Odpowiedz 
Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
20-08-2009, 18:07 38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2009 21:23 01 przez Evil.)
Post: #1
Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
Nie sądziłem, że spośród setek tytułów na nesa nie zostały wymienione wszystkie najlepsze gierki. Ostatnio poznawałem wiele gier i wśród nich znalazłem kilka, które mnie mocno zaskoczyły. Chciałem w temacie wspomnieć o jednej z nich.

W gierce sterujemy postacią napakowanego kolesia z białą peleryną, który używa do walki swoich pięści z których wypuszcza kule energii na pewną niewielką odległość. Ataki przypominają nieco te, które możemy zobaczyć w SHMUPACH np: w Abadoxie. Każdy poziom gry kończy się bossem, którego pokonanie daje nam jakąś specyficzną moc, za której używanie płacimy punktami mana. Początkowo mamy czar, który jest podwójnym SINUSOWYM ATAKIEM. Po pokonaniu pierwszego bossa dostajemy czar, który zamraża czas (dosłownie i w przenośni). Oprócz czasu, czar zamraża również lawę przez co możemy pokonywać niedostępne z pozoru przepaście. Zamrożony z kolei wodospad zamienia się w bryłę lodu, którą możemy rozwalać na kawałki i żłobić w niej przejścia (!) Z niszczonych wrogów wypadają racje przywracające punkty życia lub racje przywracające punkty mana. Grafika w grze jest jak widać na screenach według gustu. Gierka posiada klimat już od pierwszych sekund gry. Postać kieruje się w dół wzdłuż gigantycznego drzewa (dookoła szaleje burza) wprost do tajemniczych podziemi gdzie zaczyna się robić niezła jatka. Jesteśmy atakowani z różnych stron przez przeciwników typu latające czaszki i wszelakiego typu chodzące po ziemi potworności. Gra myślę, że dla wielu osób wyda się dość trudna, gdyż wymaga szybkiego reagowania. Ogólnie gra jest bardzo stara, a przez to jeszcze bardziej zaskakuje. Naprawdę dużo gier musiałem przetestować na własnej skórze nim natrafiłem na grywalne cacko.Podziwiaj te screeny panie/paniu:

[Obrazek: Holy%20Diver.gif]
[Obrazek: holydiver.jpg]
[Obrazek: Holy%20Diver%20(2).gif]


Zasys:
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 20:23 08
Post: #2
RE: Holy Driver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
sam początek jest trudny a potem już się robi tylko ciężej.Własnie gram w to muszę, przyznać że pierwszy boss wygląda jak jakiś muppet:D
po nazwie tematu myślałem że o piosence mówisz:]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 21:17 49
Post: #3
RE: Holy Driver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
Pioseneczka poleci jako podkład. Bardzo ciekawie zrobiona mimo, że takiej muzyki nie słucham :D

Tu można popatrzeć jak gra wygląda w akcji: Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Gra się robi co raz trudniejsza, ale od czego umiejętne używanie czarów. To właśnie załatwia sprawę.
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 21:20 49
Post: #4
RE: Holy Driver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
muszę zmienić klawisz odpowiedzialny za select i ustawić go jakoś mądrze bo w tej grze to cały czas się go dusi ...

strasznie trudna :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-08-2009, 13:37 22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2009 13:44 15 przez M'cin.)
Post: #5
RE: Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
niegłupia gra. graficznie wygląda trochę jak castlevania, a w gameplayu to połączenie tego pierwszego, little samsona i troszkę metroida jak dla mnie. faktycznie nieprosta, ale wszędzie twórcy zostawili jakąś metodę przejścia. szkoda tylko że nie ma alternatywnych dróg, zrobienie czegoś po swojemu często kończy się kaplicą.
bałem się, że trza będzie rozwalać zapętlone stwory żeby mieć manę, ale wszystko jest ustawione pod tym względem jak trzeba. za to muzyka mi nie pasi, kilka klimatycznych, ale w sumie zapętlonych i krótkich piknięć. coś jak w heroesie IV.
wypada zagrać, bo to mało znana i ciekawa kombinacja Platformera z drobinką RPG

EDIT a piosenka to takie sobie cuś w stylu guns'n'roses, ale z deka słabsze.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-09-2009, 14:53 04
Post: #6
RE: Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
"niegłupia gra. graficznie wygląda trochę jak castlevania, a w gameplayu to połączenie tego pierwszego, little samsona i troszkę metroida"
goofno prawda.

"szkoda tylko że nie ma alternatywnych dróg, zrobienie czegoś po swojemu często kończy się kaplicą."
Jak niemal we wszystkich platformerach na pegazusa także czepianie się na siłę.
"kilka klimatycznych, ale w sumie zapętlonych i krótkich piknięć. coś jak w heroesie IV. "
Co ma piernik do wiatraka "snafco" (pomijam fakt, że w ogóle prawdopodobnie nie słuchałeś utworów w grze, ale napisałeś z dupy komentarz jak leci"

"wypada zagrać, bo to mało znana i ciekawa kombinacja Platformera z drobinką RPG"
Nie ma czegoś takiego jak "wypada zagrać" "snafco"

Wróć dwa punkty wyżej.
Odpowiedz cytując ten post
01-09-2009, 18:32 31
Post: #7
RE: Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
"niegłupia gra. graficznie wygląda trochę jak castlevania, a w gameplayu to połączenie tego pierwszego, little samsona i troszkę metroida"
to tylko takie skojarzenie, czepiaczu :P
"kilka klimatycznych, ale w sumie zapętlonych i krótkich piknięć. coś jak w heroesie IV. "
muzyki słuchałem, bo i dźwięk na Nestopii miałem włączony, i w windowsie, i głośnik też. a piernik do wiatraka ma to, że i tu i tu na początku muzyki się fajnie słucha, ale po dłuższym posiedzeniu ma się jej dosyć, czepiaczu :P
"wypada zagrać, bo to mało znana i ciekawa kombinacja Platformera z drobinką RPG"
a co jest złego w "wypada zagrać, czepiaczu?? równie dobrze mogę napisać "warto zagrać" albo "zagraj a raczej się nie zawiedziesz.
"Wróć dwa punkty wyżej. "
jak widać wróciłem ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-09-2014, 19:57 37
Post: #8
RE: Holy Diver [Bo na fircymonka w pelercynce nie ma bata]
Kolejna halloweenowa gra albo, jak kto woli - mroczna. Pierwsza runda tylko się tak wydaje trudna - zapętlone czachy można na auto-fire'u przejść (jakby coś, to ta część rundy chyba, co się wydaje najtrudniejsza). Grafika typowo można dobierać się do szczegółów, jak to w NESie - postać na początku ekranu tytułowego nie wiadomo, czy ma długi podbródek, czy to już popiersie. Jednak, jak było mowa, to szczegóły. Sama rozgrywka zapowiada się dobrze, ale nie z mojej winy musiałam przerwać granie, bo myślałam, że lawy da się przeskoczyć tylko i jedynie kusząc od wroga. Tak sobie myślałam, że to już lepsza byłaby latająca trampolina, niż trafianie na właściwe odskoczenie od wroga po skuszeniu, żeby dostać się na platformę. Jak widzę, jest na to inny sposób. Muzyka na razie mi pasuje, choć jakoś nie wpisuje się do szczególnie wpadających w pamięć. Grafika, jak było mówione, różnie, księżyc jest na miejscu, boss jakiś dziwny skrzat, ale tutaj znowu kwestia gustu, drobni wrogowie widać, że potworni. Nieskończone kontynuacje zdecydowanie na miejscu, przez ten element pogubienia się w tym, co autor miał na myśli w rozgrywce. Podział na rundy dobry, ciekawe egzotyczne nazwy, w tym wypadku japońskie. Polecam, ale z lekką pomocą solucji, z jakąś podpowiedzią, żeby nie skończyć tak szybko, jak ja. Kiedyś wrócę do tego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Time diver eon man Mati 9 917 30-10-2013 16:22 44
Ostatni post: ferret

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości