy szamanów mających kontakty ze światem duchów po zapaleniu tajemnych ziół.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-07-2009, 08:58 20
Post: #9
RE: Religia - porzucona?
Ależ ja nie napisałem, że zostanie ona tylko wśród pierwotnych plemion :P zadałem tylko pytanie czy Waszym zdaniem może tak być, coby nadać pierwszemu postowi dynamizmu i napędzić do dalszej debaty.

Moim zdaniem jest możliwe, że jako taka religia zniknie. Może się przeistoczyć w modę i być czymś na kształt towaru, chyba nawet już się tak staje. Tylko czy takie coś, wykreowane przez media można nazwać czystą (od strony duchowej) religią? Drobną hipokryzją jest też to, że np. ktoś afiszuje swoją religijność pokazując na szyi krzyżyk powieszony na złotym łańcuszku. Czy aby napewno o to w tym wszystkim powinno chodzić... Mądrze zaśpiewał jeden z ludzi, których nawet cenię (a niewielu już takich twórców jest :P)

"ksiądz wyciąga rękę wymownie,
za nim plakat z reklamą nieba,
a ty widzisz tylko hurtownie,
marnych kopii boga na sprzedaż". Trochę na tym się to dziś opiera, pewnie gdyby w miejscach modlitw (nie mówię kościołach, bo to dla różnych wyznań może się inaczej nazywać) zaczęli sprzedawać koszulki z napisem jestem cool, bo jestem [tu nazwa wyznania], to pewnie znalazłyby się osoby, które by w takim czymś chodziły.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-07-2009, 10:02 47
Post: #10
RE: Religia - porzucona?
A ja wam mówie, że są religie, które nigdy nie znikną - a to dlatego, że nie ma u nich bóstwa, bytu doskonałego. Dla przykładu Buddyzm i Tybetanizm - to są religie, w której nie ma niczego takiego jak Stwórca i Pan, bo wszystko opiera sie na energii i kontakcie z naturą.

Jeżeli chodzi o katolicyzm to jest to bynajmniej paranoja. W Bibli jest napisane, że Jezus żył w ubóstwie, mieszkał po ludziach, a za każdy sakrament zapłatą było słowo "dziękuje". A dziś? Jak ksiądz dostanie "co łaska, ale nie mniej niż..." to ze znużenia sakramentu udzieli. Jeszcze troche, a każdy zrobi własny cennik usług.
No to dalej: po co katolikom takie wielkie świątynie? żadna inna wiara nie nakazuje budowy takich kościołów jak katolicka.

Ale żeby nie było, że potępiam katolicyzm (ale taka prawda) to w każdej religii monoteistycznej jest mowa o tym samym Bogu, jedni nazywają go Jahwe, inni Allah... to dlaczego nie ma jednej wspólnej dla calego świata?

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Religia i nie tylko... Misiael 1 422 04-12-2010 18:54 43
Ostatni post: Evil

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości