Odpowiedz 
Gry bez wad ?
07-07-2013, 10:37 25
Post: #21
RE: Gry bez wad ?
Zacznijmy od tego, co kto oczekuje. Przykładowo, marian 3 to dla niektórych bezwadowiec, no ale dla mnie jest za łatwy, zbyt mangowy. Ninja Gaiden, Seba powymieniał parę wad. Ale dla mnie gdyby po oberwaniu ninja tylko mrygał, byłoby za łatwo. Dla mnie to nie niedopracowanie, a celowy zabieg. Co do respawnu też jest dobrze, wymóg parcia naprzód, bez cofania się, i tak zbędnego. A to ostatnie, wiadomo że ostatni boss to hardkor, i tak musi być. Ale NG też nie zaliczę do bezwadowców, ze względu na banalnych bossów i lipne moce ninja. Gdyby była gra bez wad, to nie byłoby innej w podobnym gatunku i klimacie.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-07-2013, 14:33 11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-07-2013 14:33 33 przez PegazusMaster.)
Post: #22
RE: Gry bez wad ?
(07-07-2013 10:20 23)kuback81 napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Spodziewam się krytyki ze strony niektórych, jednak nie można zaprzeczyć że zawsze gamerzy chcieli dostać megaprodukcję, z 80 godzinami rozrywki i wciągającą fabułą przez całą grę.


Liczyła się grywalność. Gry na nesa, które były zajawką na granie w gry rodem z automatów we własnym domu. Gracze cieszyli się, że wreszcie mogą grać w gry z automatów w domowym zaciszu - liczyła się grywalność, możliwość konkurowania na punkty, a nie długość. ZA przykład wystarczy grać masę gier, które piraci wrzucali na składanki, które legalnie były sprzedawane jako osobne gry - gry na parę minut. Większość tych gier była dostępna w owym czasie na automaty. Kumpel nawet raz spotkał Sword Mastera na automatach w Zakopanym XD Nie raz grałem w automaty gdyby jakaś gra trwała kilkadziesiąt godzin to by salonu nie zamykali i byłby otwarty 24 na dobę xd
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2013, 09:35 32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2015 00:02 31 przez damiano4444-92. Powód: Drobne poprawki)
Post: #23
RE: Gry bez wad ?
Dla mnie grą bez wad jest tradycyjny Mario. Bez dwóch zdań. Mnóstwo sekretów, różnorodne światy, i nie jest zbyt łatwy.

Taką grą byłby i Super Robin Hood ze Złotej Czwórki (jeden wielki rozbudowany poziom i drzwi otwierane zbieranymi kluczami jak w castle excellent, sekrety Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. , różnorodni wrogowie - nietoperze, armaty, łańcuchy, mały żółty ludzik łażący lewo-prawo), ale ma takie oto wady:
Po pierwsze, fizyka. Robin Hood dostaje poślizgu po wylądowaniu, co utrudnia przejście gry bez ataków nerwicy.
Po drugie. Masz cztery serduszka, zbierzesz piąte i masz trzy. Bez sensu.
Po trzecie: Jak wyjść z tej komnaty? Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Rozbudowany świat z sekretami oferuje nam Big Nose Freaks Out. Ale grzybki wywołujące burze albo sprawiające, że lewo to prawo, nie są specjalnie oznakowane. Grę trzeba przejść parę razy i można wiedzieć, co w jakim grzybku się kryje. Po drugie, nie ma żadnej muzyki... No i gra jest na czas, ale zegara nie widać. Pojawia się dopiero na bodajże minutę przed upływem czasu przeznaczonego na daną rundę.
Co jeszcze? Na pewno Kunio-kun no Nekketsu Soccer League i koszykówka Nekketsu! Street Basket Ganbare Dunk Heroes.

Podoba mi się też Ice Ice! Hockey Challenge, ale jest za łatwa dla wprawionego gracza.
Podoba mi się też Nekketsu Kōkō Dodgeball Bu: Soccer Hen (pierwowzór Nintendo World Cup, ale bardziej rozbudowany) - różny poziom trudności, różni - także graficznie- przeciwnicy, różne ciekawe boiska do gry, możliwość gry na dwie a nawet cztery osoby. Ale gra staje się zbyt łatwa, gdy już się swoje nagra.

Nieśmiertelne Tank 1990 za to nigdy się nie znudzą. W zależności od tego, w jaką wersję (od A do bodajże N) grasz, rozgrywka toczy się na innych zasadach.

_______

Edit:
Pragnę jeszcze dodać Bucky O'Hare. Zagrałem w nią wczoraj i bardzo mi się podoba. Muzyka, grafika, to, jak rośnie stopień trudności, ciekawe przeszkody, rozmieszczenie bonusów tak, że gra zmusza do ruszenia szarymi komórkami. Świetna gra.
Ale jak dla mnie, ma dwie wady:
1. Nie wyobrażam sobie, ile czasu by mi zajęło przejście jej na Pegasusie. Granie w nią na Pegasusie to by była męczarnia. Owszem, rozgrywka jest tak ułożona, że wciąga, no ale jakby ktoś trzeci tydzień grał i nie mógł przejść gry w jednym miejscu, to by zaniechał.
2. Na Blue Planet należy iść dopiero po tym, jak w Green Planet pokona się Boss'a i przez to uwolni tego małego Rycerzyka, którego strzały (rzucane w dół kule) rozbijają kostki lodu i mury. Ale o tym nie ma ani słowa. Więc jeśli ktoś nieświadomy tego, nie mając Rycerzyka w drużynie, pójdzie do Blue Planet, nie ma możliwości wyjścia z tej rundy. Nie ma tak, że naciśnie się przycisk pauzy, wyskoczy menu, wybierzemy z menu "Escape level" i przeniesiemy się do menu wyboru planety.
No bo jak będąc postacią inną niż wspomniany rycerzyk poradzić sobie w levelu Blue Planet w miejscu, gdzie jest cała ściana z kostek lodu i musowo ją rozwalić, aby pójść dalej?
   
Można stracić wszystkie życia, i pojawi się menu z trzema opcjami:
1. Continue (zaczynamy w tej rundzie, w której straciliśmy ostatnie życie, czyli w Blue Planet, a tego nie chcemy, bo nie mamy Rycerzyka w drużynie)
2. End (Gra się resetuje i znów naszym oczom ukazuje się intro, Title screen, itp.)
3. Stage select. I tą opcję należy wybrać. Możemy sobie wybrać planetę inną niż Blue Planet, no ale nadal nie wiemy, że zanim pójdziemy do Blue Planet, musimy wpierw przejść Green Planet. I nieświadomi tego wybieramy np. Red Planet, i myślimy, że teraz można iść do Blue Planet. A tu zonk. I znowu trzeba stracić wszystkie życia i wybrać "Stage select". Niby po uwolnieniu Rycerzyka po pokonaniu Bossa w Green Planet jest napisane, że jego strzały rozbijają bloki muru i lodu, no ale wcześniej nic na ten temat nie wiemy.
Według mnie powinno być tak, że gdy wybieramy jedną z czterech planet, to powinna być informacja typu "Na Blue Planet możesz iść dopiero o tym, jak przejdziesz Green Planet" oraz Blue Planet zostaje odblokowana dopiero po przejściu Green Planet.

P.S.
Ta gra jest trudna, ale rzeczą, która najbardziej mi się w niej podoba, jest nieskończona liczba continue, dzięki czemu gdy ktoś grał w nią na Pegasusie, wznawiał grę w levelu, w którym stracił ostatnie życie. Gdyby Grę trzeba było zaczynać od samego początku, to by była po prostu masakra.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2013, 09:51 22
Post: #24
RE: Gry bez wad ?
Dla mnie grą bez wad jest Rainbow Islands (wersja amerykańska), nie jest ani za trudne, ani za łatwe (3 świat, eh...), powtarzająca się muzyka w ogóle nie przeszkadza, jest masa bonusów do zebrania, napis RAINBOW do ułożenia... no, w tej grze nudzić się nie sposób.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-07-2013, 14:55 43
Post: #25
RE: Gry bez wad ?
Hmm według mnie to Super Mario Bros 3 i Mario Bros. Ta druga jest świetna gdy gra się w nią na dwie osoby :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-10-2017, 19:47 09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2017 19:48 54 przez Cytryn. Powód: Nowe informacje (post będzie oznaczony jako "nowy").)
Post: #26
RE: Gry bez wad ?
Widzę że temat stary więc go odświeżę:P.

Dla mnie też Super Mario Bros. 1 i 3 część.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-12-2017, 17:48 26
Post: #27
RE: Gry bez wad ?
Są gry które się nie kończą, ale z wadami bywa różnie. Wady można interpretować jako błędy, niedociągnięcia, albo jako subiektywne elementy, które się nie podobają. Właściwie elementy obiektywne, które występują, ale subiektywnie nie odpowiadające graczowi.
Czasem gra tak absorbowała, że nie widziało się jej wad. Lone Ranger mogłoby być bez wad, ale spojrzy się na jedną postać z niewłaściwie przedstawionym nosem i już wada. Chociaż zauważyłam też kiedyś coś w dialogach i z dysponowaniem bronią. Jednak rozgrywka, granie jest udane, nie ma wad, pod warunkiem motywacji do grania. W Princess Tomato nie zauważyłam wad, specyficzna i unikatowa w swoim gatunku. Zauważyłam, że gry, które wybrałam jako ulubione, mają wady, zrezygnuję z wymieniania. Stopień trudności nieraz może zepsuć opinię o grze, i to w obie strony. Choć niektórzy mają chęć zagrać w łatwą grę co jakiś czas. Tetris nie ma wad, czego nie można powiedzieć o Pyramid i Pipelinie Gorby'ego, choć też są niemal jedyne w swoim rodzaju. Zatem brak konkurencji w obrębie rodzaju rozgrywki nie decyduje o braku wad. Zaś gra platformowa bez wad? Może Vice Project Doom. Właściwie to gra akcji, ale wspomnienia wracają, grałam w nią w okolicach Nowego Roku. Trudno wybrać, może Little Nemo the Dream... nie, niewyraźne atakowanie wroga. Nie wiem. Mała Syrenka z łatwych - nie znajduję wad. Z trudnych i średnich - trudno. Wciąż te wady znajduję, nawet w najlepszych - chyba po prostu w bardziej rozbudowanych grach łatwiej o wadę techniczną, o czym pisałam na wstępie. Zatem zrobię przerwę w poszukiwaniach. Chociaż - Kage jest bez wad, można rzec. W jego przypadku odpada wada braku rozgrywki na dwóch graczy. Trudny temat, faktycznie, przypuszczam czas na przerwę. Niektóre wady są tak specyficzne, że warto kategoryzować gry, bo w końcu będzie można przypisywać Tetrisowi brak strzelania do wrogów i akcji militarnych. Z drugiej strony nie warto rozbijać tematu na logiczne bez wad na dwie osoby o układaniu elementów zrzucanych z góry, platformowe na dwie, na jedną i tak dalej. Z kontynuacjami, bez, nieskończone, nie. Choć tutaj kontynuacje mogą być albo wadą, albo zaletą, bo skutecznie regulują poziom trudności. Okazało się też, że pomyślałam, że dwóch graczy może być wadą - może być za mało miejsca na dwie postaci. Zatem nie trzeba aż tak szczegółowych kategorii.
Wady były i są, nawet w języku angielskim uczy się, żeby wymieniać pros and cons. Rzecz w tym, by wybaczać błędy. Jak już zwracać uwagę na wady, to liczą się zarówno uczucia, jak i zauważone rzeczy techniczne. Tak dla utrwalenia. Zatem to w temacie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości