Odpowiedz 
Nowe życie :p
04-12-2009, 12:22 26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2009 12:25 50 przez Evil.)
Post: #1
Nowe życie :p
W związku z powrotem moich problemów z nerką postanowiłem spróbować zmienić coś w swoim życiu. Nie można siedzieć i czekać, zwłaszcza że nasza służba zdrowia nie specjalnie spieszy z pomocą (złapało mnie to trzeci raz w przeciągu dwóch tygodni, wtedy w sobotę i w niedzielę, no i dzisiaj, a oni twierdzą że nic mi nie jest, podając jakieś pierdoły, które działają przez kilka godzin).

Podziękowałem dzisiaj za rady żeby się nie przemęczać, tylko dużo spacerować, zrobiłem coś odwrotnego - przebiegłem ok. 10 kilometrów, później poprawiłem pompkami. Teraz przysiadłem się napić i Wam o tym napisać. Teraz każdy dzień będzie tak wyglądał - rano bieganie do upadłego, prysznic, do roboty, po robocie bieganie do upadłego, jakieś pompki, prysznic i spać. A lekarze niech mnie pocałują w to, w czym ich mam. Kiedyś przed studiami jeszcze, trenowałem siatkówkę i też lekarz mi zabronił, bo się nabawiłem drobnego urazu. Tym razem się nie dam :P Przyłącza się ktoś do życia na sportowo? :)

Aha zapomniałem dodać - czuję się w tej chwili świetnie, chociaż jestem trochę zmęczony :)

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2009, 12:50 42
Post: #2
RE: Nowe życie :p
Ja się nie muszę przyłączać, regularnie biegam 3-4 razy w tygodniu. Ostatnio tylko miałem przerwę bo byłem przeziębiony i sobie odpuściłem. Wysiłek czasem może pomóc, kiedyś miałem taką sytuację że złapałem w wakacje tajemniczego wirusa, normalnie +30 stopni na dworze, a ja jakieś bóle w płucach mam i kaszle jak stary gruźlik. Nic nie pomagało, a zbliżał się wyjazd na rajd rowerowy. Szkoda było tracić kasę, bo już opłacone było, więc pojechałem:P I już pierwszego dnia na dzień dobry walnęli, w ramach dodatkowej wycieczki 120 km po pagórkach. Przejechałem, chociaż pod koniec na niektórych podjazdach robiło mi się ciemno w oczach, i po powrocie od razu poszedłem spać do namiotu. Na drugi dzień byłem już zdrowy:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2009, 14:28 54
Post: #3
RE: Nowe życie :p
ło,,,,,,Sportowy to jest każdy Moj Dzień...Wieć CZemu nie...
Codziennie Do szkoły Chodze z Buta ok...3km w jedną stronę i z Powrotem...
Gram W Gałę na Własnym Podwórku...oczywiscie Trening indywidualny Codzień 2-3 godz...Obowiązkowo...
Biegam Nei codziennie ale dwa trzy dni musze...:P
Więc Sportowe moje życie jest...I to Mnie najbardziej Cieszy...
PZDR
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2009, 15:33 48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2009 15:34 12 przez potak.)
Post: #4
RE: Nowe życie :p
No ja mam podobnie Evil, po pewnej znanej Ci sytuacji po prostu uznałem ze trzeba wziasc się za siebie.
Teraz mija 2 tydzień od tamtego wydarzenia a ja schudłem 8,5kg z czego jestem dumny.
Stosuje "diete" - nic nie jem praktycznie:P
Biegi zaczynam w momencie gdy zacznę jeść więcej, bo na razie boje się ze po prostu zemdleje podczas biegania:P
Z ćwiczen to:
ćwiczenia ze sztanga na ławce oraz 6 Weidera
gdzies za tydzień albo troszkę więcej dojdzie bieganie rano na czczo + czasem w piłkę gdzieś na hali
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2009, 17:32 21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2009 17:56 57 przez M'cin.)
Post: #5
RE: Nowe życie :p
ja diety nie stosuję, bo by nic ze mnie nie zostało, musi być z czego chudnąć :P
kiedyś regularnie chodziłem na treningi sztuka walki, ale z powodu braku widocznych efektów przerwałem. i z tej decyzji jestem zadowolony, bo trener był strasznym burakiem, życie bez niego jest o wiele przyjemniejsze ;) teraz regularnie nic nie robię. w wakacje grałem w gałę, jeździłem na rowerku i w ping-ponga z ojcem pocinałem, ale na rower a zimno, na tenis stołowy też, a w gałę nie gram bo się ludzie po szkołach porozjeżdżali (połowa to studenci). no i został e-sport ;)
ogólnie na zdrowie nie narzekam. na jakieś regularne treningi typu pompki, podciągnięcia itp. parę razy w życiu się zbierałem, ale nigdy dłużej niż dzień nie wytrwałem. nudzi mnie to niezmiernie.

a tak swoją droga, mi by bardziej pasowało do działu życie codzienne :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2009, 00:22 07
Post: #6
RE: Nowe życie :p
hm widzę że tu stado sportowców jest :D ja jeszcze walczę z moim zanikiem mięśnia (operacja była ponad rok temu xd) ale przynajmniej mogę juz skakać ^^ jak byłam mała to biegałam i miałam rekordy a potem sie jakoś rozleniwiłam i w sumie żałuję ;)
Ale za Evila trzymam kciuki!!! <ściska kciuka do czerwoności>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2009, 00:41 19
Post: #7
RE: Nowe życie :p
ze mnie to taki sportowiec jak z Joli Rutowicz inteligent, także na ten temat się nie wypowiadam :P Ale tak jak sangre, baaardzo mocno trzymam kciuki za zdrówko Evila :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2009, 01:01 08
Post: #8
RE: Nowe życie :p
A ja to kondychy nie mam, jedyne co, to rowerek do jezdzenia w chacie mam i sobie czasem pojezdze, czasem jakies hantelki sie podniesie, ale cwiczenia typu bieganie itd, to nie dla mnie. Juz zjarane pluca sa, a rzucic ciezko te szlugi. Na zdrowie nienarzekam, tylo trzeba jakos schudnac, bo jest zczego xD, a cwiczyc sie niechce, bo ja ogolnie to leniem jestem xD.
Edit.
A oczywiscie Evilowi duzo zdrowka zycze i bedzie dobrze, 3maj sie chlopak ;D.
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2009, 19:50 12
Post: #9
RE: Nowe życie :p
dzięki za wsparcie :P przydało się, w połączeniu z intensywnym bieganiem bardzo dużo pomogło :P jak na ten moment samopoczucie wyborne, nerka się nie odzywa (odpukuje w niemalowane coś), sprawdziłem przy okazji, że jednak z moją kondycją tak źle nie jest, bo mogę naprawdę długo biegać i nie nabawić się zapalenia płuc :D Oby tak dalej, polecam wszystkim :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-04-2010, 21:57 49
Post: #10
RE: Nowe życie :p
Stary temat ale moge pochwalic sie niemalym osiagnieciem...oto moja historia

Niegdys jako glupi licealista zafascynowalem sie pakowaniem->dzieki morderczym treningom i suplementacji z normalnego jako takiego chlopaka (ok 74 kg przy 175 wzrostu) stalem sie kwadratowym postrachem ulic (dojechalem do 100 kg i byly to miesnie tylko :P bicek to ladne 42 cm :P ) fajnie bylo patrzec jak takie chude bramowe dresiki robily miejsce prawdziwej wladzy :P

Potem przyszedl czas calkowitego rozleniwienia i siedzenia przy kompie...ze 100 kg miesni stalem sie 100 kilogramowa kupka galaretki ;/ (tylko rozstepy zostaly...takie ladne tygrysie prazki :P )

We wrzesniu ad 2009 postanowilem wziac sie za siebie...orbitrek ktory mam w domu+dietka+inne tam formy ruchu i efekty byly zdumiewajace...wszystkie spodnie moge sciagac zapiete na ostatni guzik...mieszcze sie w spodnie z czasow bycia kwadratem (bo pupe mialem mala :P )

Obecnie mam 82 kilo docelowo chce miec moze z 5 mniej jeszcze...wiecej energii i checi do zycia...ech jak czlowiek mlody to glupi :P

Aha Evil gratulacje
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości