Odpowiedz 
Home Alone 2: Lost in New York
11-04-2011, 18:21 45
Post: #1
Home Alone 2: Lost in New York
[Obrazek: ha2t.gif][Obrazek: ha2s.gif]
Home Alone 2: Lost in New York to gra, która podtrzymuje stereotyp słabych gier na podstawie dobrego filmu. Chociaż nie do końca, bo gra nie jest słaba - ona jest katastrofą.

Opowieść o Kevinie zagubionym w Nowym Jorku zna chyba każdy, kto ma dostęp do kanału telewizyjnego ze słoneczkiem w logo. Wiecie zapewne, że moment, od którego Kevin musi uciekać przed obsługą hotelu następuje w blisko połowie filmu. Ale być może nie wiecie, że gra zaczyna się właśnie tutaj. Twórcy gry uznali zapewne, że i tak ci, którzy grają Kevinem widzieli jego historię nieraz (słusznie :P).
Twórcy nie chcieli, abyśmy się nudzili, więc na dzień dobry musimy uciekać boy'owi hotelowemu. No i tak przez całą grę - idziemy, czasem uciekamy, zbieramy co wolno, omijamy co szybko, a jeśli mamy bronie (o nich za moment), to atakujemy wrogów (a o nich za dwa momenty)... i tak przez całą grę. Są tu też łamigłówki - musimy coś usłyszeć, w odpowiednim miejscu się odbić, czyli w tych łamigłówkach trzeba mieć więcej szczęścia niż rozumu :P.

Pora na bronie. Do dyspozycji mamy: naszyjnik, pistolet (paraliżujący :P), karabinopodobne coś, i mocniejsze karabinopodobne coś. Zostać terminatorem w wieku 9 lat - bezcenne. O ile pamiętam, w filmie jego jedynymi brońmi były umysł i szczęście.

Pora na wrogów - ci prosto z piekieł, gorsi niż sam Justin Bieber przed, po i w trakcie występu, bowiem tu atakują nas:
- kamerdynierzy
- recepcjoniści
- kucharze
- babcie z parasolami
- wystraszone kobiety (z poduszkami)
- walizki
- odkurzacze
- i inni
Sami przyznajcie - bestiariusz rodem z Gothica :P

Dorzucamy fatalną oprawę graficzną i fizykę ruchu, słabą oprawę muzyczną i toporne sterowanie...

"Kończ waść, wstydu oszczędź!"

OCENA:2/10

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-04-2011, 22:33 50
Post: #2
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Przesadzasz przesadzasz. :rotfl:
Pamiętam godziny wspaniałej zabawy po wypożyczeniu gry z wypożyczalni kardridży.
Przecież ta gra nieźle udaje film. W filmie faktycznie wrogami byli dorośli którzy gdyby się do nas zbliżyli zdemaskowali by was. Gra jest na pewno dziwna, ale te zabawkowe pułapki stawiane na planszach dają niezłą radochę. Później poziomów jest więcej i są one zwiedzaniem nowego jorku.
Mi trudno coś zarzucić tej grze. Grało się naprawdę fajnie. 7/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-04-2011, 13:58 01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2011 13:58 53 przez orlasek.)
Post: #3
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Ja także miło tą gre wspominam z konsoli :D nigdy jej nie przeszedłem, a i tandetność niektórych (no dobra, większości) elementów wcale mi nie przeszkadzała :) Trudna z pewnością, niektóre elementy głupie (np. twarda poduszka rzucana przez pokojówke - wth?!), ale ja tam ją lubie i tyle :D nie jest to aż taki crap, grałem w gorsze :D

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-04-2011, 17:07 08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2011 17:31 51 przez Defender.)
Post: #4
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Według mnie gra jest jedną z lepszych, a nie gorszych. Stawianie pułapek i różne ciekawe bronie dają sporo frajdy na kolejnych etapach. Początek z hotelem jest bardzo trudny. To jest NES !
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-04-2011, 19:36 35
Post: #5
RE: Home Alone 2: Lost in New York
A tutaj się nie zgodzę. Gra jest tragiczna i nie ma żadnej pozytywnej cechy która mogla by wybronić ten tytuł. O ile grafa jeszcze ujdzie to gameplay jest po prostu tragiczny. Przed wydaniem ktoś chyba za pomniał o beta testingu i kontroli jakości. Gra - porażka od której trzeba się trzymać z daleka.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-04-2011, 20:33 52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2011 20:35 02 przez PEGASUS.)
Post: #6
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Długo męczyłem w dzieciństwie tą grę, ale nie mogę powiedzieć, że jest zła. Ma specyficzne rundy i jest to typowo NES-owa produkcja. Myślę, że im trudniej, tym lepsze mamy wspomnienia po przejściu takiej gry. Jak grałem w nią na pegasusie to zawsze chciałem zobaczyć, co mnie czeka dalej i dlatego tak często ją katowałem. Pomimo przechodzenia n-ty raz tych samych rund musimy zapamiętywać każdą z nich, co według mnie jest charakterystycznym, często spotykanym i nieodłącznym elementem gier wydawanych na tę konsolę. Nie wybrzydzać tylko grać, bo nawet te najbardziej crapowate tytuły to według mnie sama przyjemność, można się też przy okazji mocno w nie wciągnąć.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-04-2011, 20:50 23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2011 20:52 50 przez Defender.)
Post: #7
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Ja miałem podobnie. Grałem w grę bardzo wytrwale, bo pożyczyłem ją z wypożyczalni gier, więc trzeba było docenić wydane 2 zł :rotfl: W końcu lody bambino nie były za darmo. 3 bambino, albo granie. Miałem ją przez dobę. Cały hotel jest najtrudniejszy (może być problem z drzwiami, z których wypadają walizki) potem gra jest łatwiejsza i klimatyczna. Grałem kilka razy do game over nim pokonałem 1 etap.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-11-2011, 20:22 06
Post: #8
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Ja tę gierkę miałem (później przehandlowałem za 10 złoty :P) i się całkiem miło przy niej bawiłem (ostatnio nawet przeszedłem ją na Emulatorze). Nie jest to tytuł wybitny jak Little Nemo ale ma swój urok, zgadzam się z przedmówcami, że hotel jest najtrudniejszy potem jest już łatwiej. Oprawa graficzna nie jest najwyższych lotów ale ma swój urok, przeciwnicy rzeczywiście są przesadzeni ale można wybaczyć, kilka typów broni jeszcze da się przeżyć tak samo jak masowe "mordy" Kevina Terminatora. Największym minusem jest chyba długość gry bo da się ją przejść chyba w mniej niż pół godziny (obstawiam jakieś 20 minut ale nie mierzyłem się na czas ;)). Kto chce zobaczyć prawdziwą kaszkę grową z Kevinem powinien spróbować swoich sił z jedną taką gierką wydaną na konsole, jak ktoś zainteresowany mogę dać filmik ale przy tej produkcji Kevin Pegazowy to arcydzieło. Moja ocenka to 6+/10 ale mam tu sentyment do tej produkcji z dzieciństwa, normalnie jeśli ktoś nie jest fanem Kevina to tytuł radzę omijać szerokim łukiem.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2011, 20:36 42
Post: #9
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Gra stanowczo za trudna jak dla dzieciaka pamiętam ile dni spędziłem przy próbach wyjścia z tego hotelu eh... płacz pot i łzy na nic. Grafika zachwycała ale nic poza tym. 4/10.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-04-2013, 12:30 49
Post: #10
RE: Home Alone 2: Lost in New York
Nigdy nie mogłem jej przejść, dochodziłem tylko do tych wind i nie wiedziałem co dalej robić. Ogólnie też nie za bardzo mi się podobała. Z grania w nią na pegasusie pamiętam tylko tyle, że ile razy ją włączałem to kończyłem na windach. Taka trochę słaba gra.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Super Mario Bros: The Lost Levels potak 4 1,399 25-03-2016 17:58 36
Ostatni post: Mintusek
  Sweet Home PegazusMaster 23 1,147 11-04-2014 18:27 25
Ostatni post: PegazusMaster
  Home Alone awesomewolan6464zw 4 609 05-12-2013 11:28 52
Ostatni post: ferret

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości