Odpowiedz 
Lone Ranger
17-11-2009, 01:50 20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2009 01:50 50 przez SebaSan1981.)
Post: #1
Lone Ranger
Gier westernowych nie ma na nesie/pegasusie zbyt wiele. Z tych najbardziej znanych to: Wild Gunman (na zappera) oraz Gun Smoke. Konami jednak postarało się o jeszcze jeden tytuł który jakością wykonania przebija pozostałe. Oto Lone Ranger!!
[Obrazek: loene_ranger0007.png] [Obrazek: loene_ranger0013.png]
Gra opowiada o przygodach tajemniczego jeźdźca walczącego z bandą podłego Cavendisha, który uprowadził prezydenta.Lone Ranger nie jest postacią znaną tylko z tej gry. Okazuje się bowiem że w roku 1949 powstał film kostiumowy o tym bohaterze z Dzikiego Zachodu.
[Obrazek: loenerangerandtoentoe.jpg]
Na bazie filmu po wielu wielu latach znana wszystkim firma Konami postanowiła stworzyć grę. A że chłopcy znają się na rzeczy to wiadomo byo ze ga im wyjdzie rewelacyjna. I taka rzeczywiście jest. W LR zaskakuje najbardziej różnorodność rozgrywki i rozbudowanie gry. Zwiedzanie miasteczek, wiosek, pościgi konne, etapy z widokiem 2D oraz FPP to tylko cześć atrakcji jakie oferuje produkt mistrzów z Konami.
[Obrazek: loene_ranger0022.png] [Obrazek: loene_ranger0036.png]
Gra wymaga zręczności, kombinowania, planowania co warto kupić a co olać. To w połaczeniu z westernowym klimatem sprawia że mimo wysokiego poziomu trudności jest bardzo wciągająca. Dla mnie to jedna z najlepszych gier na pegasusa. Gorąco polecam w nią zagrać!!
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2009, 01:57 47
Post: #2
RE: Lone Ranger
Znam grę - jest genialna. Tak rozbudowanej gry akcji na NESa nie widziałem (po za paroma wyjątkami jak seria mega man) Grałem w grę trochę czasu i muszę powiedzieć, że jest naprawdę wciągająca i daje radochę, a o to w sumie chodzi w grach. W sumie na pewno można ją wyróżnić i traktować jako jeden z mega hiciorów na nesa i pegazusa.
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2009, 13:51 58
Post: #3
RE: Lone Ranger
Powiem że grałem chwileczkę i mi nie spodobała się za bardzo, widać nadszedł czas na odświeżenie spojrzenia na grę.
Chyba sobie zaraz ściągne i pobawię w kałboja
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-11-2009, 15:48 28
Post: #4
RE: Lone Ranger
Tak tak tak, Seba ma calkowita racje. Ta gra to cudo na ta konsole. Gdy pierwszy raz ja odpalilem, opadla mi szczena. Te dzwieki, ta muzyka no i ta rozgrywka. Podczas minionych wakacji z siostrzencem postanowilismy ja odpalic i przejsc do konca. Gra jest bardzo trodna, naprawde trzeba wiedziec gdzie isc, by niezabladzic. My sugerowalismy sie filmikiem, speedrunem w 57 min i ukonczylismy. A gralismy jakies 2 tygodnie, bo czasem naprawde ciezko bylo cokolwiek zrobic. Seba w tym momencie gra w ta gre na konsoli, wiec jest mu owiee trodniej, ale wiem, ze radzi sobie dobrze. Ja ze swojej strony gre polecam, to tytul, ktory trzeba dobrze poznac, by dokladnie go ocenic, a naprawde warto.
Edit.
Gameplay i moj koncowy screen.
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 15:33 33
Post: #5
RE: Lone Ranger
Połączenie kilku gier zręcznościowych i RPGa z klimatem pega? Brzmi fajnie?
Zacznę od fabuły. Samotny jeździec mści się za śmierć kumpli i przy okazji postanawia odbić prezydenta z rąk porywaczy, niby standard.
Przy pierwszym podejściu chodziłem i gadałem ze wszystkimi. Dialogi są do bani. ktoś mi mówi "I have no idea", ktoś inny oznajmia, że w tym mieście ktoś ma mi coś ważnego do powiedzenia. Czasami zamiast gadać, co trzeba, pytają się najpierw,czy chcę usłyszeć co mi mają do powiedzenia - totalny debilizm, czemu w grze, w której trzeba dyskutować prawie ze wszystkimi miałbym nie chcieć. Szczyt głupoty był przy moście, gdzie koleś mi powiedział "Why are you wearing a mask?"!? WTF? Mimo gadania ze wszystkimi nic nie udało mi się osiągnąć, więc wyłączyłem.
Przy drugim podejściu okazało się, że zacząłem gadać w złym miejscu. Na dzień dobry, żeby dostać przepustkę przez most musiałem pokonać lokalnych bandytów. Nieznajomy w masce wzbudził takie zaufanie szeryfa! Niby ratuje prezydenta, ale skąd wtedy mieli to wiedzieć? W TV obejrzeli? Nieznajomego, który ukrywa twarz (czyli, na zdrowy rozsądek, nie chce być rozpoznanym) potraktowali jako zbawiciela!
No dobra, przeszedłem w końcu przez ten most. I co? Na dzień dobry jakiś gringo zdradza mi największy sekret wioski i prosi nieznajomego (w masce) o pomoc. Można kombinować, że usłyszeli o jego walce na północy, ale skoro wcześniej było mówione, że nikogo przez most nie przepuszczają, to skąd niby mieli to wiedzieć? Poza tym po dojściu do osady i pogadaniu z szefem.. no cóż, on powiedział mi dokładnie to samo co typek na wejściu!
Gra jest skrajnie feministyczna. Każdy facet w każdym mieście mnie atakuje, a za uderzenie baby mam zabierane HP. Tylko czemu w mieście, gdzie jest szeryf któremu pomagam wszyscy mnie atakują? A czemu chcą mnie zabić w wiosce, której mam przywrócić dawny skarb? Najpierw proszą o pomoc, a potem cichcem chcą ubić i kasę zabrać, takie cwaniaki? :nietoperz:
Cała warstwa fabularno-dialogowa jest beznadziejna, ale skupmy się na poziomach zręcznościowych. Tu też nie jest w dechę, chociaż da się grać. W planszach z góry można sklepać wszystkich. W tych z boku też nie jest ciężko jak się wyjmie broń. Problem sprawiają tylko skoki, które muszą być megaprecyzyjne, bo jak spadniesz, to... część wrogów się zrespawnuje, i cyrk od nowa. Poza tym każdy zostawia po sobie kilka dolców, więc teoretycznie można to wykorzystać do nabijania kabzy w nieskończoność. W obu typach walk denerwuje mnie zmiana broni selectem. Jak się ma dwie to jeszcze ujdzie, ale potem trzeba się przeklikiwać przez kilka, żeby wyjąć to, co się chce, to trwa to za dużo czasu i trochę to traci sens. Nie licząc walk z bossami, z wyjętym rewolwerem potyczki są za proste. Można się spróbować pomęczyć i gnać z piąchą, ale jak zginiesz... wracasz na start poziomu! I trzeba wszystko durne gadki przeklikać! Pół biedy, jakby się dało je pominąć startem, trzeba to wszystko przeczytać! Niby można przyśpieszyć to przyciskiem a, ale i tak schodzi się kilak frustrujących sekund na każdą pogawędkę.
Mam też zastrzeżenia co do poziomów z gunem. Najpierw trójwymiarowy labirynt - jaskinia. NES nie nadaje się do wyświetlania grafiki 3D, więc przy chodzeniu obraz skacze o kilka metrów do przodu, przez co łatwiej się pogubić. A jak wyskoczył koleś, próbowałem wszystkich klawiszy, uciec, cośtam.. zabił mnie. Potem się domyśliłem, że trzeba strzelać z zappera, ale skoro leżał tyle czasu nieużywany, to mogli by przypomnieć o konieczności jego użycia (prosta plansza z napisem "take your gun!" byłaby jak znalazł). Co do działania samego plucia ołowiem też mam zastrzeżenia. Nawet nie chodzi o to, że w przy strzelaniu w butelki musiałem strzelić w sam środek (trafienia w szyjkę nie działają), bo na dobrą sprawę trzeba trafić tuz przed nią. Sprawdzałem na emu na myszce, więc nie mam mowy, ze po prostu nie trafiałem.
Gry nie ratuje ładna grafika i świetna muzyka, bo przy tylu brakach takie detale staja się sprawą marginalną. Ogólnie za elementy RPG należy się 1/10, aż samą rozgrywkę 6/10, oprawa trochę podnosi, wiec uśrednię na 4/10 W Contrze czy Mario też nie ma logiki, ale tam twórcy nie zwracają mojej uwagi na fabułę i nie prowokują mnie do zastanawiania się nad tym, poza tym rozgrywka rekompensuje to na tyle, że mam to w nosie!
Loner Rangera zakończyłem na 2 levelu. Zapisałem nawet hasło, ale kartkę zgubiłem, wiec mam dobra wymówkę, żeby się dalej nie męczyć z tą grą (Na marginesie dodam, że sam system passwordów działa sprawnie). Jeśli chodzi o gry na dzikim zachodzie, to moja ulubioną pozostaje Young Indiana Jones Chronicles (pierwsze plansze).
I nie piszcie mi, że "na NESA nie dało się tego lepiej zrobić". Mogli odpalić zwykłą, liniową platwormówko - zręcznościówkę bez tej parodii RPG i debilnych dialogów i byłoby zdecydowanie lepiej.
I swego czasu oglądałem sporo westernów i wiem, że tam często nieznajomy rozwiązuje gardłowe sprawy, ale wynika to z rozwoju fabuły i akcji, a nie "Hej, nowy! Wybij bandziorów!"
Niemalże drugie "zabij szczury w mojej piwnicy".
KONIEC, DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 16:09 25
Post: #6
RE: Lone Ranger
(15-04-2010 15:33 33)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Gra jest skrajnie feministyczna. Każdy facet w każdym mieście mnie atakuje, a za uderzenie baby mam zabierane HP. Tylko czemu w mieście, gdzie jest szeryf któremu pomagam wszyscy mnie atakują? A czemu chcą mnie zabić w wiosce, której mam przywrócić dawny skarb? Najpierw proszą o pomoc, a potem cichcem chcą ubić i kasę zabrać, takie cwaniaki? :nietoperz:
Nie wszyscy, tylko bandyci którzy panoszą się w wiosce, takie czasy wtedy były;)

(15-04-2010 15:33 33)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Mam też zastrzeżenia co do poziomów z gunem...

Mnie tam się one podobały, ciekawe urozmaicenie i jak się złapie trochę wprawy gra się nieźle. Ja gram padem a nie zapperem i dawałem radę, chociaż teoretycznie trudniej, tylko trochę się naw... znaczy nadenerwowałem zanim się połapałem jak się odwracać do tyłu.

Co do zastrzeżeń do fabuły to: tak, na Nesa nie dało się lepiej zrobić:P Czepiasz się akcji z nieprzejezdnym mostem, on nie jest zamknięty dlatego że twórcy mieli taki pomysł na fabułę, ale dlatego że technologia nie pozwala na stworzenie rozległego świata w którym poszczególne lokacje byłyby ze sobą powiązane kilkoma wątkami fabularnymi. Stąd wymuszony podział na plansze.

Gringo po drugiej stronie mostu ma do ciebie zaufanie, bo tak to już bywa w rpgach, że wraz z rozwiązywaniem kolejnych questów zdobywasz sławę i uznanie, i nie ma znaczenia jak się o tym dowiedział, jak już wspominałem most nie ma tu znaczenia, bo jest to element wymuszony ograniczeniami sprzętowymi. Zresztą fabularnie też to można usprawiedliwić, przecież nie było powiedziane, że nie przepuszczają nikogo przez most, tylko, że przepuszczają ludzi z przepustka, a takich może być wielu, więc mieszkańcy obu plansz mogą się ze sobą swobodnie komunikować. A w ostateczności mogą do siebie krzyczeć przez rzekę, nie jest szeroka:P

A i jeszcze co do spadania po nie udanym skoku to nie narzekaj, zawsze mogło być gorzej, w takim mario np jak źle skoczysz to wpadasz w przepaść i giniesz:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 16:21 23
Post: #7
RE: Lone Ranger
właśnie dokładnie to samo we współczesnych RPGach mnie denerwuje i dlatego w nie nie gram. dało się lepiej zrobić, np. w takim Little ninja brothers fabuła podchodzi pod kategorię "tak głupie, że aż nie przeszkadza", a mimo to questy zdobywa się ciekawiej (już pierwszy boss robi cie w ch***). i można zrobić otwarty świat. da się :P
jak się czegoś nie da dobrze zrobić - to się nie robi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 16:43 07
Post: #8
RE: Lone Ranger
(15-04-2010 16:21 23)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.jak się czegoś nie da dobrze zrobić - to się nie robi.

Jak się nie da czegoś dobrze zrobić to robi się jak się da najlepiej:P I akurat w tej grze zrobili co się dało. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Lone Ranger to nie jest typowy erpeg, tylko zręcznościowa strzelanka z rozbudowana fabułą, więc elementy rpg są tutaj tylko dodatkiem urozmaicającym rozgrywkę i nie muszą być dopracowane do perfekcji.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 18:09 54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2010 18:32 44 przez M'cin.)
Post: #9
RE: Lone Ranger
jaką rozbudowana? jest tragiczna, nic nie wnosi do rozgrywki. lepiej, jakby jej nie było, wtedy nie zwracałbym uwagi na niektóre błędy. nie tyle, że jest tłem dla gry - jest po prostu cienka i najchętniej zaznaczyłbym w opcjach "wyłącz fabułę" :P
EDIT Równie dobrze można chwalić rower bez kół, bo lepiej na samej ramie jechać się nie da. podsumowując, warstwa fabularno - dialogowa to moim zdaniem gorze4j niż autoparodia i zdania nie zmienię :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-04-2010, 19:36 08
Post: #10
RE: Lone Ranger
(15-04-2010 18:09 54)Mcin napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.jaką rozbudowana? jest tragiczna, nic nie wnosi do rozgrywki.

Rozbudowana w sensie, że jest coś więcej niż tylko "leć do przodu i strzelaj do wszystkiego co się rusza" Dla mnie fabuła jest ciekawym dodatkiem i zdania nie zmienię:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości