Odpowiedz 
Mottomo Abunai Deka
29-10-2013, 17:48 43
Post: #1
Mottomo Abunai Deka
Uwaga na spoiler'y, według mnie lepiej najpierw zagrać, potem przeczytać (choć są podzielone zdania co do oceny tej gry).

Wyobraźmy sobie najłatwiejszą grę, w jaką graliśmy. Chociaż, może ujmijmy to inaczej, ponieważ różne osoby miały do czynienia z różnymi grami. Jest to gra o stopniu trudności na poziomie Chip & Dale, za jednym zamachem można ją przejść, po stracie całej energii zaczyna się od miejsca skuchy, a liczba żyć zazwyczaj wystarcza w sam raz na całą rozgrywkę. Jest to gra, zawierająca w sobie zarówno rundy platformowe, jak i samochodową oraz strzelankę. Głównych wrogów (prócz ostatniego) można często (lecz nie zawsze) pokonać w stylu kamikaze (atak bez uników). Zwykli wrogowie mają określony, po nabraniu wprawy przez gracza przewidywalny zakres poczynań (nawiązanie do lubianej gry Rush n' Attack). Jest opcja multiplayer, ale nie można podkradać sobie nawzajem żyć. Samotnicy mogą ustawić sobie klawisze takie same dla obu playerów, jednak wybór opcji na dwie nie zmienia rozstrzygnięcia gry. Niestety, jeszcze wady - było wspomniane, że znajdą się i osoby, którym nie będzie pasować ta gra. Grafika jest na poziomie niezbyt zaawansowanym, wymagającym poszukiwaczom gier pokonywanie kolejnych poziomów może się dłużyć. Mimo to polecam tę grę, warto przejść ją choć raz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-10-2013, 18:14 21
Post: #2
RE: Mottomo Abunai Deka
nie żebym się czepiał, ale chętnie dowiedziałbym się trochę szczegółów
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-10-2013, 18:19 01
Post: #3
RE: Mottomo Abunai Deka
Przecież to nawet nie gra, tylko jakaś wczesna beta czy projekt na zaliczenie z przedmiotu kodowania w assemblerze 6502. Jeden sklonowany wróg, czasem lepiej uzbrojony, a do tego gupi jak butt, bossowie to kilka klonów w jednym, tzn stoją w jednym miejscu, a jak zabijesz wszystkich od razu giną. Muzyka katorga, poziomy to kilkukrotnie zapętlona obrzydliwość. Power upy znikają w momencie dotknięcia, poziom na strzelnicy to jak żłobkowa zabawa "pokaż czerwoną kropeczkę". Do jeepa nie dotarłem, nie zamierzam. Jedyny plus za trzymająca w napięciu fabułę i rozbudowane dialogi.

Wspominanie tutaj o kultowych wiewiórach to profan i zbrodnia, a za wyciąganie omawianego crapu z otchłani niepamięci wnioskuję do kierownika internetu o ban dla ferret. 1/10 tak wyraźne jak nigdy od czasu, gdy wygrzebałem F-16 City War. Gdybym wydał na to 200 jenów to bym w środku dnia wrócił i sprzedawcy poderżnął gardło PeCeBem.
Błe.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-10-2013, 19:40 23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2013 21:38 25 przez ferret.)
Post: #4
RE: Mottomo Abunai Deka
Gra występuje też pod nazwą The Most Dangerous Detectives, fabuła opisuje, jak to jeden z głównych bohaterów zamierza skończyć z działalnością jako tajny agent, jednak decyduje się na jeszcze jedną misję. Między rundami często są ujęcia graficzne fabuły m. in. pościgu za wrogiem. Kolejne etapy mają drobne urozmaicenia, jest wchodzenie po schodach, wskakiwanie na platformy w górę. Szczególnie w tej drugiej sytuacji widok z ekranu przesuwa się do góry w mało płynny sposób. Wrogowie, faktycznie, wyglądają podobnie do siebie, cóż, zdarza się nie zauważyć. Za pewne przeoczenia, przyznaję, w niektórych sytuacjach trzeba liczyć się z konsekwencjami. Spośród wrogów i przeszkód można wymienić postacie z pistoletami, nożami, w dalszych rundach również z bombami, jeden z głównych wrogów ma miotacz ognia, jest poziom ze spadającymi głazami. Warto dopowiedzieć, że w rundzie samochodowej mniej wprawiony gracz może nie zdążyć dojechać do celu na czas, co kończy się utratą życia i może utrudnić rozgrywkę. Runda strzelania do celów faktycznie jest bardzo łatwa, służy ku temu, by uzupełnić energię. Jednak to nie jedyny poziom, gdzie strzela się z użyciem celownika. Tło stanowią głównie cegiełki, kratki, ulice, podziemne przejścia kanalizacyjne, dość mało dopracowane. Trudno jednoznacznie określić, w jaki by tu sposób zmienić grafikę, chyba moja opinia zbyt była zasugerowana rozgrywką, która jest urozmaicona, a zarazem prosta, podobnie jak lubi się wybrane gry z jeszcze starszych typów konsoli i komputerów. Poza tym czasem potrafię nasłodzić w opisie gry, a potem wystawić ocenę 2 lub 3 na 10.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-10-2013, 22:54 20
Post: #5
RE: Mottomo Abunai Deka
ferret napisał(a):Poza tym czasem potrafię nasłodzić w opisie gry, a potem wystawić ocenę 2 lub 3 na 10.

To się nie dogadamy, ja przyczepię sie do każdego drobiazgu nawet w genialnej grze :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-10-2013, 20:47 35
Post: #6
RE: Mottomo Abunai Deka
Jeszcze kwestia dźwięków. Muzyka zmienia się kilkukrotnie w dalszych etapach gry, jest jeden utwór pojawiający się w rundach najczęściej. Pasuje do misji, trwa krótko, jakość pozostawia wiele do życzenia. Jednak osoby wyrozumiałe dla tej gry dostrzegą głównie rozgrywkę, muzyka będzie stanowiła pewne tło i nie będzie za bardzo przeszkadzać. Ponadto jest utwór przeznaczony dla prezentowania fabuły oraz motyw zaznaczający, że zakończyło się rundę. Efekty dźwiękowe to głównie szum podczas wystrzału z pistoletu, nie stanowi problemu, przypomina, że użyło się broni [sic!] albo wróg strzelił. Ta muzyka w pierwszych rundach może sprawiać wrażenie, że będzie występować już we wszystkich pozostałych etapach gry, ale to tylko pozory.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości