Odpowiedz 
Powrót do korzeni...
30-10-2013, 21:04 17
Post: #1
Powrót do korzeni...
W tym temacie chciałbym, abyśmy dzielili się naszymi powrotami do lamusa, bo wiadomo - myśle że każdy z nas kiedyś się zachłystnął tym, że dostał kompa i biedny Pegasus odchodził w odstawkę. Niektórzy swój sprzęt mają do dzisiaj, ale też na pewno dali kilka lat spokoju konsoli :) Podzielcie się swoimi powrotami do emulacji lub odkopania poczciwego NESa :D


Moja historia była dość dziwna. Kiedy w 2000 roku dostałem pierwszego kompa, to tak jakoś mi Pegasus nagle wyparował - komputer sie tak nowatorski wtedy wydawał, miałem na nim co prawda tylko pasjansa i painta, ale to nie przeszkadzało mi bawić sie w grafika komputerowego :D NES leżał w szafie, aby potem już mnie nie ujrzeć - moja mama wydała go koleżance kilka lat później i przez to mój IQ-502 nigdy już do mnie nie wrócil... Do dziś mam do niej żal :D
Kilka lat potem pojawił się internet, to sie te wszelkie głupie gierki flashowe trafiały, lata nie słyszałem starych nesowych melodii, tej grafiki... aż tu nagle na stronie gramy.org znalazłem taką gierke:
Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
czyli po prostu jeden stage z Contry, od tamtej pory jakoś mi sie przypomniały te lata grania na konsoli, jakoś mi sie to przestawiło :)

No i zaczęły sie szukania tych gierek, ale o emulacji nie było mowy... Nie miałem w ogóle pojęcia co znaczyło wtedy słowo emulacja :D Przez przypadek trafiłem na platforme do grania, zwaną ConsoleClassiX
[Obrazek: cc_client_large.jpg]

Dziwna platforma gamingowa, raz gry dostępne, raz nie... I na tym grałem tylko w Super Contre, Chip Dale 2, zwykłą Contre, no po prostu te gry które pamiętałem za młodu...
I w sumie wszystko ok, grało sie, ale nie dość że gry wczytywały się czasem po kilka-kilkanaście minut (kolejkowanie, wymagane połączenie z netem i nie zawsze chciały się gry odpalić) to jeszcze sterowanie na dwóch praktycznie nie do ogarnięcia jak grałem z siostrą :D
Potem sie odnalazło coś takiego jak virtualnes, niby emulator, ale tak mało gier na nim ruszało, romy miałem ściągane z megapliki.pl i innych tego typu stron. Padaka totalna, najbardziej mnie bolało że mi nie emulował ukochanej Contry Force (wtedy też to zdziwko, bo mówiłem że skoro mam takiego kompa, to na pewno nie będzie mi tak zwalniała :D )

I wszystko to trwało... póki nie odnalazłem tej stronki, czaicie to? :D A w sumie to był naprawde przypadek, jak kiedyś Evila na wrzucie pod jednym z jego filmów zapytałem o tytuł Zippy Race, po czym ten oprócz tytułu podał też adres do nes-heaven.xaa.pl :D w 2008 roku wyrwałem sie z ciemnogrodu, za co w sumie jestem wdzięczny :)

A jak wyglądało to u Was? Pokręcona historia, nie ma co :D

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-10-2013, 22:28 06
Post: #2
RE: Powrót do korzeni...
Wróciłoby się do konsoli Pegasus, jednak port do 1. playera nie działa (CZEMUŻ TEN?). Poza tym ile to się nawydawało pieniędzy na bazarze na joysticky. Jeszcze te kable do podłączania do telewizora. Gdzie który kabel, żeby był dźwięk?
Jeśli mowa o czasie wgrywania. Pfff, ile to czasu się zużyło na uruchamianie gry na Atari, jednak włączanie tego komputera to nie była moja działka, umiejętności nie te. Dalszych losów Atari nie znam. Gry były na kasetkach poplątanych z magnetofonowymi. Też nie wiem, co z nimi. Swój czas zajmuje też odwirusowywanie komputera co jakiś czas.
Emulatory dobra rzecz, ale od czego są filmiki. Swego czasu pasjonowało mnie oglądanie, jak ktoś gra na Pegasusie. Podpasowała mi opcja save'ów. Pozwalało to na przejście rzadszych gier, które trudno znaleźć w postaci filmiku z pełną rozgrywką. Inne gry też się ukańczało.
Gry na komputer typu PC - zdarzały się dobre tytuły. Niektóre nie dawały się wgrać na komputer, a to płyta się zniszczyła. Niektóre były za trudne, za długie, nieraz nie było w nich konkretnego, jednoznacznego zakończenia gry. Lubię, gdy są endingi, jednak gdyby tak mnie kazać skomponować zakończenie do czegoś, to byłoby ciężko. Rzadko gram, ostatnio udało mi się przejść Kierki z liczbą punktów 0, Sołtysa się przeszło (przykład gry, której nie dało rady niegdyś nagrać z płyty), gry flash z motywem postaci z nesa też, mniej popularne nesy się przechodzi, rzadko wgrywam coś z posiadanych już płyt, gier na PC nie kupuję.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości