Odpowiedz 
Fura, skóra i komóra
30-11-2011, 21:36 39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2013 19:14 34 przez Evil. Powód: Drobne poprawki)
Post: #1
Fura, skóra i komóra
Tak sobie dziś rozmyślałem w pracy nad różnymi głupotami i tak sobie pomyślałem czy ktoś pamięta jaki był jego pierwszy gadżet? Taki, który wywoływał w nas sporo pozytywnych emocji.
Dla mnie był to chyba zegarek, który dostałem na komunię. Cóż to była za radość, nic tak nie cieszyło :rotfl:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-06-2013, 16:00 15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-06-2013 16:00 56 przez marco2000v.)
Post: #2
RE: Fura, skóra i komura
Moja pierwsza gra elektroniczna tetris, tylko nie taki prostokąt a jajko (coś na kształt pudełka na śniadanie ze składanym ekranem) zbierałem na nią pół roku :P za małolata. Kasa była jeszcze w starym nominale :) Potem był słynny scyzoryk MacGyver'a a na komunie walkman z radiem :D Te trzy rzeczy najbardziej wspominam z sentymentem :)

P.S. Ale kotleta odgrzałem :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-06-2013, 19:07 57
Post: #3
RE: Fura, skóra i komura
Hmm, dziw, że sam się tu nie wypowiedziałem :> Pegasusa, to chyba nawet nie miałem świadomości, co rodzice kupują, różne brick game'y to na gwiazdkę szły, zegarka z komunii nie nosiłem "bo ukradnom", rower to każdy miał na ulicy... ale hulajnoga... taaak, pamiętam manię na hulajnogi, nikt nie wiedział co to, i nagle każdy rodziców błagał. Dostaliśmy z bratem od rodziców chińszczyznę z marketu, potem dziadkowie kupili drugą, podobną... dziś obie z popsutymi kółkami, guma "penkła" i się posypały...
Poza tym mikroskop na gwiazdkę, co prawda brat dostał, ale ile mi o tym wcześniej opowiadał, to jak się pojawił, szaleństwo... tylko co z tym robić :> bawili się, oglądali różne rzeczy, oczywiście nikt nie szukał nawet, jak robić poprawne preparaty, bo po co. Potem zabrudził się okular, w takim miejscu, że żadnym czyścicielem nie dosięgaliśmy i leży zakurzony.
No i komputer. O nowszych konsolach się dowiedziałem potem, bo i niby skąd, a zresztą nawet jeśli by, to przecież chciałem komputer!!! Bo on tyle rzeczy może, które dziś są już dla mnie codziennością. I się pojawił, radości co nie miara, pierwsze "kultowe gry", takie jak Original War, Earth 2150, Twierdza, Sea Dogs, Jagged Alliance 2, Kozacy, Close Combat V, Submarine Titans, Starcraft, Warcraft 3, Wormsy no i Hirołsi Trzeci, do dziś mam ten sprzęt na chodzie! :> Z innych rzeczy, pamiętam scenkę, jak rozmyślaliśmy z bratem, że "fajnie byłoby dostać komputer, albo Gejmboje!", i to piersze przyszło pod koniec tego roku, na to drugie czekam do dziś, chlip :(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-06-2013, 19:30 00
Post: #4
RE: Fura, skóra i komura
Ja mam gemboja adfenca gdzieś, ale zacznę po koleji.
Jako że nie najmłodszy z rodziny, wiele rzeczy dostawałem w spadku. C 64 z joystickiem i kartridżami 4 in 1, odpalany na weekendy, teoretycznie żeby dłużej pograć w coś. Praktycznie aby po godzinie pyknąć w Pegasusa. Teraz o nim, moja retrospekcja z nim kręci się do okoła wymiany dyskietek na targowicy za 2zł, klejenie skrzydeł od padów i wymiana z chłopakami grami. Na co miałem fazę? Telefon, komputer, a jak, co by innego. Ale najpierw odziedziczyłem rower i dostałem wieżę. Ale że muzyki zacząłem słuchać od gimnazjum, a tak na poważnie to jeszcze nie lol, to stało niepotrzebne. Dziś robi za głośniki do kompa, którego dostałem na 2 lata, potem zgarnął go brat. W międzyczasie miałem 3 telefony, owego gameboya z pokemonem crystal i advance wars 2, ruskie gry, brick game, to takie bąbelkowe obręcze, zrobiłem se hulajnogę.
Teraz kupiłem se rower, laptop i telefon. Rower do komunikacji, telefon do telekomunikacji, muzy i intrernetu, a laptop do pegasusa. No, i kariera z motorynką i simsonem też była, ale to nudna historia. A o czym marzyłem, tak bardzo bardzo? O niczym, chciałem żeby automaty wróciły, kochałem ich klimat.

Aha, i miałem czadowy zegar z budzikiem i radiem, to był odjazd. Nadal go mam. I nadal mam zakaz używania tego budzika:-P
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-06-2013, 22:45 03
Post: #5
RE: Fura, skóra i komura
Być może niektórzy spodziewają się, że zacznę od wspominania mojego pierwszego ciosu mamuta, tudzież zestawu do tworzenia rysunków naskalnych, to prawda jest nieco inna. Otóż, choć może niektórym trudno w to uwierzyć, jednym z moich pierwszych gadżetów był... tablet. A było to w czasach kiedy hipsterom nawet nie śniło się o takich urządzeniach. Ba, nie śniło się im nawet o istnieniu ich samych, tak jak zresztą i innym ludziom nie śniło o istnieniu hipsterów. Był to oczywiście tablet w pełni analogowy, służący wyłącznie do rysownia. Rysikiem operowało się za pomocą dwóch obrotowych pokręteł umieszczonych pod ekranem. Jedno odpowiadało ruchowi rysika góra - dół, a drugie lewo prawo. Niestety tablet nie posiadał pamięci, więc jeśli chciało się zacząć nowy rysunek stary trzeba było zmazać przesuwając suwak umieszczony z boku. Pokazał bym wam jak to wygląda, ale wujek gógyl nie chce pomóc więc musicie sami w to sobie wyobrazić.

Kolejne gadżety to moje pierwsze zestawy klocków lego
[Obrazek: 1633-1.jpg][Obrazek: 1631-1.jpg]
Zestawy niby nieduże, ale zdziwilibyście się ile z nich można zbudować.W tych czasach to był niezły lans, swag, i co tam jeszcze teraz mówią.

Na koniec gadżet, który najprawdopodobniej, patrząc chronologicznie, powinien być pierwszy. To resorak ferrari-jakieś-tam firmy matchbox zakupiony za dokładnie jednego dolara w peweksie. Niby nic takiego, ale w czasach kiedy dolary można było zobaczyć najczęściej tylko w filmach emitowanych po 23, to było coś.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-06-2013, 05:00 49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2013 05:07 20 przez wanna-amigo. Powód: Drobne poprawki)
Post: #6
RE: Fura, skóra i komura
Toż to znikopis! Miałem podobny, z tym że rysik stykając się z różowym plastikiem, dzięki kalce stawał zostawiał na plastiku biały ślad. Ale to jeszcze muzykę grało. Jedna z zabawek typu: "ale super, ale bajeranckie. Jak się tym bawi?", bo co i jak tu rysować:-P[Obrazek: 3495636.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-06-2013, 21:46 01
Post: #7
RE: Fura, skóra i komura
No chyba cała zabawa polegała właśnie na tym, że trzeba było się trochę nakombinować żeby coś narysować:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości