Odpowiedz 
Mission: Impossible
13-04-2011, 18:44 25
Post: #11
RE: Mission: Impossible
(13-04-2011 18:42 22)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.A ja właśnie coś takiego uważam za bezsens - po co mam grać w grę, która mi się nie podoba? W ten sposób na forum byłyby tylko pochwalne eposy o grach pisane. To nie recenzja. A jeśli śpię na klawiaturze po 20 minutach, to jest dla mnie wystarczająco wymowne ;)
20 MINUT TO pewnie leżałeś po 2 minutach grania xd
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-04-2011, 18:46 51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2011 18:47 24 przez gararz.)
Post: #12
RE: Mission: Impossible
@M'cin to widać za mało w nocy śpisz, bo 20 minutach to ja mam ochotę pierdzielnąć kompa za okno. Gra jest trudna i raczej podnosi ciśnienie niż usypia. Ta trudność nie jest tak motywująca jak w ninja gaiden, ale Mission Impossible też potrafi wejść na ambicję. Więcej o grze nie powiem, bo na razie za daleko nie zachodzę:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-03-2014, 23:06 18
Post: #13
RE: Mission: Impossible
Granie w tę grę jest mozolne, może się znacznie przeciągnąć, powtarzanie etapu od samego początku po stracie wszystkich postaci utrudnia sprawę przejścia gry. Z początku gra wygląda niepozornie - miasto z drogą główną, budynkami i dwoma typami ludzików. Jednak mając wolną chwilę na granie i wczuwając się w rozgrywkę typu skradanki można wciągnąć się w tę grę. Mimo, że niewiele jest gier o skradaniu się na NES'a, to uważam, że rozgrywka w Mission Impossible nie jest wyjątkowa. Gra z początku wygląda jak Uncle Fester's Quest, dźwignie były w Dizzym, motorówki w Micro Machines, a rozmówki w wielu RPG. Gra potrafi zaskoczyć, zastanawiało mnie skąd się bierze nagle helikopter, i czy to turbulencje pod helikopterem sprawiają, że postać ginie. Pozytywnie mnie zaskoczył koniec pierwszej rundy. Niestety, dla mnie nie była ta runda najtrudniejsza - 3. etap jest według mnie bardziej skomplikowany i ciężki do przejścia.
Akceptuję, że nie można zmieniać-przełączać postaci w trakcie gry, choć trzeba się natrudzić, żeby postać radząca sobie w danej sytuacji w grze dotrwała do właściwego momentu. Trochę czasu zajmuje rozeznanie się w grze, jak chociażby w tym, co dają poszczególne bronie bohaterów np. dynamit, przebarwienie się na brązowo (bo kładzenie przez bohatera ładunków wybuchowych pod sobą chyba jest oczywiste w skutkach). Obeznanie się w pułapkach też może nie przyjść od razu, niektórych pułapek nie da się poznać po samym wyglądzie lub tylko niektórzy gracze od razu się domyślą, co jest czym. Ciekawe są różne skutki przesunięcia dźwigni, uważam to za bardzo dużą zaletę gry, jeśli nie za największą. W kwestii animacji mam zastrzeżenia - bohater, spadając w przepaść, zachodzi na platformę, ponadto skuteczność ciosów nie zawsze jest związana z dotknięciem wroga, ale chyba na to zacznę przymykać oko. Grafika jest bardzo dobra, jednak czasem znajdzie się coś, co się nie sprawdziło w wyglądzie gry - kolumny w jednej z rund wyglądają jak klocki lego, a podłoga jak puzzle, wygląda to trochę niedorzecznie. Muzyka chwilami przypomina Contrę, często jednak jest po prostu charakterystyczna dla tej gry, odpowiada mi. Przydatne są podpowiedzi rozlokowane w różnych miejscach rozległych rund, jednak nie wyjaśnią one m. in. takich rzeczy, jak działanie broni, uniknięcie spływającej wody ściekowej powolnym bohaterem. Wrogowie w rundach zachowują się schematycznie, jednak pośpiech i zniecierpliwienie mogą sprawić, że polegnie się nawet w nietrudnych sytuacjach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-03-2014, 00:00 53
Post: #14
RE: Mission: Impossible
ferret napisał(a):Akceptuję, że nie można zmieniać-przełączać postaci w trakcie gry
Można - wciskamy pauzę, potem lewo/prawo aby wybrać killera :P

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-03-2014, 15:05 30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014 21:20 29 przez ferret. Powód: Nowe informacje)
Post: #15
RE: Mission: Impossible
Znowu mi coś umknęło z gry, może skorzystam, próbując przejść ten nieszczęsny trzeci etap, rycerzyki potrafią osaczyć, a nie każdy bohater da radę ich pokonać. Jak komuś się nie chce w to grać, to napiszę, co takiego fajnego dzieje się pod koniec pierwszego etapu
Spoiler :
nie trzeba pokonywać bossa, mimo, że jeden z "podpowiadaczy" coś wspominał o bossie :P. Nie ma to jak zostawianie spraw na ostatnią chwilę w grach.
PS. Przepraszam za nieprecyzyjne wyrażenie się - teoretycznie postać na końcu rundy można nazwać bossem, według mnie jednak trudno mówić tu o bossie, skoro nie trzeba z tą postacią walczyć. Dla mnie to po prostu postać występująca w fabule gry. Ucieszyło mnie najbardziej to, że nie trzeba było się bić na końcu rundy, ponieważ skuszenie pod koniec rozległej planszy grozi tym, że trzeba będzie wszystko przechodzić od samego początku. Co do bossów, to póki nie zerknęłam w solucję, to nie wiedziałam, czy główna walka jest tylko w ostatniej rundzie, czy też we wcześniejszych. W każdym razie w przypadku tej gry wolę, żeby bossów było jak najmniej, bo rundy potrafią być długie i trudne nawet bez nich.
Miałam jeszcze wspomnieć, że nie uważam tej gry za szczególnie wyjątkową, ponieważ wystarczy mi Ultimate Stuntman, jeśli chodzi o duże zróżnicowanie w rodzajach rozgrywki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-03-2014, 15:57 01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2014 16:03 49 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #16
RE: Mission: Impossible
Mission Impossible. Żadna gra nie buduje takiego klimatu i nie jest tak rozbudowana w połączeniu z grą zręcznościową na nesa.
Ultimate Stuntman to przy MI bajka dla dzieci. MI ma dość mroczną fabułę i nieustannie krzyżuje się z rpg poprzez rozmowy i zdrajców, którzy nas atakują. Gra stara się naśladować rzeczywistość więc aktualnie m.innymi wchodzimy do różnych przydrożnych barów i lokacji, by zdobyć informacje i udać się w niebezpieczne rejony.

Niektóre sytuacje są imponujące np: trzeba w jednym momencie strzelać do gościa trzymającego zakładnika i celnie w niego trafiać. Bardzo podoba mi się rozbudowanie plansz. To są połączenia realnych industrialnych lokacji jak wielkie miasta, muzea, fabryki, tunele z technologicznym zacięciem. Jeśli chodzi o wykonanie plansz to wg. mnie jest arcydzieło architektoniczne. W żadnej grze na nesa w grze zręcznościowej nie ma tak rozbudowanych gigantycznych plansz.

Każda plansza jest mega rozbudowana i stanowi np: fragment miasta (podziemia, fragmenty ulic w mieście itp.) w trakcie rozgrywki mamy krzyżówkę jak pisałem RPG, przygodówki (zagadki) sporej interakcji np: rozwalanie niektórych elementów bombami i bardzo dużo zaskakujących momentów zręcznościowych i walki np: są momenty, w których uruchomienie dźwigni powoduje, że uruchamiają się strażnicy, którzy wcześniej zdawali się być nieruchomymi pomnikami. Inne patenty to odpowiednie manipulowanie dźwigniami, aby wyłączać różne maszyny, które stają nam na drodze. Ta gra jest wielka. Plansze są nie raz nieliniowe i mają sporo rozgałęzień. Gra buduje nieustanne napięcie, bo nie wiadomo dokładnie kto będzie zdrajcą i co nas zaskoczy. Z każdym poziomem rośnie napięcie i rozgrywka staje się co raz bardziej przepełniona kryminalnym zacięciem i poczuciem brania udziału w wydarzeniach wielkiej wagi rodem z filmów o Bondzie czy tytułowym MI. W żadnej grze na nesa to się nie udało.

Kody co plansza to dobre rozwiązanie. Samo zróżnicowanie gry JEST IMPONUJĄCE. Plansze, a nawet fragmenty plansz są zróżnicowane. Występują różnorodne elementy zręcznościowe/logiczne i różnorodne pomysły na wrogów Każda postać ma inną broń i prędkość chodzenia więc trzeba stopniowo rozpracowywać taktykę w jaki sposób przechodzić plansze i na kogo najbardziej uważać. Świetna muzyka i niezwykła grafika. Wg. mnie ta gra to jest istna rewelacja. Ogrom poziomów i rozbudowanie gry to majstersztyk. W grze występują takie elementy jak pływanie motorówką i strzelanie, a także zjazd z gór na nartach.

Jeszcze jedną ciekawą rzeczą są urozmaicone bronie. Każda postać używa innych broni potrzebnych w różnych sytuacjach co wymaga innej taktyki w walce. Podobają mi się limitowane przedmioty, które czasem trzeba znaleźć np: granaty z gazem łzawiącym, bomby do wysadzania niektórych elementów.


Największe zalety:

*Architektonicznie piękne i naśladujące rzeczywistość gigantyczne poziomy
*Bardzo dużo skradania
*Inteligencja wrogów w grze ( wielu z nich patroluje tereny i atakuje nas dopiero kiedy zauważą)
*Wrażenia brania udziału w sprawach wielkiej wagi
*Zagadki i rozbudowanie ogólne rozgrywki
*Zróżnicowanie poziomów i urozmaicające grę poziomy ze zmienioną rozgrywką np: (pływanie motorówką, oraz zjazd na nartach) ogólnie nastawione na wrażenia z filmów akcji
*Ogólne wrażenia z gry są kinematograficzne. Daje wrażenia brania udziału w niemal interaktywnym filmie
*Trudność gry. Gra jest bardzo trudna dlatego może cieszyć nawet kilka tygodni. Rozpracowywanie etapów jest satysfakcjonujące. Trudność przekracza wszystkie gry na nesa, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Trudność zachęca do dalszej gry pozwala robić postępy.
*Wyjątkowość gry i samej rozgrywki w odniesieniu do innych gier na nesa.



11/10 z minusem
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-03-2014, 15:39 31
Post: #17
RE: Mission: Impossible
A ja tak szczerze grając nigdy nie przeszedłem pierwszej rundy :( Chociaż grałem w nią po paru latach z passwordami na konsoli i levele były bardzo różnorodne co mi się bardzo podobało. Nigdy nie rozumiałem tej gry (może dla tego że nie oglądałem filmu).

When injustice becomes law, resistance becomes duty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-03-2014, 10:15 13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-03-2014 10:22 45 przez mpmail. Powód: Drobne poprawki)
Post: #18
RE: Mission: Impossible
Muszę przyznać że udało mi się przejść tą gierkę jeszcze na konsoli, ostatnio też ją przeszedłem, ale na emulatorze z możliwością zapisania gry w dowolnym momencie, ale to już nie to samo. Muszę przyznać że gra pod wieloma względami jest genialna i faktycznie poziom trudności zabija, dosłownie. Wiele czasu mi zajęło mi odkrycie np. że rycerzy w 3 lub 4 planszy (tej zaraz za motorówką) można zabić tylko ludkiem co wali piąchą lub bombą, tylko postać co wali piąchą umie otwierać drzwi zamknięte na zamek cyfrowy. Chyba w ostatniej planszy jest długi pokój z magnesami, trzebna wtedy szybko iść do jednego z pokoi po lewej i wyłaczyć światło, wtedy przeciwnicy cie nie widzą i można ich łatwo się pozbyć, ile razy przeszedłem przez nie te drzwi co trzeba i idziesz kolejne kółko jeszcze raz - szczególnie w ostatniej planszy. To że bumerang podąża za ludkiem po rzucenu znacznie ułatwia zabijanie przeciwników "za winklem". Są miejsca w grze, które można przejść tylko jednym z ludzików, lub ewentualnie innym jest ekstremalnie trudno. itp itd. No i zakończenie na konsoli, gdy po tygodniach (lub miesiącach) walki z grą docieram do końca i komputer się mnie pyta o hasło - jakie kurde hasło, ano to które mówi ci postać na końcu chyba pierwszej planszy - i od nowa. Polecam wszytskim, tym bardziej że moim zdaniem pierwsza plansza jest zdecydowanie najgorsza.
Do tego dochodzi tak naprawdę konieczność gadania z postaciami bo inaczej gry nie przejdzie się wogóle, bo tylko one podpowiedzą gdzie znajdują się poukrywane wyłączniki.
No i oczywiście ciemno niebiesku ludzik nie rzuca żadnych koktaili i innych dziwnych rzeczy tylko granaty ogłuszające, które zatrzymują na kilka sekund każdą postać do której doleci dym, można ją wtedy łatwo zabić lub ominąć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-03-2014, 01:07 52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2014 14:53 32 przez PegazusMaster.)
Post: #19
RE: Mission: Impossible
Co do genialności to przede wszystkim budowa poziomów i przeciwnicy. Reszta gier na nesa pod tym względem może się chować. Zapomniałem dodać o fajnych sytuacjach z ukrytymi alarmami, które powodują nasyłanie fal wrogów na bohaterów. Zwykle kończy się z niemal śladową ilością HP. Ta gra jest genialna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Exclamation Rescue-The Embassy Mission M'cin 3 1,091 21-12-2016 22:59 46
Ostatni post: M'cin
  Final Mission (Kolejne arcydzieło wg. PegazusMASTER) PegazusMaster 6 522 15-02-2016 21:12 56
Ostatni post: PegazusMaster
  Final Mission orlasek 5 1,030 19-10-2010 16:12 36
Ostatni post: PegazusMaster

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości