Odpowiedz 
G.J. Joe
03-10-2014, 13:41 16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-10-2014 13:44 57 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #1
G.J. Joe
Czas na kolejne arcydzieło na nesa. Czymże jest G.J. Joe jeśli nie arcy-dziełem ?
Gra to rozbudowany platformer z etapami, które następują po sobie kolejno, ale ile atrakcji w sobie ta gierka zawiera.

Uświadomcie sobie, że gra nie ma nic wspólnego z miernymi filmami akcji na temat G.I.JOE, które wyszły stosunkowo nie dawno. (2009/2013) Nie mają one nawet 1% klimatu i sensu jaki ma ta gra. Gra opiera się na kultowej kreskówce z Cartoon Network o tym samym tytule i w owym czasie właśnie powstała. W tej kreskówce postaci stały się kultowe. Jest to gra która powstała w okresie, w którym marka była popularna i nie szmaciły jej jakieś drętwe filmy z aktorami - ale posiadała klimat. Zapamiętajcie sobie, że gra opiera się na kreskówkach z Cartoon Network (kultowych) a nie chaotycznych i drętwych filmach bez klimatu i wyrazistych postaci stworzonych po 2000 roku.


Jest przede wszystkim dość długim tytułem. Każdy zestaw plansz tworzy misje otoczoną briefingiem. W grze przed każdą misją czyli zestawem plansz wybieramy sobie ziomków do pomocy - łącznie możemy mieć ich trzech czyli kapitan misji, oraz dwóch pomocników. Każda postać ma punkty doświadczenia, które zbierane z powerupów zwiększają albo skille do walki wrecz, albo skill do walki bronią palną. Każda postać dysponuje innym rodzajem broni palnej co sprawia, że się od siebie różnią, ale nie tylko. Niektóre postaci mają specjalne zdolności, których nie posiadają inne postaci. Przykładowo Ninja zamiast walki wręcz ma wysokie skoki i ataki mieczem, a jego amunicja do broni jest nielimitowana. Postać nurka może schodzić do sekcji podwodnych etapów itd. No właśnie - w gierce zbieramy amunicje do broni palnych i staramy się czasem ją oszczędzać.
[Obrazek: joenes2.gif]
[Obrazek: joenes3.gif]
[Obrazek: joenes7.gif]


Co trzeba tutaj opisać i na co zwrócić uwagę to same misje. To nie są tylko etapy w stylu przejdź daną klimatyczną lokację i rozwal cel (półbossów jest tu co nie miara) Przede wszystkim gra jest rozbudowana pod względem tych etapów są tu m.innymi etapy otwarte, na których trzeba w określonym czasie podłożyć ładunki wybuchowe i namierzyć pozycje, w których musimy to zrobić. Każdy zestaw misji posiada taki rodzaj etapu. Poza tym na etapach występują różne pojazd m.innmi maszyna, która pozwala pełzać po ścianach i wystrzeliwuje obrotowe pociski. Każdy etap niezależnie od typu nie stroni od sekretów - ukrytej amunicji , a także czasem ukrytych pojazdów. Same misje różnią się przede wszystkim stylizacją np: misje, w których kapitanem jest postać, która potrafi nurkować są w przewadze z sekcjami, w których można zejść pod wodę (ale nie trzeba) itd. Każda misja różni się stylem etapów i przeciwników - jest to dość piękne.

Co do samych przeciwników to jest ich całe mnóstwo i stanowią nie raz majstersztyk wszyscy są wystylizowani na wojskowych przeciwników, ale nie brakuje tu różnych walk z bardziej potężnymi jednostkami. Bossowie natomiast są trudni i totalnie zakręceni, ale da się ich opanować. Każda walka z bossem jest dzika i pełna napięcia. Bossowie są potężni i miotają różnymi super mocami. Półbossowie to zwykle militarne maszyny w stylu różnych odmian myśliwców, bombowców itp.

Między misjami występują różnorakie krótkie scenki wprowadzające do misji. To ma swój klimat.

Sama grafika jest dopracowana tak jak wcześniej pisałem same misje, które nie tylko wyglądają nieźle, ale utrzymują własny klimat. Muzyka to majstersztyk godny do słuchania wielokrotnie na winampie/foobarze. Muzyka buduje napięcie na walkach z bossami, ale nie tylko - dodaje klimatu etapom. Sama gra robi hipnotyzujące wrażenie. Każda kolejna misja czyli zestaw etapów pozwala na zapisanie postępu w formie kodu, który m.innymi pozwala zapisać stan rozwoju umiejetnosci postaci.

P.S. Postaci mogą rzucać granatami.


Zalety:

+Grafika
+Klimatyczność lokacji i całych misji
+Wrażenia z samej rozgrywki i satysfakcja z gry
+Muzyka i jej dopasowanie do etapów/sytuacji
+Rozbudowanie misji
+Różnorodne pojazdy
+Sekrety
+Wybór ekip na misje
+Zróżnicowani przeciwnicy
+Wielu bossów i półbossów
+Możliwość zdobywania doświadczenia przez członków ekipy i ulepszanie ich ataków wręcz/broni palnej
+Ogromna grywalność
+Dodające klimatu całości wstawki przygotowawcze przed misjami - wyprawami.
+Rosnący poziom trudności

Minusy:
-Ta gra jest wręcz zbyt wspaniała i zajebista
-Jej poziom trudności w dalszej części może wykończyć ;p


Ogólnie gra to arcydzieło. Moja ocena 20/10

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-10-2014, 19:24 14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2014 19:24 43 przez ferret.)
Post: #2
RE: G.J. Joe
Omijałam tę grę szerokim łukiem, może jednak nie tak szerokim, pograłam w kilka gier na G, Garfield czy Ganbare Goemon, w których swoją drogą pogubiłam się. Z dwóch pierwszych trójetapowych rund wynika, że nie da się pogubić w grze, może tylko oprócz zgubienia bomb czy dynamitów, tego, co się przylepia do odpowiednich miejsc w ścianie. Tutaj zacznę pierwsze słowa krytyki. To GIJoe można nazwać, ostro mówiąc, takim Alien 3 dla mięczaków, oczywiście mam na myśli etap z rozstawianiem ładunków. Czasu jest sporo, miejscówki rozstawione, zresztą, nieważne, co będę się rozpowiadać po tylu rundach, ile przeszłam. Dopiszę coś jak dotrę dalej, na razie nie radzę sobie zbytnio z bossami inaczej niż kamikaze. Na niektórych jednak jest sposób, np. na człowieka z ptakiem, z którym długo sobie nie radziłam znalazłam rytmiczny sposób walki. Miałam natomiast już dość gry w przedostatniej misji w rundzie z bombami - przeszłam ją, ale na bossa już nie miałam siły. Liczba wrogów w rundach przeciętna według mnie jak na platformówki. Jedna z rund wyglądała jak przerzedzona runda waterfall z Contry. Dziwne jest, że wrogowie główni zamieniają się w neonowego człowieka po przegraniu, tak jakby wszyscy ci ludzie byli jednym człowiekiem. Wątpliwości moje w ocenie gry dotyczą głównie poziomu trudności. Chciałabym zagrać w coś pożądnie, żebym wiedziała, że dużym sukcesem jest pokonać wybraną grę z powodu wysokiego poziomu trudności. Tutaj natomiast dostaję grę, która jest czymś pomiędzy średnio trudną, a trudną. Ja zaś wolałabym spróbować czegoś trudniejszego, dlatego wspominałam o Alien 3. G.I. Joe należy do gier z nieskończonymi kontynuacjami, a jak kiedyś stwierdziłam, gra z nieskończonymi kontynuacjami to nie(trudna) gra. Zwykle w końcu taką się i tak przejdzie, tutaj znowu plus dla Alien 3, która jest większym wyzwaniem. Słowa otuchy - platformówka bawi jak każda inna z w miarę rozsądnymi (dobrze wymyślonymi, ciekawymi) bohaterami. Przydadzą się też słowa zagrzewające do walki, bo gra jest wyposażona w quest'y - jak się przejdzie zestaw rund, to później trzeba ponownie przejść rundy, tyle, że z utrudnieniami typu mniejsza załoga, więcej się kusi od wrogów, a niełatwo jest, bombardierzy w ostatniej rundzie zabierają normalnie aż cztery kreski. Przyznam się, że w ostatnich dwóch podrundach użyłam save'ów, ale nie żałuję, bo i tak mam trudniejsze wyzwanie - czyli kolejny quest z utrudnieniami, zatem wychodzę z założenia, że po prostu zaoszczędziłam czas, save'ując. Kończę i biorę się dziś wieczorem do grania z passworda w kolejny quest.
Jeszcze parę drobnostek. Bez przesady, ale podziałówka, że narciarz jest liderem w śnieżnej rundzie, książę na początku, a komandos na pustyni, to jest dla dzieci. Trochę zaskoczyło mnie to, że ninja był w ściekowej, ale to mniej ważne. Jeszcze jedno, że ja w swoim zestawie gier mam to napisane jako GI Joe dwójka, więc w ramach wyjaśnień, to jest G.I. Joe (postarałam się o kropki) - Real American Hero, a inne to Atlantis Factor.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-10-2014, 21:52 11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2014 21:52 56 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #3
RE: G.J. Joe
Git opinia. W końcu ktoś się nie okazał miękka faja i przeszedł.

Co mogę napisać. Poziom gry rośnie powoli. Dopiero dalsze etapy z rozkładaniem bomb są naprawdę trudne. Poziom trudności ostatniego etapu z bombami jest dużo wyższy niż na przedostatnim.
Dopasowanie liderów wg. ekwipunku jakiego używają do terenów w jakim przyjdzie im walczyć to nie jest głupie rozwiązanie. Fakt Taxan nagradza bonusami za przejście gry. Nawet w Burai Fighter dostajemy coś po przejściu całości.

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości