Odpowiedz 
Mighty Final Fight
10-07-2013, 11:10 23
Post: #1
Smile Mighty Final Fight
Mighty Final Fight - gra komputerowa z gatunku bijatyk wydana przez Capcom na NES-a w 1993 roku. Dominujący gang uliczny w Metro City, porywa córkę burmistrza Haggara, Jessicę. Kiedy Haggar dowiaduje się o jej porwaniu, wyrusza na ratunek wraz ze swoimi dwoma przyjaciółmi: Codym, chłopakiem Jessiki, i Guyem, treningowym partnerem Cody'ego. W grze możemy właśnie grać jednym z 3 wymienienionych powyżej panów. Cody używa stylu łączącego karate i boks, Guy jest mistrzem sztuki ninjutsu (i jest bardzo szybki) i Haggar burmistrz (były wrestler). W grze dostajemy również doświadczenie za pokonywanie wrogów za które mamy wyższy level. Przeciwników jest bardzo wiele od ulicznych cwaniaczków po Arabów przebranych za czarodziei z nożami do kebaba ;) Tak słyszałem że seria Final Fight była pierwszą wersją Street Fightera. Gra składa się z pięciu etapów, oraz z dwóch bonusowych.
[Obrazek: Mighty%20Final%20Fight_001.png][Obrazek: 54012-mighty-final-fight-nes-screenshot-...suplex.png][Obrazek: 54005-mighty-final-fight-nes-screenshot-...eashes.png]

+ Szybki klasyczny styl walki
+ 3 postacie do wyboru
+ Dobry podkład, dźwięki

- Brak trybu na 2 osoby

Moja ocena
9/10

Download:
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

When injustice becomes law, resistance becomes duty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-07-2013, 17:15 36
Post: #2
RE: Mighty Final Fight
Fajna gra, choć nigdy nie podobało mi się to że postacie podczas skoku nie pozostawiały cieni. Sama mechanika walki bardzo udana, przeciwnicy upierdliwi i czasem nieprzewidywalni. Postacie wyraźnie podzielone na: szybką i słabą (Guy), wypośrodkowaną (Cody), oraz silną i powolną (Haggar). Szefowie bardzo fajni (zwłaszcza "wysysający" pancur w ringu) i na każdego z nich dało się opracować odpowiednią technikę bicia i omijania jego ataków. Finałowy boss - banał, często padał bez straty energii. W grze podoba mi się też to że w zależności od postaci, którą ukończymy grę - różne jest zakończenie :) Najfajniejszy jest chyba ending Cody'ego. Poza tym gra jest 8-bitowym odpowiednikiem legendarnego hitu z automatów - gry Final Fight.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-07-2013, 19:45 21
Post: #3
RE: Mighty Final Fight
dobra seria. Ciekawy styl graficzny, podoba mi się. Mam tylko zastrzeżenia do chwytania wroga, pozatym fajna gra.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-07-2013, 00:48 38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2013 00:56 24 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #4
RE: Mighty Final Fight
słaba giera z dobrą grafiką. rozwalanie kolejnych wrogów jest strasznie mechaniczne przypomina nawalanie drewnianych klocków. Pasek exp jest idiotyczny, bo i tak musimy rozwalić tych samych wrogów za każdym razem nim będziemy mogli ruszyć dalej, a więc to całe expienie to totalny kant. Co mnie drażni w tej grze to jej toporność - i monotonia - kolejne etapy dają wrażenie, że zmieniają się niemal tylko tła, a nie wyzwania. Żółwie Ninja 3 to przy tym arcydzieło w nich wrogowie atakują na dziesiątki sposobów i nie brakuje elementów typowych dla platformerów jak różne zręcznościowe akcje z przepaściami i innymi przeszkadzajkami. Mnie osobiście Mighty Final Fight baardzo nudzi. Kiedy w to gram ziewam nim dotrwam do końca 1szego etapu - monotonia (!)

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-07-2013, 09:52 30
Post: #5
RE: Mighty Final Fight
MFF jak na gre nie jest złe, dobijająca jest troche liniowość. Tylko to samo i ci sami wrogowie. Muzyka owszem fajna, bossowie różnorodni w stylu walki i sposobie ich pokonania. Zróżnicowanie postaci i ich "endingi". Exp wg. troche bezsensownie zrobiony, gdyby coś więcej dochodziło jak tylko życie po awansie.

Zranione serce w każdej mądrości doszukuje się ostrza noża.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2014, 20:15 47
Post: #6
RE: Mighty Final Fight
Niestety, nie mogę sobie przypomnieć, czy miałam okazję zagrać w to na konsoli lub oglądać, jak ktoś w to gra, ale myślę bardziej w stonę tego, że miałam styczność z tą grą przed czasami emulatorów. Bardzo podobała mi się grafika bez zbędnych uproszczeń, czyli postacie nie są bez oczu, jak ninja z Kage i nie są bez buzi jak główny bohater z Doki Doki Amusement Park. Ponadto być może na pozytywny odbiór tej gry wpłynął wygląd postaci - w czasach, kiedy upodobało się sobie anime Dragon Balla, ciekawe było walczenie z Vegetkami. Występowały również postacie podobne do kogoś z Great Teacher Onizuka, kto, dodam, miał na imię Kunio :). Nie pamiętam jednak, czy anime to było puszczane w telewizji w czasach grania na Pegasusie, więc wątpię, żeby to drugie porównanie miało wpływ na ocenę gry. Świetne też były oczywiści animacje w grze, nieco komiczne niektóre, inne bardzo stylowe, podobnie jak w Battletoads. Teraz natomiast odbieram tę grę jako zbyt dziecinną, po półtorej rundy gra mi się znudziła, choć przyznam się, że zagrałam ostatnio w Mickey Mousecapade po przeczytaniu recenzji, i grało się w porządku, nie jest tak, że tylko poważne gry wybieram, choć granie w poważne gry daje więcej satysfakcji. Chyba po prostu za dużo w grze Mighty Final Fight jest powtórek wrogów, już na samym początku gry - dwie pierwsze rundy. Szczęście zatem mają ci, którzy nie dotarli do drugiej rundy i pozostaje u nich pierwsze, pozytywne wrażenie dotyczące projektu wrogów. W innych grach też się powtarzają wrogie postacie, jednak chyba rozgrywka jest ciekawsza. Popisy postaci z Mighty Final Fight przestają fascynować po tym, jak już po raz kilkudziesiąty postać pokonuje swojego wroga w ten sam sposób. Nie ma wyraźnej różnicy między tajniakiem, a zwykłym pokonaniem wroga, takie odniosłam wrażenie. Pozytywem jest natomiast to, że głównego wroga nie zawsze da się pokonać na kilka konkretnych sposobów, tutaj jest zaleta względem Double Dragon 3. W Double Dragon 3 można używać tajniaka będąc niżej niż wróg i wyżej niż wróg, w tej samej linii, co wróg, czasem na ukos. W Mighty Final Fight zaś nieraz działa tylko bycie niżej niż wróg i jednocześnie na ukos względem niego. Nie jestem pewna, czy to jedyny sposób, jednak wniosek ze zdania poprzedniego sprawił, że sądzę, że gra ma coś z platformówki - na bossa trzeba znaleźć konkretną strategię, inną niż na zwykłych wrogów, a platformówki jako gatunek lubię. Nie zmienia to faktu, że nawet do drugiego bossa nie chciałam dotrzeć, ale to da się zmienić. Niezmienne jest to, że bardzo mi odpowiada muzyka podczas walki z bossem - jest to (stereo)typowa muzyka, jaka powinna się pojawiać w momentach w grze, kiedy robi się niebezpiecznie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-08-2014, 19:20 09
Post: #7
RE: Mighty Final Fight
Cóż... Mi gra się nudziła. Ciągle ta sama nawalanka, choć bossy mają różnorodny styl walki. Może ze mną jest coś nie tak, ale gra nie przypadła mi do gustu.

Wymienię bazarówki za bazarówki!

Więcej informacji tutaj:
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Final Mission (Kolejne arcydzieło wg. PegazusMASTER) PegazusMaster 6 238 15-02-2016 22:12 56
Ostatni post: PegazusMaster
Heart Final Fantasy Dziadu 12 1,597 10-06-2014 21:22 18
Ostatni post: Zielony
  Final Fantasy VII NES alzen 1 666 06-11-2013 21:14 40
Ostatni post: PEGASUS

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości