Odpowiedz 
Monster in my pocket
14-11-2009, 23:44 47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2010 02:02 04 przez potak.)
Post: #1
Monster in my pocket
[Obrazek: monsterinmypocket7.png] [Obrazek: monsterinmypocket2.png]
Na początku zacznę od tego, że ta gra to moja perełka, mam z nią takie piękne wspomnienia,
że eh. Z żadną inną tak fajnych chwil nieprzeżyłem jak właśnie z Monsterkiem, pomimo,
że jest wiele fajnych, bdb gier i ich nieodrzucam, tak Monster dał mi tyle radości
i no poprostu przeżyłem z tą grą bardzo dużo czasu, fajnych chwil.
Monster in my pocket została zrobiona przez konami. Fabuła jest taka, że gdy oglądamy
sobie telewizję, nasych dwóch bohaterów odwiedza lord Warlock i to w tv przerywając
im oglądanie. Oznajmia, że wysłał bandę swoich ludzi, by ich pokonać, tzn naszych
bohaterów. No to wyruszamy w świat. Do wyboru mamy dwóch ludzi, wampirek i Frankęstein,
osobiście wolę grać tym pierwszym.
W grze mamy 6 leveli, każdy inny, coraz ciekawszy. Nie wspomnę tutaj o fajnym levelu,
jakim jest kuchnia, łażenie po stole, płytce gazowej, czy zlewie. Bosswie są hmm
pierwszych 4 no pokonuję bez problemowo, 3 ostatnie czyli z levelu 5 i 2 z 6 są tródniejsze,
ale sztuka opanowania a się uda. Najgorsy jednak jest przedostatni boss, bo ostatni
to jest słabszy od poprzednika.
Gra może z trzema życiami jest tródna do przejścia na pegasie, a na emu to i z save'state
da radę ukończyć.
Istnieje hack z Batmanem, ale nieróżni się on niczym, poza zmienionymi napisami,
może trochę postacie inne, ale rozgrywka jest taka sama, no i oczywiście nasz główny
bohater jest Batmanem, drógi chyba Robinem nie wiem. Z tym, że ja miałem w hacku
9 żyć, więc było łatwiej na pegasa. Pamiętam jak dostałem tego carta, to katowałem,
katowałem, z miesiącami było coraz lepiej, coraz dalej dochodziłem, wreżcie dokończyła
do mnie siostra, która mi pomagała. Nauczyłem się dochodzić aż do przedostatniego
bossa, potem 2 ostatnie już rozwalała moja siostra. Pamiętam jak codziennie grałem
w tą grę i wołałem siostrę, żeby mi pomagała, fajnie w tedy było.
Potem gdy popsuł mi się pegas, to i skończyło się granie w Batmana, mówię o hacku
i ogólnie w pegasusa. Pomyślałem sobie, że kurcze to koniec pega i już nigdy sobie
w to nieza gram, ale minął rok, może półtora i odkryłem, że można grać w romy na
kompie. No to ja rura w neta, gdzieś znalazłem gry, emulator i wszystko odżyło. Grałem
sobie tak grałem, ale zaaaaras, grałem przecież w Batmana 2 na pegasusie i trzeba
go ściągnąć nie? No to szukam, szukam i jest, jest mam mam go ucieszony byłem do
łez. Odpalam go i...cooo? Inna muzyka? wszystko inne? Przecież to nie jest Batman.
Cofając się wstecz, dodam, że na carcie miałem grę jako Batman 2 i dla tego ta zmyłka.
No to Mati zawiedziony, ale ucieszony byłem, że w ogóle jest możliwość grania w gry
na pega na kompie.
Potem odnalazłem Monster in my pocket, gdyby nie pewien user z pewnego forum o pegu,
to do dziś pewnie bym myślał, że to Batman 2, czy coś. Jeszcze byłem rozczarowany
ilością żyć, bo były 3 a hacku było 9 jak już wcześniej pisałem, ale niewiedziałem
o tym, dopiero potem dotarło do mnie, że to był hack a Monster to oryginalna gra,
ale i miałem rom, hack jako B and Flash i grałem na nim.
Potem poznałem opcję gamegenie i oczywiście kody trzeba było znaleźć do Monsterka,
ale nigdzie niebyło, dopiero za jakiś czas powstały i jak teraz grę przechodzę, to
z kodami i wszystko jest jak dawniej, tyle, że z kodami i siostra nie musi mi pomagać.
Tak więc sami widzicie, jak to wszystko wyglądało i dlaczego tak tą grę miło wspominam.
A co wy o niej sądzicie?
Gameplay.
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
[potak]:dodałem screeny
Odpowiedz cytując ten post
15-11-2009, 00:57 29
Post: #2
RE: Monster in my pocket
Ja gierkę przeszedłem kilka razy w wersji Dracula i Franken, a kilka razy w wersji Batman i Flash. Akuratnie na kardridżu z BiF była też genialna RECCA. Zaczęło się od wersji batman i flash. Gra jest dość spoko i miło się gra w dwóch graczy. Najbardziej mi się w całej grze zawsze podobał ostatni boss w ogóle walki z bossami są fajne. Dobry motyw jest ze zrzucaniem małych przedmiotów jak klucze np: za ich sprawą można gnoić paru wrogów na raz. To co zawsze najbardziej wbija mi się w pamięć to kultowy zbieg po poręczy w pierwszym pokoju. Muzyka ogólnie świetna fajne stylowe wstawki komiksowe sztuk 2.
Dla mnie zabrakło arsenału ataków większego, ale i tak dobrze się w to mieli. Lubię tę grę.
Odpowiedz cytując ten post
15-11-2009, 01:05 21
Post: #3
RE: Monster in my pocket
Na poczatku gralem z 2 kodami na niesmiertelnosc i nieskonczonosc zyc. Jakis czas temu powstal 3ci kod i jego dzialanie polega na tym, ze gre mozna przejsc w ten sposob, ze przeciwnicy zachowuja sie tak jak by niewidzieli przeciwnika i w ogole nas nieatakuja, wiec gre mozna przejsc bez walk, jedynie pokonac bossow trzeba hehe. Zato w wersji European jest 6 kodow gg.
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2009, 16:29 51
Post: #4
RE: Monster in my pocket
Boska Gierca!!!!Mialem ją ...ale jako BAtman&Flash...Gra warta mojej uwagi...Rozbudowane poziomu...Ciekawi bossowie ..lux gierca
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2009, 17:59 39
Post: #5
RE: Monster in my pocket
Z tym trzecim kodem, invincibility, procz przeciwnikow, to bossowie tez nas niewidza, ale wiadomo, zeby przejsc level, trza zabic bossa.
Odpowiedz cytując ten post
18-08-2010, 22:26 21
Post: #6
RE: Monster in my pocket
to ekstra gra
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2010, 11:57 06
Post: #7
RE: Monster in my pocket
Mam to cudo, ale jakżeby inaczej w wersji Batman & Flash. Godziny doskonałej zabawy gwarantowane, a we dwoje to po prostu nie da się odejść od TV.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-02-2016, 19:46 21
Post: #8
RE: Monster in my pocket
Grałam w to na konsoli jako Batman i Flash. Udało się przejść, forma ostatniej walki - niezwykle ciekawa, za co wysoka ocena, przedostatnia też interesuje. Pierwszą walkę nazywało się kobietą-kotem. Środek gry mało pozostaje w pamięci. Forma minimalistycznego świata w stylu poważny Chip i Dale pozytywna w odbiorze. Batman i Flesz (warte zaznaczenia, że nie Robin, o czym wspomniałam w hack'ach) wydaje się lepsze od podstawowej wersji, oryginalne postacie mogą przestraszyć młode osoby, choć ostatnio dzieci są odważne. Dobra gra, warto do niej wrócić, typowa "płaska" gra platformowa, trudno to określić, taka prostolinijna, nawet mimo schodów. Myślę, że rzecz w tym, że mało jest omijania przeszkód, a dużo wędrowania w określonym, wyznaczonym kierunku. Mało jest manewrowania w podobnym położeniu, długo niemal w jednym miejscu. Dotarcie do wysoko osadzonych platform może zdziwić. Widać prześwity stylu Żółwi Ninja 3 w muzyce i pasku informacji. Udana gra z rzeczami gospodarstwa domowego, dobrze grać, nawet na dwie osoby lub na jedną.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2016, 16:54 07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2016 17:01 57 przez PegazusMaster.)
Post: #9
RE: Monster in my pocket
W tej grze właśnie plansze są ogromne i bardzo wysokie. Skoro suniemy miniaturowymi gostkami po planszy takie lokacje jak schody prowadzące na piętro na dół czy kanały zdają się być naprawdę ogromne także pod względem wysokości. Powinni zrobić wersję ANT-MAN - bardzo by pasowała do obecnych trendów na super-hero XD
Nie umiem opisać genialności tej gry - tu praktycznie nie ma żadnych dodatkowych ciosów i ataków, ale kiedyś to może w końcu zrobię i gra dostanie temat na jaki zasługuje. Jest to ten styl gry, które prezentuje CHIP & DALE totalna miniaturyzacja i wykorzystanie tego pomysłu do niemal maksa.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Question Side Pocket kocipopek 2 555 18-01-2016 00:26 02
Ostatni post: Patrichi
  Godzilla - Monster of Monsters! potak 9 1,414 15-02-2014 20:54 49
Ostatni post: ferret
  Monster Truck Rally SebaSan1981 1 283 12-07-2013 15:19 29
Ostatni post: ksysio1

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości