Odpowiedz 
Ninja Gaiden
03-04-2014, 14:27 23
Post: #51
RE: Ninja Gaiden
Aleście sie uczepili tego Kage, po co je porównywać? Podałem ten tytuł tylko ze względu na subtelne podobieństwa jakie mają te tytuły - świat ninja, platformer, podobny styl rozgrywki. Tyle, nie dorabiajcie tutaj nic więcej bo to nie ma sensu :D Oba tytuły są zacne, ale nie sądze żeby poza wyżej wymienionymi cechami łączyło je coś więcej.

Powiedzmy sobie też jasno, bo Heniek tutaj sie rzucasz na ten dynamizm i to bardzo :D Która gra nie wymaga skupienia? w tych klimatach to może tylko Ninja Cat, zresztą znaczna większość gier zapadających w pamięć MUSIAŁA wymagać skupienia więc argument raczej taki do pupy. Różnorodność ataków wrogów, prosze Cie :D Gdzie ta różnorodność? W ptakach latających zawsze tak samo? w gościach z karabinami, którzy walą serię zawsze tak samo? Gra opiera sie na schematach i każdy typ wrogów ma swój styl zabijania, który jednak nie może zaskakiwać, no bo niby czym - po drugim, trzecim spotkaniu wiesz jak reagować :)
Jak już mówimy o wrogach, to w NG bossowie to jedna wielka sztampa, wszystkie zachowują się tak samo (no, może poza ostatnim) i wykonują sekwencję 2-3 ruchów, odkrycie schematu trwa może 5 sekund :D Akurat oni mi sie zawsze tacy upośledzeni wydawali, ja w każdym razie nie czułem sie jakbym walczył z kimś mocniejszym gdyby nie większy pasek zdrowia.

poza tym wszystkim, wspominana tutaj już do bólu schematyczność - no ja Was prosze, bądźmy poważni. Gdzie, pytam GDZIE, w której grze NESowej nie ma schematów atakowania wrogów, walki z bossami, taktyk zawsze tych samych na przejście danego etapu? Ostatecznie na tym polega fajność tych gier, aby mimo oporów w graniu, ciągłego tracenia żyć, wciskać to pieprzone już CONTINUE i jechać dalej. Kwestie są dwie- albo gra nie zachęci do próbowania do upadłego (i wtedy albo koniec grania z przyjemności, albo przerzucam się na nieprzyjemne granie tylko po to by dokopać konsoli) albo będzie szczuć i nęcić żeby jednak wiecznie próbować dalej. I dla mnie niestety Ninja Gaiden jest w tym pierwszym układzie, mimo wszystkich tych walorów technicznych o których wspominałem we wcześniejszym poście.

Tak więc - gra jest dobra, może nawet bardzo dobra, ale nie jest tym, czego ja dla siebie oczekuję od dobrej gry. Uf, dość :D

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-04-2014, 15:25 02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2014 15:25 53 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #52
RE: Ninja Gaiden
@wanna-amigo: Tak amigo jeśli twoja mądrość jest wyrażona w ilości obraz słownych i wulgarności to jesteś tu najmądrzejszy.
@PEGASUS: Dokładnie tak jest w tej grze można ją przechodzić na wiele sposobów.
@orlasek: Kage to taka konkurencja dla NG, ale od Natsume. Taito zrobiło NG. Skupienie nie jest argumentem, ale argumentem jest rozgrywka wymagająca nieustannego wręcz manewrowania skillami i odpowiedniego używania ich zależnie od sytuacji w dodatku z jednoczesnymi atakami mieczem w powietrzu czy przy zaczepieniu na ścianach, albo na ziemi. W Kage po prostu dobiegasz do przeciwnika, albo on do ciebie. Atakujesz go i to paraliżuje jego ruch. Ot cała filozofia Kage. Jeśli NG nie jest bardziej dynamiczne od Kage, w którym po prostu dobiegasz do wroga i naparzasz w atak to ja jestem czajnikiem XD Gdzie różnorodność? Wystarczy, że się cofniesz chcąc uniknąć przeciwnika od frontu i serwujesz sobie wrogów od pleców. Jeśli przy kolejnym graniu w tym samym miejscu nie cofniesz się, ale rozwalisz wroga od frontu ten sam moment wygląda inaczej. Ptaszyska mogą cię atakować od frontu i od góry i od dołu, ale zawsze reagują na twoje położenie, a więc nigdy nie będzie tak, że zawsze zaatakują cię w tym samym miejscu dlatego nauka na pamięć etapów moim zdaniem prawie nic nie da. Kolesie, którzy nabiegają na nas, małe potworki, ptaszyska, goście z karabinami, goście rzucający obręczami, potworki w stylu alien, które rzucają się na nas. Wieżyczki. Jest tego dużo więcej, ale co najważniejsze w odróżnieniu od Kage zależnie od ich początkowego ustawienia i przeciwników, którzy jednocześnie atakują każda sytuacja walki wygląda inaczej. W Kage kucniesz i porozwalasz wszystko co podejdzie pod miecz....W NG jeśli się zatrzymasz w większości miejsc zostaniesz dopadnięty przez latające ptaszyska, albo jakiegoś skaczącego przeciwnika od frontu lub od tyłu to wymaga ciągłego ruchu.

Co do Bossów OK mięso armatnie, ale bywa bardzo trudne. Stopniowo rosnący poziom trudności bossów w NG jest OK. Najprostszych bossów ma NG3 to dla mnie mięso armatnie 1szej kategorii. Tam bossowie są naprawdę prości.

Co do schematyczności. Zależy jak na to spojrzysz. Wróć do tego co napisałem wyżej. W przypadku NG możesz przechodzić grę na wiele sposobów przez co prawie zawsze będziesz mógł stosować inne taktyki do ataków korzystając z innych aktualnie dostępnych skilli. Inaczej będą atakować przeciwnicy zależnie od tego do których zakamarków plansz będziesz chciał się dostać, oraz zależnie od tego jakie ruchy wykonasz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-04-2014, 20:33 40
Post: #53
RE: Ninja Gaiden
Fakt pierwszy jest taki, że ninja znani w historii, a ich przedstawienie w grach to dwie różne sprawy. Jak bieg i biegunka :P
Fakt drugi, NG jest do wyuczenia. A wręcz jest to, moim zdaniem, niemal niezbędne. Granie na żywioł sprawia, że podczas uników wrogowie się respawnują, a jak się wie gdzie, to problem znika. Inna sprawa, że nieduże różnice w sytuacji na planszy zmieniają ich zachowanie.
Fakt trzeci, nadużywacie słowa taktyka. W tej grze nie ma nic z dowodzenia niewielkimi oddziałami (anie dowodzenia dostępnym wojskiem w celu wygrania bitwy, jeśli trzymać się Clausevitza) :P jeśli chodzi o stosowanie konkretnych sposobów na przejście gry, lepsze byłoby użycie terminów metoda i metodyka. Wedle tego, każda gra jest metodyczna, różna jest tylko liczba metod i kombinacji metod. Miodek by sobie w łeb strzelił, jakby to przeczytał :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-04-2014, 22:06 48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2014 22:07 58 przez PegazusMaster.)
Post: #54
RE: Ninja Gaiden
W NG są ograniczone zasoby many. Stosowanie odpowiednich skilli wg. położenia gracza tak, aby oszczędzać manę, a jednocześnie być jak najbardziej skutecznym wymaga nieustannej taktyki wg. mnie.
Mana jest niezbędna najbardziej da się to odczuć w drugiej cz. gry.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2014, 16:25 19
Post: #55
RE: Ninja Gaiden
(03-04-2014 22:06 48)Heniek napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.W NG są ograniczone zasoby many. Stosowanie odpowiednich skilli wg. położenia gracza tak, aby oszczędzać manę, a jednocześnie być jak najbardziej skutecznym wymaga nieustannej taktyki wg. mnie.
Mana jest niezbędna najbardziej da się to odczuć w drugiej cz. gry.

Jedyna rzeczą, która irytowała mnie w drugiej części były te wszystkie różne triki rundowe (dziwnie to brzmi po polsku więc po prostu napiszę specific stage gimmicks). Nie cierpię poziomu z wiatrem bo według mnie strasznie ogranicza dynamikę. Poziom z całkowitą ciemnością też irytuje, ale na szczęście już mniej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2014, 19:19 12
Post: #56
RE: Ninja Gaiden
Uwielbiam te etapy są bardzo pomysłowe.
Kiedy wiatr wieje w plecy postać porusza się o wiele szybciej. Dynamika rośnie w biegu z wiatrem.
Ciemność natomiast dodaje dużo adrenaliny. Kiedy gasną światła trzeba skakać w zapamiętane miejsca.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-04-2014, 13:34 55
Post: #57
RE: Ninja Gaiden
Dla odmiany proponuję zagrać w inną "ninjową" grę - Wrath of Black Manta. Różni sie od NG koncepcją diametralnie i przede wszystkim da się w miarę łatwo ukończyć (o ile znajdujemy po drodze wszystkie sekretne lokacje).

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-04-2014, 14:26 29
Post: #58
RE: Ninja Gaiden
Znam. Da się w to grać. Podobny pomysł do Codename Viper, ale to już nie ten poziom co NG, a nawet CV. Jest grywalna, ale trochę bije od niej amatorką.
Wolę po raz nty NG2.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2014, 17:19 35
Post: #59
RE: Ninja Gaiden
Dla mnie Ninja Gaiden 1 wygląda nienaturalnie z powodu tego ponownego pojawiania się wrogów. Wygląda to tak, jakby ktoś robił wciąż kopiuj, wklej, kopiuj, wklej, przez co ta gra kojarzy się z innym niż Pegasus i emulator wytworem informatyki, jakim jest Word. Ponadto nieraz cofając się trochę można co do milimetra niemal określić, w którym miejscu odbywa się to ponowne pojawianie się wroga, dla mnie to zbytnie zagłębianie się w zasady rządzące mechanizmem gry, wolę podziwiać powierzchowność gier. Druga sztuczność w grze występuje w nadmiarze obiektów dających bonusy. Przez to zbyt wyolbrzymia się dylemat, znany z wielu gier, dotyczący tego, czy zbierać wszystkie bonusy co do jednego, czy też pędzić do przodu i niemal wręcz omijać wszystkie bonusy. Ta mnogość bonusów sprawia wrażenie, że droga w rundzie jest usłana różami, jednak faktycznie nie jest łatwo i tylko część bonusów jest pomocna, najlepsze są te zlokalizowane tuż przed trudną sytuacją w grze np. przed wrogiem na wąskiej platformie lub przed końcowym wrogiem. Ciekawa jest różnorodność obiektów dających bonusy, mogłaby być runda z obiektami w kształcie róży, wtedy faktycznie droga bohatera byłaby usłana różami, ale obiekty te, co są, też są w porządku, choć zwierzęta mogą zdziwić. Pewnie dla wielu osób te aspekty gry dotyczące powtórnego pojawiania się wrogów i ilości bonusów nie będą wadą, tylko będą cechą charakterystyczną tej gry. Dla mnie nadal te rozwiązania użyte w grze wyglądają zbyt mechanicznie i sztucznie. Podoba mi się natomiast skradanie się wrogów, te różnice w prędkości poruszania się głównych wrogów na końcu rund. Chociaż tłuste zgredki skaczące strasznie schematycznie też są w porządku. Nie pasuje mi zaś boss pojawiający się później, taki używający czegoś w postaci piorunów, ponieważ trzeba go obowiązkowo (przynajmniej ja tak sądzę) przejść na "kamikaze", tak bez uników i bardzo szybko, a ja wolę, kiedy mam wybór, w jaki sposób mam pokonać wroga i mam możliwość przejść go bez straty energii. Niestety jednak, trzeba zaakceptować taki stan rzeczy, jaki jest, choć ja tego nie przyjęłam bez zbuntowania się i przeszłam dalszą część gry z zapisami. Nie wiem, czy spróbuję przejść tę część bez save'ów, jak grałam w Ninja Gaiden 2 bez zapisów i przeszłam rundę z piorunami, której kiedyś nie mogłam wcale przejść na konsoli, to stwierdziłam, że skoro to mi się udało przejść, to nie ma co dalej grać, bo pewnie i dalsze etapy udałoby mi się w końcu przejść. Pewnie to złe podejście, bo pewnie dalej jest trudniej. Wracając do Ninja Gaiden 1, bo to myślę jest wątek o samej pierwszej części, to zanudziłam się na filmiku AVGN o Ninja Gaiden. Przecież nikt nie będzie mi mówił, gdzie mam kusić, a rady ninja sprowadzały się do pojedynczych wyrywkowych stwierdzeń. Ponadto nieraz grając zdarzało mi się, że jakiś moment w grze udało mi się przejść za pierwszym razem (ten nietoperz nad przepaścią), natomiast przy kolejnych kontynuacjach tam kusiłam. Porównywanie Kage i Ninja Gaiden dla mnie nie jest tematem, o którym wiele potrafiłabym napisać, bo to ponowne pojawianie się wrogów się trochę różni, w Kage jest lepiej pod tym względem, bo to zjawisko tak nie razi tą swoją "oczywistością". Fabuła Ninja Gaiden jakoś niełatwo wpada w pamięć, choć są w niej ciekawe figurki, ktoś ubrany jak szkot, do tego jest zachowany klimat w stylu Ninja, a nie tak jak w dwójce, wprowadzono jakąś osobę niczym ze świata przyszłości albo filmu kryminalnego/akcji z samochodowymi pościgami. Może ta opinia podchodzi już pod stereotypy, jednak nesy często takie były, jak już jeden klimat, jedno środowisko, to już się tego trzymano. Młodzieńcy w okularach niech lepiej pozostaną w innych grach i nie wtrącają się do gier o ninja, przynajmniej według mnie. Dla niektórych może to być ciekawe i zaskakujące, że taka postać się pojawia, ja jednak nie zmieniam zadania. Mimo to akceptuję różne pomysły w grach i obie części Ninja Gaiden lubię, choć dwójkę bardziej, bo ma lepszą grafikę, grafika Ninja Gaiden 1 różni się od dwójki trochę podobnie według mnie, jak grafika Megaman 1 względem 2-6, coś w tym typie. Jeszcze wolę dwójkę, bo więcej w tę część grałam na Pegasusie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Team Ninja Unkende 4\Ninja Gaiden 4 jeruka9 4 247 18-12-2018 12:02 54
Ostatni post: PegazusMaster
  Ninja Gaiden II aka Ninja Ryukeden II M'cin 18 2,555 12-03-2018 13:13 24
Ostatni post: PegazusMaster
  Ninja Gaiden 3 PegazusMaster 7 1,689 14-04-2014 19:02 08
Ostatni post: PegazusMaster

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości