Odpowiedz 
Przestrzeń ogrodnicza
01-03-2014, 10:54 18
Post: #1
Przestrzeń ogrodnicza
Tutaj jest miejsce na opisywanie ogrodów, działek, upraw, parapetów i innych rzeczy związanych z roślinami. Można również opisywać miejsca w swoim mieście takie, jak skwery, parki, promenady i inne, oczywiście od strony występujących tam roślin.
Ja zdecydowałam się na początku lutego posiać karczochy. W książce straszono, że nasiona słabo kiełkują, u mnie jednak wyrosło wiele siewek. Niestety, kot zjadł liścienie paru siewkom, i to tym największym siewkom, a według zaleceń uprawy zostawia się w doniczce jedną największą siewkę, a resztę wyrywa. Kotu nic nie będzie, bo ziele karczocha jest stosowane leczniczo :), ale sprawy związane z uprawą karczochów się skomplikowały. Karczoch to roślina nietypowa, za późno wysiana lub wolno rosnąca roślina da plon dopiero w następnym roku, a nie wiem, czy jestem dobrze przygotowana na przezimowanie karczochów. W każdym razie teoretycznie posiałam karczochy tak, żeby dały plon w postaci kwiatu jeszcze w tym roku. Rośliny potrafią jednak być nieprzewidywalne, jak się nie uda uprawa karczochów, to może pokażę plony jakiś innych roślin.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-03-2014, 11:05 09
Post: #2
RE: Przestrzeń ogrodnicza
Generalnie ciekawy rok na rośliny. Zapowiada się deszczowe lato.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-03-2014, 18:39 23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2015 15:44 24 przez ferret. Powód: Nowe informacje)
Post: #3
RE: Przestrzeń ogrodnicza
Tutaj jest zdjęcie siewek karczochów, w tym również tych nadgryzionych przez karczoszkowego potwora
[Obrazek: artichoke_by_ferreting-d78m011.jpg]
Dodam na wszelki wypadek, że w przypadku stosowania roślin leczniczych trzeba uważać na dawkę, działanie i należy zwracać uwagę na to, czy zastosowanie nie będzie miało negatywnych skutków, a ponadto trzeba wiedzieć, że to, co jest dobre dla ludzi, może być szkodliwe dla zwierząt domowych. Dwa kęsy liścieni karczocha były bezpieczne dla kota.
Jeśli wszystko pójdzie według planu zbiór karczocha (kwiatów) będzie około w październiku. W sklepie karczoch kosztowałby nawet około 20 zł, karczochy w puszcze są tańsze, ja kupiłam za 1.80 zł paczkę ok. 22 nasion, ale nie mam gwarancji, że będę mieć plon.
Wcześniej uprawiałam pomidory, ale uprawę zaatakowała zaraza ziemniaka i niewiele było do zjedzenia na surowo pomidorów, musiałam zebrać zielone pomidory i zrobić z nich przetwory (niedojrzałych pomidorów nie je się na surowo). Próbowałam uprawiać miechunki peruwiańskie, ale tylko kilka owoców na dole rośliny dojrzało na tyle, żeby nadawały się do zjedzenia, mimo, że na opakowaniach z nasionami niektórych firm jest napisane, że owoców z jednej rośliny można zebrać nawet dwieście. Zamierzam uprawiać miechunkę pomidorową (nie spotkałam się z owocami tej rośliny do kupienia w sklepach), wysiałam ją wcześniej niż peruwiańską, żeby mieć szansę na większy plon. Jednak siewki wolno rosną i będzie trzeba co najmniej część nasion wysiać w terminie podanym na opakowaniu (początek kwietnia), mimo tego, że ten sposób nie do końca się sprawdził w przypadku miechunek peruwiańskich.

Plon 3 sztuki "główek", tylko z jednej rośliny, jedna sztuka została na roślinie.
[Obrazek: artichoke_fruitoflower__p_by_ferreting-d7yeii3.png]
Z grubsza losy roślin: 2 urosły duże, ale bez kwiatów, ze 2 sztuki nornice ciachnęły tuż przy ziemi, trochę roślin uschło lub zostało zagłuszonych przez rośliny (raczej nie przez chwasty, tylko np. przez miechunki, może ogórki) i jest jeszcze jedna roślina, jeżeli nie więcej, ale drobna w porównaniu do reszty. Czyli będę próbować przechowywać ok. 4 rośliny, jeszcze się kiedyś przyjrzę, czy nie więcej. Nie pamiętam, kiedy dokładnie zerwałam karczochy, ale to było wtedy, kiedy leciał film fabularny "Tarzan" w telewizji :P
Nie udało się przechować żadnego karczocha.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości