Odpowiedz 
Relacja ze zlotu #2
26-07-2013, 22:44 21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2013 21:49 40 przez M'cin.)
Post: #1
Relacja ze zlotu #2
My siedzimy sobie grzecznie w Schronisku Młodzieżowym nr 1 w Poznaniu, po przenosinach telewizora i walce z pilotami i strojeniu kanałów na ślepo mamy sprawne Polyszmatę i PSX'a, widzę jeszcze 4 ucieszone mordki i wiecie co? Za-je... bardzo się cieszę, że wszystko się udało! Internet nie potrafi przekazać tych emocji i gorącego klimatu... Żałować tylko możecie swej nieobecności :> Jako że noc jeszcze młoda wiele się może wydarzyć, tymczasem ładują się zdjęcia. Nie, nie będą podpisane z imienia i nazwiska :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 13:42 39
Post: #2
RE: Relacja ze zlotu #2
Zlot, zlot, i po zlocie. Oralsex w pociągu, Dziadu w pracy, a reszta na dworcu obecnie. Dzisiaj wieczorem powinny być już wszelakie zdjęcia, filmiki i inne takie :) i chociaż już po, to wspominać się będzie dosyć długo - minimum do kolejnego zlotu, na którym mam nadzieję zobaczyć tych, który jeszcze się nie udało. Skoki w Battletoads, Double Dragon, moje lamienie w Contrę Force, nowe gry, gitarowanie i harmonijkowanie, karty, i wiele, wiele innych. No ale bez zbędnych obliczeń minimum 95% Pegasusa. Super, super, i jeszcze raz super. A kto jeszcze ma jakieś wątpliwości, czy się opłaca... nie, no bez jaj są tacy? :D Meeega!

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 22:20 54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2013 22:51 26 przez M'cin.)
Post: #3
RE: Relacja ze zlotu #2
No no no, i ja sobie pozwolę na małe podsumowanie. Cieszę się jak mały berbeć rozparcelowujący Pegasusa, że udało się i organizacyjnie jakoś to poszło, bo do samego końca miałem obawy, że w ostatniej chwili coś się sypnie a ja będę opłakiwać porażkę :P Bardzo fajnie wyszło z ośrodkiem, był prawie pusty, dlatego nie natrafialiśmy na tłumy i można było spokojnie zajmować 2 pokoje (3+4) i przenieść z korytarza Panasonic Quintrixa :> No a poza tym po prostu porządny, tani nocleg, z miła obsługa i niedoborem garów. Tylko orlaskowe upodobanie do atmosfery beztlenowej wywoływało u mnie haluny :)
Jeśli chodzi zaś o samą organizację, czyli ogłaszanie terminu, miejsca, zbieranie zgłoszeń itp. to na pewno za rok zrobimy to lepiej, bo w tej formie to wcale nie jest tak przyjazne użytkownikowi, jakby się wydawało, a poza tym mocno stresuje samych organizatorów.
Fajnie było popatrzeć na znane, forumowe mordki, no i poznać te nowe i porównać, który gorszy brzydal :> Dobrze też, że cały sprzęt, który wziąłem okazał się być sprawny, nawet kupiony chwilę wcześniej zasilacz uniwersalny okazał się być dobrym chińczykiem i nie spalił konsoli. Pograliśmy w prawie wszystko, co było wzięte, a że Jaro poratował swoją kolekcją, mieliśmy w tym roku wiele fajnych gier do pogrania. Pękła Super Contra (dwukrotnie), Spartan X 2, Antarctic Adventure, niemal całe Kage, Raid on Bungeling Bay, Super Robin Hood, rozegrany był emocjonujący mecz w Baseballa, a i tak najwięcej emocji sprawił poziom 2-1 w Battletoads i legendarny, wk***** skok, gdzie Orlasek z Jarem hurtowo tracili continue. Wanna ogrywał mnie, w co chyba tylko graliśmy (jak go spotkacie i będzie wam wmawiał, że nie siedzi dużo przy kompie, nie wierzcie mu - skilluje nocami jemuljator, co widać i czuć na własnej skórze), Jaro w żółwie, za to orlasek dostał baty w Dr. Mario. Pod koniec spełniło się też moje zeszłoroczne marzenie i zostawiliśmy 8 zł w automacie do Tekkena 3 :> Dziadka, mam nadzieję, pchnąłem w mocno nostalgiczny nastrój odpalając Pandemonium!, silniejszy nawet od wczorajszego chloru. Jak o czymś ważnym zapomniałem, przepraszam - wiecie, że "się działo", słowem - było przaśnie :P
Poza tym pozwiedzaliśmy urokliwą wieś po Poznaniem, pomęczyliśmy się w komunikacji miejskiej, pograli na gitarce i harmoszce na Dworcu, a w Kenta w pokoju 6 (Dziadu, mam twoje karty!), zrobili sałatkę z selera i czego było pod ręką, odnowili wannę, poszukali Slendera, dowiedzieli się, co można robić w kabinie prysznicowej, o czym wielu z was nawet nie pomyśli. Z najciekawszych akcji mamy zdjęcia i filmiki, ja zaraz swoje zrzucę na komp i pokażę co nie co.
Jedyne, czego szkoda, to że frekwencja wcale nie dopisała lepiej, niż rok temu. Dudku, pilnuj taty, żebyśmy go nie pobili, bo to niepodobna takiej radochy dziecku odbierać. Twoja obecność była tuż-tuż, a tak byłeś czarnym charakterem zlotu, zdrajcom :P Za rok koncertowo matura na 100% i widzimy się w korzystnych okolicznościach przyrody. Szpaku, to ostatnie praktyki, prawda? Reszty tez za rok niech żadna zagranica czy obowiązki nie trzymają, a pałki, co kasy nie miały, już dziś kołują nową skarbonkę i ciułają na El Zlotto 2014 :>
Aha, a jak uważacie się za dziwnych, a na zlocie dojdziecie o wniosku, że wcale nie, to będziecie w błędzie - po protu tutaj traficie na godnych siebie przeciwników i najlepszych z najlepszych w tej konkurencji. Taka konkluzja po tym, jak w pociągu spotkałem się z mamusią i 5 minut pogadałem z nią po zlotowemu :>
Siem choroba rozpisałem. To co, widzimy się za rok?! :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 22:52 47
Post: #4
RE: Relacja ze zlotu #2
Bądź miłościw mnie grzesznemu!
Dawać zdjęcia!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 23:15 18
Post: #5
RE: Relacja ze zlotu #2
Wiedziałem, wiedziałem, wiedziałem w mordę misia wiedziałem, że najlepsze mnie ominie ;P już tak jest, że najlepsza impreza jest na drugi dzień :P
ale mimo wszystko fajnie było, wanna i jaro okazali się spoko mordkami ( w sumie innej opcji nie brałem pod uwagę :P ) mcin jak to mcin a orlas ściął włosy.. ehh.. jest jeszcze brzydszy.. ale da się przeżyć :D:D
żałuję tylko, że taki ze mnie miętki pytong i nie dałem rady przesiedzieć nocki z chłopakami w rezultacie czego praktycznie się pożegnaliśmy po północy bo jak się zbierałem to spali
Ci którzy nie byli niech żałują, nie ma nic fajniejszego jak zobaczyć mordy osób które się poniekąd zna ( tym bardziej dla Was bo ja jestem bardziej upiorem z opery niż użytkownikiem )
Jedno wiem na pewno, w przyszłym roku wpadam na cały zlot. Nie mogę przeboleć, że musiałem wracać i najlepsze mnie ominęło.
Mcin karty oddasz mi za rok :P

P.S
na przyszły zlot obowiązkowo zakupie jakiegoś pegza z normalnymi padami i gablami o normalnej długości :P jednak 30 cm kabla to troszkę ( STRASZNIE :> ) mało :P

no i również czekam na foty

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 23:21 58
Post: #6
RE: Relacja ze zlotu #2
Jusz... co prawda większość nie u mnie, ale i tak będzie mały wstęp:
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Jakby były wątpliwości, kto jest kim :>
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Troszkie Pegasusa :> A w zasadzie to Poly Station, dostanięte w czasach, kiedy chińskie klony bywały znośnej jakości
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Se wziął chochlę do szamy :>
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Taka tam scenka rodzajowa z ropuch :> Prośba o przebaczenie za mierną jakość, ale żadnego aparatu nie mieliśmy, wszystkie foty cykane z fonów.
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
ZIMNIOK CAŁY JEDEN! PRZEZ CAŁY ROK BĘDZIEM NAJEDZON! na marginesie interesują mnie jego dalsze losy :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 23:26 25
Post: #7
RE: Relacja ze zlotu #2
Aj tam pieprzenie, tyle napisał i nic nie wiadomo :D W zeszłym roku kultowym tekstem zlotu stało się "To się w pale nie mieści!"... tegoroczny plebiscyt wygrało chyba moje "przaśne" :D W ogóle tyle co tego tam było, to bania mała, wstyd i hańba każdemu kto znalazł wymówkę na taki meeting, bo prawda jest taka że ja ani kasy ani czasu na to nie miałem, a wiedziałem że nie może mnie zabraknąć. Wielkie podziękowania dla Jara i Wanny, tego pierwszego to radość nieopisana była widzieć wreszcie w normalnym układzie, bez skajpa i pieprzonych lagów na linii, Wanna za to okazuje sie zajebiście dobry w tworzeniu przysłów wziętych z tyłka :D Warto go o to pomęczyć na pw, mam nadzieje dziubaski, że wanienke zaspamujecie pytaniami o co mi z tymi przysłowiami chodzi :D Co dalej... Poczułem nieodpartą potrzebe wymasterowania Toadsów przez Jara, bo jak całe życie grałem tylko z siostrą i odechciewało mi się tego, samemu za to nie było takiej frajdy, no to odpuszczałem... W tym momencie brakuje mi brata :D Dlatego do przyszłego zlotu zamierzam jechać z żabolami jak po stole, nawet jak wróciłem to po prysznicu od razu do Nestopii zasiadłem :D Kwestia relacji pozostaje w zawieszeniu, musze znaleźć kabel od telefonu, żeby fotki wszystkie (a przede wszystkim filmy!) wrzucić dla potomnych, ale już mówię że jest co oglądać :D

Na sam koniec - jeden zlot był próbny, ale po dwóch zlotach mamy zaczątek porządnej tradycji. Ilość póki co nie powala, ale ważne że jest kilka osób dla których warto czasem coś zrobić by wspólnie sie bawić :) Moje marzenie, to w przyszłym roku było nas przynajmniej 20... Odważnie? Pewnie i tak, ale ja gorąco w to wierzę :)

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 23:29 49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2013 03:22 21 przez Jaro.)
Post: #8
RE: Relacja ze zlotu #2
[Obrazek: F3.jpg] Jakoś nikt nie zwraca uwagi na grę :P

[Obrazek: 2013-07-27193517.jpg]
Mamy i Strażnika Teksasu, przeklinającego pod nosem tak krótki kabel do Zappera :D

[Obrazek: 2013-07-28123956.jpg]
Oraz strażników Tekkena :D na kilka(naście) minut przed opuszczeniem Poznania

[Obrazek: 2013-07-28130716.jpg]
Tak, przydałby się kapelusz :P

[Obrazek: 2013-07-28105240.jpg]
I ech, powoli koniec.

To nie są wszystkie zdjęcia, ale niektóre były strzelane niemalże serią.

Swoją drogą, działo się tyle, że wszystkiego i tak nie da się wymienić :P orlasek przyznał się, jakie słyszy głosy (w Contrze), wanna sypał jak z rękawa mieszanymi przysłowiami, Dziadu spał jak zabity (chociaż można uznać, że go obudziliśmy :D ), szukaliśmy Slendera w schronisku (menda siedziała w kuchni, Slender zresztą też), grało się w Battletoads, trochę w Battletoads, potem w Robina, (Super) Contrę, Battletoads no i w hita, o którym chyba nie słyszeliście. A o tym motywie z Battletoads na zdjęciu kompletnie zapomniałem :D

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-07-2013, 23:37 25
Post: #9
RE: Relacja ze zlotu #2
Może i moje pieprzenie było przaśne i nic z niego ie wynika, ale po twoim poście totalnie nie ma co jeść :>
Dziadku, Pegasusów starczyło, ja tam bym najchętniej Famicoma miał, żeby uciąć narzekania na brakujące 10 klatek :> Ale pady porządne to byłyby jak znalazł, nie mówiąc o pistolecie z dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugim kablem, bo beesowe 60 cm to za mało. I przedłużacz, tak, przedłużacz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-07-2013, 05:26 21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2013 05:31 50 przez ksysio1.)
Post: #10
RE: Relacja ze zlotu #2
Widzę że bardzo fajny squad tam mieliście ;)

Jeżeli można zgadywać kto to,to będę szczelał :P
zacznę od ostatniego zdjęcia
od lewej Jaro,M'cin,wanna-amigo a ten którego długowłosy pan którego nie ma na tym zdjęciu to oralsex ;). Zgadłem ?

Ja sam po ostatnim zlocie spodziewałem się samych długowłosych a tu proszę taka niespodzianka ;)

When injustice becomes law, resistance becomes duty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Relacja ze zlotu #2.5 wanna-amigo 12 2,335 27-02-2014 13:59 40
Ostatni post: dudek
  Zlot #1 relacja m-o-07 41 6,461 28-05-2013 21:55 14
Ostatni post: M'cin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości