Odpowiedz 
Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
18-03-2011, 21:26 44
Post: #1
Opary Makłowicza, czyli o marihuanie




Nowe danie Makłowicza - ziele w sosie legalnym. Nie wiem jak wy, ale ja chętnie bym to sobie przyrządził.

Z THC w Polsce sprawa jest taka, że od zawsze wisi nad nim widmo stereotypu "OMG! Narkotyk! Masz grzech! Pójdziesz siedzieć! Zostaniesz ćpunem obrabiającym laskę zwyrodnialcom, żeby tylko mieć na działkę! I hifa się dorobisz!" co jest oczywiście absurdem i zakłamaniem rzeczywistości.

Jak jest w rzeczywistości - wie każdy, kto zetknął się kiedyś z "elementem baśniowym". Różni ludzie różnie reagują na tą używkę, jednak nie spotkałem się z sytuacją, w której zbuchany koleś czy laseczka zaczyna być agresywny/a. Przeważnie dominuje ociężałe rozanielenie, a i to przy większych dawkach. W mniejszych neurony delikatnie wirują w mózgu, remiksując doznania audiowizualne, co jest rzeczą nader przyjemną i odprężającą.

Parę tekstów ludzi znających się na tym lepiej ode mnie.

Na początek warto przeczytać trzeźwy i przytomny Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. Marcelego Szpaka, cenionego blogera i etatowego jaracza.

Michał "Śledziu" Śledziński również Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. znany dziennikarz.

Trochę mi wyszła agitka, a nie taki był zamysł. Zapraszam zatem do dyskusji. Legalizować?

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 21:42 40
Post: #2
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
gówniażeria jest od tego, żeby próbowała. Nie trzeba z niej za to robić przestępców. Za legalizacją jednak też nie jestem. Wydaje mi się, że to dosyć "śliski" temat i ciężko wypracować jedynie słuszne stanowisko.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 21:51 03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2011 21:52 43 przez M'cin.)
Post: #3
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
Dla odmiany - mnie angielskiego uczył swego czasu świetny koleś. Znał kilka języków, z których co najmniej 2 nauczał ( i to wcale nie ojczystego), a kilku innych się uczył, zwiedził kawał świata, miał zespół, w którym śpiewał i grał na egzotycznych instrumentach. Człowiek, który budził u mnie respekt. Jedyny problem, ze był strasznie ociężały i powolny, po udzieleniu prostej odpowiedzi na proste pytanie zastanawiał się kilka sekund przed powiedzeniem "tak" lub "nie". Wiem wiem, ciężki wypadek i niekrótka śpiączka miały swój wkład, ale, jak to ujął inny nauczyciel "zioło nie jest najlepszym lekarstwem na tego typu problemy". Koleś z rzadka, dla poprawy humoru lubił sobie zapalić i nie widział w tym nic złego.
Gdy ja odszedłem z tej szkoły językowej (przeszedłem poziom wyżej, a nie uzbierali grupy) wywalili go z roboty. Z innych miejsc pracy z resztą też. Od kolegi z byłej grupy dowiedziałem się, ze za jaranie właśnie. Ponoć jakieś pół roku później spotkał go mój brat, na co człowiek o wspomaganej szczęśliwości nie odpowiedział nic - nie był w stanie poprawnie sklecić zdania, w wieku około 35 lat będąc.
Jednostkowy przypadek? Ludzi regularnie jarających znam paru, wyróżniają się zamglonym wzrokiem, ślamazarnym chodem i ogólnie do wszystkiego podchodzą w trybie bullet-time. Lepiej, że większość znałem jeszcze "przed".
Oczywiście, od zajarania raz się nie uzależnisz i nie zryjesz bani do zera, ale...Trzeba się zastanowić, czym się to różni od innych używek. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do chociażby czekolady czy tytoniu zawiera środki chemicznie zmieniające postrzeganie świadomości i zmianę możliwości oceny sytuacji. Najbliżej z legalnych jest mu więc do alkoholu, który jak działa, każdy widzi. tyle, że % stały się częścią naszej kultury i czy nam się to podoba, czy nie Drugiej prohibicji już nikt wprowadzić nie spróbuje. Inna sprawa, że działają też trochę inaczej - C2H5OH wpływa na wszelakie organy inaczej niż tetrahydrokanabinol i krócej siedzi w organizmie - maryśka pozostaje do kilku miesięcy i może zostać nagle uwolniona w większej ilości.
Inna sprawa jest też filozoficzno-ideologiczna - Czy sam fakt, że ktoś złamał zasady nie sprawi, że sięgnie po silniejsze używki, bo i tak pewną moralną granicę już przekroczył? Wiem, że to może nie do końca temat na takie rozważania, bo to dosyć głęboka debata może wyjść, a ja nie nadążę z dłubaniem w klawisze, ale cóż, jakby co, to moja wina :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 21:52 23
Post: #4
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
Evil, pozwolę się nie zgodzić. Dla mnie sprawa jest prosta - THC jest używką relatywnie mniej groźną dla zdrowia, niż alkohol, czyli narkotyk całkowicie legalny, na spożywanie którego istnieje społeczne przyzwolenie. Jestem za legalizacją, choć nie miałbym nic przeciwko bardzo restrykcyjnym obostrzeniom dotyczącym dystrybucji (tylko powyżej 21 roku życia, ban na reklamowanie, ostrzeżenia podobne do tych na papierosach i tak dalej). Gówniarzeria powinna się trzymać od tego z daleka - podobnie jak i od alkoholu czy papierosów. To, że jest inaczej wynika właśnie ze społecznego przyzwolenia. Nie wyobrażam sobie, żebym np. podzielił się skrętem z 16-latkiem, bo oczywiście rzecz jest tylko dla osób odpowiedzialnych i świadomych własnych decyzji, nie dla napompowanych testosteronem gimnazjalistów. W swojej wypowiedzi właśnie - zapewne nieświadomie - dałeś wyraz innemu stereotypowi, mianowicie, że THC palą głównie bezmózgie dzieciaki i totalnie oderwani od rzeczywistości wyznawcy Jah. To też jest problem/

I pytanie: Czy paliłeś kiedyś marihuanę?

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:00 10
Post: #5
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
(18-03-2011 21:52 23)Misiael napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.I pytanie: Czy paliłeś kiedyś marihuanę?
Usadzą mnie, ale powiem, że tak :P "paliłeś" to za duże słowo, próbowałem raz, nic nadzwyczajnego poza tym, że mnie płuca bolały i trochę kaszel męczył (nie palę nawet papierosów, więc prawdopodobnie po prostu nie są przyzwyczajone do dymu :P). A stereotyp owy mam stąd, że właśnie to było w gówniarskich czasach i wtedy naprawdę dużo ludzi "kombinowało" dla szpanu. Nigdy mnie nie ciągnęło do żadnych używek, do tej również, ale po prostu spróbowałem jak to jest, z głupoty i dziś to wiem. Dlatego moim zdaniem dorośli ludzie się za to nie wezmą, tylko gówniażeria :D

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:06 08
Post: #6
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
(18-03-2011 22:00 10)Evil napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Dlatego moim zdaniem dorośli ludzie się za to nie wezmą, tylko gówniażeria :D

Myślisz? Ja zacząłem tak sporo po osiemnastce, regularnie acz niezbyt często i jakoś nie zauważyłem u siebie długotrwałych objawów otępienia umysłowego (nie licząc tej nieszczęsnej spacji sprzed paru dni :P ). Też znam przypadki trwałego odmóżdżenia od przedawkowania zielska, jednak w porównaniu z ludźmi, którzy rozwalili sobie życie wódą to pikuś.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:13 00
Post: #7
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
a ja zacząłem i skończyłem w wieku 17 (?), jakoś tak, może 18. Z tym, że dla mnie to tylko liczba, która nie określa czy ktoś się zalicza do gówniażerii, czy nie :D teraz już czuję się bardziej dojrzały i wiem, że to była zwykła głupota, chęć spróbowania, może pokazania, że jak wszyscy, to wszyscy, nic więcej. :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:17 44
Post: #8
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
A ja lubię od czasu do czasu. W przyjemnym towarzystwie, dla podkręcenia atmosfery albo przy jakimś filmie albo przy słuchaniu muzyki, do wzmocnienia wrażeń audiowizualnych. Byle nie przesadzić i jest ok.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:25 29
Post: #9
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
ale w jaki sposób otępienie ma wzmacniać jakiekolwiek doznania, to nie wiem. Mi wystarczy dobry sprzęt audio, dobre płyty, wolny czas i pusty pokój żeby mieć ciarki na plecach przy słuchaniu :P Ja bym z tym polemizował, podobnie jak z tym co mówią, że muzycy biorą narkotyki żeby być bardziej kreatywnymi. Dla mnie totalna głupota, ale co kto lubi. Nigdy nie będę popierał żadnych używek bo wiem, że spokojnie można żyć wesoło i bez nich. Nie zmienię też zdania co do tego, że pewne rzeczy są po prostu dla szpanujących dzieci, a później niektórym zostaje na dłużej :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-03-2011, 22:28 09
Post: #10
RE: Opary Makłowicza, czyli o marihuanie
(18-03-2011 22:25 29)Evil napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Nie zmienię też zdania co do tego, że pewne rzeczy są po prostu dla szpanujących dzieci, a później niektórym zostaje na dłużej :P

Tyczy się to także alkoholu? Bo jeśli nie, to popełniasz rażący błąd logiczny.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Broszura Zwi@dowcy] czyli moja twórczość calaverasmm 3 334 13-05-2012 11:39 57
Ostatni post: Evil

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości