Odpowiedz 
Lu Ye Xian Zong
24-05-2014, 14:29 29
Post: #1
Lu Ye Xian Zong
[Obrazek: x3fe.png][Obrazek: d6k9.png][Obrazek: sbsn.png][Obrazek: 3a51.png][Obrazek: 2qw9.png][Obrazek: 21pp.png]
Wielu fanów NESa pewnie zastanawiało się nad zrobieniem kompilacji ulubionych gier. Można pomyśleć - co może pójść nie tak? Lu Ye Xian Zong jest dowodem na to, że da się zepsuć tak fantastyczny projekt. Jedyna rzecz, jaką można wynieść z tej gry, to jak po chińsku jest "Czarnoksiężnik z Krainy Oz".
Gra łączy w sobie elementy zaciągnięte m. in. z Power Rangers, Don Doko Don, Alladin i innych, np. Darkwing Duck, ale oczywiście w gorszym wydaniu niż w oryginale. Na początku kieruje się dziewczynką - Dorotką. Postać ta ma nieciekawie dobrane miejsca odbioru skuchy, podobnie jak inne postacie, które mogą dołączyć do głównej bohaterki. W grze nie ma kontynuacji, po odnalezieniu nowych postaci sytuacja nieco się polepsza, jednak w przypadku, gdy przed skuchą jednej z postaci nie zmieni się na innego bohatera, to całą planszę trzeba zaczynać od nowa. Jest czego się bać, bo gliczowatość tej gry sprawia, że potrafi ona dać w kość. Lekkie naciśnięcie skoku skutkuje tylko do pewnego momentu mniejszym skokiem, później (wyżej) skok już żyje własnym życiem. Jest to bardzo niekorzystne zwłaszcza w walkach z bossami, bo po zmaganiach w planszach może pozostać tyle energii, że jedno dotknięcie wroga skutkuje całkowitą skuchą. Rundy są od niedorzecznie łatwych, chodząc powoli niszczy się kolejnych napotykanych wrogów, do trudnych, gdzie łatwo spaść lub trudno wyczuć, po ilu uderzeniach ten akurat rodzaj wroga wykończy wybraną postać.
Grafika ma bardzo nieskonkretyzowany styl, nieraz są jarzeniowe tła, innym razem bardziej wyważona kolorystyka, bądź nieraz kolory tak są dobrane, że runda wydaje się być osadzona w półmroku. Dźwięki są różne, niektóre przypominają grę akcji czy zmagania w polu z różnymi maszynami utrudniającymi rozgrywkę i atakującymi działami (takie skojarzenia są związane oczywiście z występowaniem dźwięków z Contry), podczas gdy rozgrywka Lu Ye Xian Zong odbywa się w krainach z bardziej przyrodniczym krajobrazem i wrogami, z kilkoma wyjątkami. Mnie akurat nie odpowiada wprowadzanie bez zastanowienia każdego pomysłu na planszę, jaki się znajdzie, wolę, gdy występujejakieś przejście między tematyką plansz, jakaś może runda, która stylem jest pośrednia względem rundy, która była wcześniej i rundy, która będzie później. W Cocoron na przykład widać, że stopniowo się przechodzi do kolejnego świata, znacznie różniącego się od innych występujących w grze rund. Chociaż to nawet chyba i wstawienie "rundy przejściowej" niewiele by pomogło, bo gra nie ma konkretnej jakiejś skali czy proporcji w rundach, w pewnej rundzie postacie chyba zostają zmniejszone, bo są dużo mniejsze od butelki. Nie wiem, czy to jest powiązane z sytuacją w Chip i Dale, gdzie właśnie wiewiórki przemierzają rundy z przedmiotami codziennego użytku i są właśnie bardzo małe względem tego, co napotykają. Pierwsza runda Lu Ye Xian Zong wygląda bardzo fajansowo, ni stąd ni z owąd jest wstawiona ściana z Alladyna, a potem runda zamienia się w jakiś krajobraz z klifem. Niektóre rundy są przeciętne, jest las, nie będę opisywać tym razem wyglądu drzew :). Dobry pomysł z rundą przy lustrze wody z roślinami unoszącymi się na wodzie (bez ruchu, ale to szczegół). Na koniec właśnie rundy o innej tematyce, czyli jakaś w strychowym systemie instalacji (?), ta jeszcze jest w miarę ciekawa, i runda w konstrukcjach na wysokości, w tej już nie widać jakiegoś sensownego dopasowania do reszty gry, jednak jeśli komuś to nie przeszkadza, to dobrze, może i tak być, rundy mogą być rozmaite, trzeba jednak zaakceptować, że wszystkiego do gry nie da się włożyć i lepiej z niektórych rzeczy zrezygnować.
Odradzam tę grę, lepiej znaleźć playthrough tej gry, żeby nie zrobić tego błędu co ja i żeby nie zagrać w tę grę w celu obejrzenia rund i kolejnych elementów, które to projektanci Lu Ye Xian Zong zaczerpnęli z innych gier.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości