Odpowiedz 
Just Breed
08-04-2013, 15:38 39
Post: #1
Just Breed
Tytułowy tytuł to rpg, taki taktyczny. No ale przede wszystkim rpg. Hm, są dobre rpg na konsole, nie tylko na nesa? No niby są. Snesowy Chrono Tiger, dobracowany, oryginalny, trudno mu coś zarzucić. Final Fantasy, poza lipną fabułą to jest fajny. O, Thales of Phantasia, dobra fabuła i walka, też fajne. Wizardry, odpowiedni klimat. No mamy fajne rpg, a to nawet nie ich początek, mamy Breath of Fire, Live a Live, Terranigma, Call of Duty itd. Do czego zmierzam.

Z wymienionych tylko Wizardry i Live a Live mi się podobały. Reszta jest fajna, ale gdyby nie to, że lubię taki gatunek, to nie grałbym w nie. A co daje Just Breed? To co znamy. Ratowanie świata, potwory, pustynne miasta, śmiesznych bohaterów itd itp. Ale mnie to wciąga.

Pewnie dlatego, że na Nesa nie ma takich pozycji prawie wcale. Może ta surowość, prostota, rozwiązania? Eee, ja Wam o tym opowiem, Wy se zagrajta i sami oceniajta. O!

Fabuła.
Ratujemy swoją miłość i świat. Lol.

Gamepla.. no dobra, już rozwijam. Są miasta, te miasta mają kapłanki i kryształy ochronne. Ktoś je porywa. A my tego kogoś ścigamy. Nie zdradzę więcej. Lol

Gameplay: Jesteśmy dzielnym rycerzem, niegdyś kapitanem straży, mamy pod swoją komendą 2 mieczników, 2 łuczników i maga. W miarę postępu zdobywamy sojuszników, którzy mają podobne drużyny. Walka jest turowa, wybieramy generała, a następnie ruszamy nim i jego ch...ytrą armią. Podbijamy do wroga, zadajemu mu damage, kończymy turę, wróg robi to samo, i tak do znudzenia. Są na mapkach lairy które trzeba zamknąć, żeby powstrzymać spawn potworów. Nasz generał expi, jak dostanie lvl to cały team idzie w siłe.

Muza i grafa, yo: jak dla mnie gra jest czasami za wesoła, brakuje jej brutalności i rozpaczy. Wtedy oprawa by super pasowała. Ale jak motyw jest radosny to jak najbardziej to słychać. Oczy nie bolą, uszy nie krwawią. Przyzwoite.

Ocena: to nie recenzja (coming soon), więc nie oceniam. Zamiast tego jeszcze pare słów.

Mnie bardzo wciągnęło. Ten, kto grał we wszystkie tytuły, ale ¡wszystkie¡ wymienione tam na górze, i nie był (ro)z(a)wiedziony, ten nie będzię i tu. Serio warto pyknąć partyjkę. Tym bardziej że nie ma głupich motywów w stylu: wieża magii, walka na spadającym moście, szukanie krasnolódów albo budowanie miasta. Jack Crawford poleca.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości