Odpowiedz 
Gry artystyczne
06-01-2011, 21:29 44
Post: #1
Gry artystyczne
No właśnie - czy znacie jakieś gry PC, które bez nijakiej żenady można nazwać dziełami sztuki? Skoro książki, obrazy, filmy i komiksu mogą być dziełami sztuki, to gry także.

The Longest Journey - Piękna przygodówka, której fabuła jest mariażem fantasy i science fiction. Fabuła jest złożona, wielopoziomowa i zaskakująca, inspiruje zarówno kreacją głównej bohaterki, jak i obu światów przedstawionych. Polecam wszystkim.

Syberia - frankofońscy artyści zawsze lubili nas zabierać w odległe rejony naszej planety, o których w sumie niewiele wiemy, co ułatwia nam zawieszenie niewiary.
Leo w swoich komiksach pokazywał nam Kenię, Andreas - Amerykę Południową, zaś Benoit Sokal, autor gry komputerowej "Syberia" zabiera nas na skute lodem połacie północnej Rosji. Cel podróży - dotrzeć na na wpół mityczną wyspę, na której według legendy, żyją jeszcze mamuty. Wędrówkę zaczynamy w małym miasteczku zagubionym na bezdrożach Francji, po drodze bawimy w Niemczech i kilku krajach byłego Związku Radzieckiego, tropiąc enigmatycznego wynalazcę, Hansa Voralbelga. Muzyka, wspaniałe plenery, spokojna, empatyczna fabuła... Wszystko to bardzo mocno przemawia do odbiorcy.

American McGee's alice - Wspaniała, mroczna, oniryczna wariacja na temat słynnej anglosaskiej powieści dla dzieci. Niesamowita ścieżka muzyczna, niszczący Wszechświat klimat i Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. (poważnie, ten głęboki, wibrujący głos wsparty z lekka szkockim akcentem sprawia, że cierki idą po plecach... Sami posłuchajcie). Do tego fabuła, pozornie prosta, jednak w gruncie rzeczy przybliżająca nam psychikę głównej bohaterki w sposób bezbłędny. Dodajmy jeszcze pomysłowość w kreowaniu nowych światów, muzykę (MEGA!) i ogólny klimat i... mamy grę, która na stałe gości w naszym umyśle.

Psychonauts - W największym skrócie, jest to taka Alicja do sześcianu.... Tyle, że o ile American McGee's Alice to zdecydowanie bad trip, o tyle platformówka z młodym Psychonautą w roli głównej tryska humorem rodem z "Laboratorium Dextera" (nawet postacie wyglądają podobnie). Cartoonowo-komiksowa stylistyka dominuje nad całą rozgrywką, nie przyćmiewa jednak barwnej, błyskotliwej fabuły, olbrzymiej dawki humoru sytuacyjnego i, przede wszystkim, słownego (ubolewam nad faktem, że osoby gorzej obyte z angielskim nie wychwycą większości tych żarcików). Dodajmy do tego tzw. głębię (podróżując po umysłach kolejnych bohaterów, poznajemy ich najgłębsze sekrety, dzięki czemu postaci są wielowymiarowe i bardzo ludzkie). Ta gra to autentyczne dzieło sztuki, właśnie ze względu na niesamowitą i odważną stylizację na film rodem z Cartoon Network. Ale - podkreślę też jeszcze raz - gra niszczy humorem, jest to pierwsza gra komputerowa, przy której tarzałem się ze śmiechu. Dosłownie.

Beyond Good & Evil - Klimat, klimat i jeszcze raz fabuła - Beyond Good & Evil to niesamowita historia młodej dziennikarki ujawniającej spisek na światową skalę. Gra ma coś, co określam mianem 'french touch' - pewna typowa dla francuskich pozycji swoboda i lekkość budowania świata przedstawionego. Sama gra to przygodówka akcji, z elementami wyścigów, symulatora lotu, skradanki, strzelanki, erpega i... prawie wszystkiego, co przyjdzie wam do głowy. Mimo to, gra jest zaskakująco spójna i nie pozostawia gracza obojętnym. A szata graficzna to po prostu cudo...

A jakie wy znacie "artystyczne" gry? Podzielcie się.

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-01-2011, 22:00 58
Post: #2
RE: Gry artystyczne
Z tych wymienionych wyżej grałem w The Longest Journej i Syberię. Pierwsza niespecjalnie mnie wciągnęła, a momentami wręcz nudziła. Druga to co innego, takiego klimatu jak w Syberii nigdzie indziej nie uświadczysz, praktycznie każda lokacja do dzieło sztuki. Monumentalne budowle uniwersytetu, czy puste korytarze opuszczonego sanatorium to lokacje które pamiętam do dziś. Moją ulubioną jest jest dworzec - ptaszarnia porośnięta bujną roślinnością w industrialnych wnętrzach ze szkła i stali to wręcz magiczne połączenie. W w dodatku fabuła w pewnym momencie naprawdę potrafić wzruszyć tak że nie jeden gracz uroni łezkę z oka.

Paradise to kolejna przygodówka autorstwa Benoita Sokala. Tym razem akcja toczy się w diametralnie odmiennym klimacie, bo w afryce, ale magia lokacji i "klimatyczność" pozostaje niezmienna. Wcielamy się w postać Ann Smith która straciła pamięć i dąży do odkrycia własnej tożsamości. Towarzyszy nam czarna pantera, którą też czasami przyjdzie nam sterować. Jest to o tyle ciekawe, że jak na kota przystało nasz zwierz ceni sobie niezależność i chadza własnymi ścieżkami, a czasem zamiast wykonać poleconą czynność woli się zająć się lizaniem łapy.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-01-2011, 12:57 14
Post: #3
RE: Gry artystyczne
naturalnie Planescape: Torment, większość osób, które zagrały w tą grę i dały się porwać mówią, że trzeba do niej podchodzić jak do doskonałej książki, a nie gry właśnie. I ja się z tym zgadzam. Fantastyczna fabuła, jedna z najbardziej niebanalnych i pokręconych jakie można spotkać w elektronicznej rozrywce od początków jej powstania. Do tego fantastyczna muzyka, grafika już na nikim wrażenia nie zrobi, zwłaszcza że bez wgrania patcha jest wyświetlana w rozdzielczości 640x480 pikseli i tylko takiej :/

Torment to jest absolutnie dzieło sztuki, element światowej kultury a nie rozrywki.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-01-2011, 18:28 00
Post: #4
RE: Gry artystyczne
No to można dodać na siłę też Baldurs Gate 1,2 oraz Icewind dale 1 i 2 gdzie wszystkie lokacje były nie wykonane przy pomocy grafiki komputerowej lecz malowane.

American McGee's alice to po prostu ocieka klimatem jak babciny pieczony boczek świeżo wyciągnięty z kuchenki, a ta wredna kicia to rodem wyjęta z najgorszych koszmarów...słowem miodzio:P Polecałem kiedyś, polecam teraz i będę polecać zawsze.

A taki Neverhood? Czy można go zaliczyć do gry artystycznej?.. Ja myślę że spokojnie można:P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-01-2011, 21:16 37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2011 21:17 40 przez gararz.)
Post: #5
RE: Gry artystyczne
Nie wiem do końca, czy darmową, oldskulową, trwająca godzinę-półtorej przygodówkę można uznać za grę artystyczną, ale Margritte ma w sobie to coś. Akcja toczy się w surrealistycznej wersji Wrocławia, gdzie rzeczywistość miesza się z obrazami niejakiego Margritte'a (którego, przyznam szczerze, przed kontaktem z tą grą nie za bardzo kojarzyłem). Lokacje są ładnie wykonane (wcale nie przeszkadza to, że są to dwuwymiarowe obrazy pozbawione animacji), fabuła jest ciekawa, a całe dzieło wieńczy klimatyczna muzyka.

Polecam, szczególnie, że gra jest do ściągnięcia za darmo i waży niecałe 90 mega.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-01-2011, 21:11 18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2011 20:49 56 przez M'cin.)
Post: #6
RE: Gry artystyczne
Zależy, co uznasz za artystyczną grę. "Sztuką jest wszystko to, co ktoś uzna za sztukę". Można uznać, że skoro muzyka sama w sobie, to czemu nie gry? A nawet jeśli nie, to jak wyznaczyć te artystyczne? Skoro malarstwo jest sztuką, to czy nie będą nią gry o ładnej grafice? Skoro pejzaż albo reportaż to sztuka, to czy nie będą nią realistyczne symulatory? Co to w ogóle znaczy "artystyczne"? Wiem, gadaliśmy już o tym gdzie indziej, wiec staram się dostosować do Twojej definicji... w miarę możliwości :D

The Suffering +Ties That Bind - Historia Torque, który osadzony za zabójstwo rodziny, trafia do więzienia, w którym rozgrywają się sceny rodem z najgorszych koszmarów. Przemierza Wyspę Carnate i spory obszar Baltimore, poznając ludzi, żywych i zmarłych i dowiadując się wiele o historii miejsc, w których przyszło mu walczyć o przetrwanie. Na drodze stoi wiele wyborów moralnych, które mają wpływ tak na przyszłość, jak i przeszłość. Sprawia to, że jak nigdzie indziej, grając jako dobry, chciałem pomóc biedakom gnębionym przez osobliwe indywidua. Do tego zakończenie... Z początku mnie zawiodło, później się zastanowiłem i zrozumiałem... Ta cała historia, wszystko, co zobaczy, ma tak na prawdę na celu pokazanie zrytej psychiki Torque'a jeszcze dobitniej. I mówi to człowiek, który większość analiz literackich uważa za dorabianie ideologii.

Legacy of Kain - Historia ras Hyldenów i Wampirów (ciekawie przedstawionych, swoją drogą), toczących odwieczną wojnę sięgającą nawet innych wymiarów. Na czele tych drugich stoi Kain - dawniej szlachcic, teraz opanowany rządzą władzy bezwzględny krwiopijca, mający jeden cel - odbudować swoje imperium. We wszystko się miesza wielooki i wielomacki bóg, Koło Przeznaczenia, Silnik Życia, któremu na drodze stoi tylko pożeracz dusz Raziel, jedyna istota niepodlegająca odwiecznemu cyklowi reinkarnacji. Niejako w tle ludzie, stanowiący zazwyczaj pokarm. Do tego fajnie przedstawiony świat duchowy, będący de facto ideologiczną zrzynałką planu cieni z D&D.
Już rozumiecie, czemu byłem wściekły, gdy do reedycji nie dali pierwszej części. Chamy!

Jagged Alliance 2 - Bo jak sztuka, to i kontrowersje muszą być :D A tak na poważnie, dla mnie "Elliot, you idiot!" jest dla świata gier tym, czym "być albo nie być" dla literatury albo "I'm back!" dla Kinematografii. I nic więcej...

Painkiller + Battle out of Hell - Polski Rzeźnik tutaj? Ale poziomy... Różne części "wpółdrogi" między piekłem a niebem lub czyśćca (twórcy rozróżniali), czyli demoniczne wersje naszej codzienności. Z początku typowe dla horrorkow lokacje zamieniają się w prawdziwe arcydzieła. Szturm na gnijących ruskich w Leningradzie, Opanowana przez wiedźmy wioska, Sierociniec na bagnach z 3-metrowym rzeźnikiem z tasakami w formie dyrektora... mieli fantazję.
A piekło to już absolutne mistrzostwo, najlepszy twór w historii FPS'ów. filmik na YT nie starczy, trzeba zagrać, dojść, ujrzeć i poczuć.

9 Kompania - Gra luźno oparta o rosyjski film wojenny. Rozpisałem się szerzej w gejmsach, tutaj w skrócie. Nigdzie indziej lepiej nie czuć, że mamy do czynienia z autentycznymi wydarzeniami. W wyniku TWOICH błędnych decyzji giną TWOI żołnierze, tylko TY jesteś odpowiedzialny za o, co się dzieje. Włączając grę czułem, jakbym wskakiwał w kamasze i zaraz mieli mnie wysłać z dala od domu, w niegościnne wzgórza Afganistanu, aż strach było klikać na ikonę. Gdy już się przyzwyczai do wymaganej dokładności, zostaje świetna gra z jednym z najlepszych motywów muzycznych w historii.
Zdobywcą tytułu "najlepszy klimat zostaje nie przygodówka, nie eFPeP, ale taktyczny RTS. Prawdziwa sztuka.

Heroes III - Skoro muzyka jest sztuką, to każdy motyw z tej gry byłby nielichym dziełem. A skoro Walter Melon rzekł "wiele dzieł tworzy arcydzieło", to resztę już sobie dopowiedzcie.

Disciples II - Znowu klimat. Mrocza, tzn. posępna, a nie Behemothyczna muzyka rozprzestrzenia aurę beznadziei i przygnębienia. Na widok zielonej, soczystej trawy oznaczającej Ziemię Imperium można się co najwyżej szyderczo uśmiechnąć.

The Path - W zasadzie interaktywna metafora. Jednak twórcy koniecznie chcieli, żeby to była gra, do tego sprzedawana za niemałe pieniądze na Steamie, więc wydłużyli rozgrywkę do nieskończoności. A szkoda, bo przez to ledwie liznąłem to, co mieli mi panowie z tale of Tales do przekazania. A "historie" różnorakich czerwonych kapturków naprawdę są... hmm, unikatowe.

Cryostasis: The Sleep Of Reason - Bardzo nietypowy horror. Rolę straszaka odgrywają tu nie zombiaki i flaki, lecz mróz. To on nas zabija, to przed nim uciekamy, szukając ciepłych pomieszczeń i uruchamiając kolejne mechanizmy statku. Graficznie wszystko jest przedstawione tak, że każdy wychowany w kulturze europejskiej będzie odczuwał prawdziwą ulgę, mogąc się ogrzać oraz będzie czuł autentyczny strach przed chłodem. Oszronione pomieszczenia, para z ust, zwisające sople - wszystko zaczyna tętnić życiem, mróz puszcza i woda roztopowa spływa po żelaznych ścianach jak tylko ogrzejemy dane lokum. "Fear of the Dark" to przeżytek ;)
Fabuła opowiada o losach lodołamacza na wodach oceanu Arktycznego i jego załogi. Śledzimy losy tak kapitana, 1 oficera i reszty szarży, jak i zwykłych marynarzy w sytuacjach kryzysowych. Wszystko zostało przedstawione w formie rysunków i opowieści oraz retrospekcji biernych i czynnych. Tu mamy do czynienia z kolejną ważną składową produkcji, czyli mentalnym echem - możemy wejść we wspomnienia zmarłych i odwrócić ich tragiczne losy. W ten sposób nie tylko przechodzimy dalej, ale po prostu pomagamy ludziom i to staje się celem samym w sobie. Wszystkie wątki fabularne przeplatają się z fragmentami opowieści Gorkiego, niejako powiązanej z losami statku.
Do tego mnóstwo metafor czy po prostu dziwnych momentów i innych świetnych motywów potęgujących klimat, zastosowane filtry graficzne, ruchy bohatera ociężałe jak w rzeczywistości i te pe. Świetny horror bez kropli krwi? Tylko Ruscy tak potrafią.


Tymczasowo enough :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-06-2011, 12:20 26
Post: #7
RE: Gry artystyczne




Madness...? THIS! IS! WONDERLAND!!!

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2011, 23:36 14
Post: #8
RE: Gry artystyczne
The Neverhood - gra z artyzmem plastelinowym. Tu niemalże wszystko wykonane jest z plasteliny i wygląda rewelacyjnie. Przygodówka to ze znakomitymi pomysłami i bardzo ciekawymi zagadkami. Warto tez wspomnieć o świetnych sekwencjach wideo, przy których można się śmiać do rozpuku!!
[Obrazek: Neverhood04.jpg]

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-06-2011, 07:37 19
Post: #9
RE: Gry artystyczne
@up W ogóle to jest jedna z tych gier, które tworzyli ludzie z pasją a nie tylko rzemieślnicy :P warto wspomnieć chociażby o tej komnacie, która się ciągnie przez 40 długości ekranu :P i trzeba wszystkie przejść żeby dojść do kasety, a na ścianie jest wyryta cała historia :D ile oni się musieli przy tym napracować. Szkoda, że gra jest taka krótka, ale to bolączka wielu przygodówek niestety :P

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-06-2011, 23:16 23
Post: #10
RE: Gry artystyczne
Taaak, Neverhood to prawdziwy majstersztyk, gierka stara, ale ten cały plastelinowy świat (zużyli ponad 3 tony!), wszystko robione klatka po klatce, i do tego ten naprawde zabawny typ humoru :) ta gra zawsze kojarzyła mi sie z moim dzieciństwem :D Kurcze, aż bym chętnie zagrał :D

Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości