Odpowiedz 
Final Fantasy VII NES
30-03-2010, 21:23 11
Post: #1
Final Fantasy VII NES
No właśnie, nowy jestem, kilka postów mam na koncie ale coś szukając nie znajduję nic o nieoficjanym porcie Final Fantasy 7 na NESa, a przecież takowy istnieje nie od dziś i nie od wczoraj.

Osobiście nie mam bardzo czasu więc też do niego nie przysiadłem, recenzje znajdziecie Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link. (jak poszukać to znajdzie się i angielską wersję z 2009 bodajże).

No piszcie piszcie, czy nikt o tym nie słyszał, a może ktoś już grał, może przeszedł nawet? Z tego co wyszperałem na YT podoba mi się motyw muzyczny z Cosmo Canyon (był on chyba też w filmie Karate Kid 2 jak pili herbatę w jednej scenie - no właśnie nigdy nie mogę się zebrać i tego sprawdzić na 100%), kapitalnie przeniesiony na NESa z całym swoim klimatem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-11-2013, 21:14 40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2013 21:46 47 przez PEGASUS. Powód: Drobne poprawki)
Post: #2
RE: Final Fantasy VII NES
[Obrazek: uiso.png]

Znalazłem trochę czasu na "siódemkę", która wywodzi się z mojej ulubionej serii gier jRPG na NES-a, czyli Final Fantasy i podziwiam jej twórców tj. firmę ShenZhen Nanjing Technology za wkład jaki musieli włożyć, aby zmieścić tyle fabuły do pamięci karta przeznaczonego na mimo wszystko dość ograniczony Famicom. Nie jest to może najwspanialsza konwersja albo jak kto woli "8-bit demake" z PS-a na NES-a, ale liczy się przecież sam fakt że takowy powstał.

Zaczynając grę rozeznałem się czy istnieje jakieś ang. tłumaczenie w sieci zrobione przez fanów (gdyż wizja gry z chińskimi znaczkami w tle trochę mi się nie widzi) i byłem miło zaskoczony, gdy je znalazłem, bo nie było to pierwsze lepsze, byle jakie tylko bardzo profesjonalne.

A teraz przechodząc do gry. Według mnie Final Fantasy VII czerpie bardzo dużo z pozostałych części zrobionych przez Square szczególnie z "dwójki" i "trójki". Potwory, sylwetki głównych bohaterów różnią się tylko paletą kolorów. Pod względem muzycznym to mamy do czynienia z konwersją i skróceniem niektórych charakterystycznych melodii z poprzednich części. Odnośnie samej fabuły większość dialogów jest wręcz identyczna do tych z PlayStation, a niektóre questy zostały okrojone bądź całkiem usunięte być może ze względu na limity ROM-u. Czym wyróżnia się ta część od pierwszych trzech? Przede wszystkim fabułą. Grałem we wszystkie części Final Fantasy na NES-a, lecz muszę przyznać, że pod tym względem FF7 miażdży konkurencję. Jedynie moja ulubiona część II ujdzie, ale jeśli chodzi o same interakcje między bohaterami to "siódemka" wymiata. Dużym jej plusem jest też to, że czasami gra daje graczowi możliwość wpływu na decyzję naszego bohatera. Niestety przez ograniczenia mamy ich tylko kilka w całym Finalu. Jakbym dobrze policzył to pewnie wszystkie zmieściłyby się na palcach jednej ręki. :O
Przedmioty w sklepie są praktycznie nie warte uwagi, gdyż wszystkie najlepsze miecze, zbroje czy też eliksiry itp. wypadają z wypraw. Zdobywanie Punktów Doświadczenia dziwnym zbiegiem okoliczności, nie umniejszając niczego tłumaczom, jest trochę nieprawidłowe. Zdobywamy zazwyczaj tylko połowę z tego, co jest napisane w podsumowaniu walki. Max LVL postaci do osiągnięcia w grze to 100, zaś najwyższy poziom magii i miecza to 20. Nie możemy kupić żadnego miecza w sklepie, służy on nam jedynie do podwyższania lvl aktualnie posiadanego. To samo tyczy się magii, lecz jedyną różnicą jest fakt, że gdy awansujemy o 10 lvl to przybywa nam nowy atak magiczny. Nie ma podziału na wojowników, magów itd. jak to było w Final Fantasy I i III. Naszą grupę możemy dowolnie zmieniać w zależności od naszych upodobań (w tym i głównego bohatera Clouda). Magia jest niezbędna w tej wersji, gdyż bez niej nie będzie można ubić niektórych bossów i potworów na wyprawach. Każdy nowo przybyły członek grupy wnosi dodatkowy rodzaj magii. Warto też dodać, że możemy korzystać z każdej magii jaką posiadamy w ekwipunku także nieobecnych bohaterów.

Teraz przejdę do negatywnych aspektów gry. :puknijsię:
Gra zmusza nas do intensywnego level-owania swoich postaci. Niestety ze względu na to, że my stajemy się silniejsi to nasi przeciwnicy są coraz słabsi, co powoduje że wypada nam coraz mniej PD i kasy. Pojawiają się różne bugi np. kiedy walczymy z wieloma przeciwnikami naraz, często dochodzi do rozłażenia się grafiki (taki błąd przy wyświetlaniu) potworów. Niektóre miejsca w grze wyglądają tak, jakby nie zostały dopracowane pod względem rozmieszczenia ukrytych skarbów w jaskiniach i innych tego typu miejscach. Są też miejsca do których nie da się wejść, pomimo, wydawałoby się że w pewnym momencie gry nawet powinniśmy. Czasem niektóre dialogi wyświetlają się i zaraz mimowolnie chowają albo niektóre postacie zmieniają swój wygląd... :makeup: Należy pamiętać, żeby zawsze sprawdzać po odłączeniu się kogoś z grupy i po jego ponownym powrocie czy ma założoną magię bo gra nie przypisuje nikomu domyślnie stałej magii. Natomiast największym jej minusem jest nieobecność niektórych głównych bohaterów Final Fantasy VII takich jak: Yuffie Kisaragi, czy Vincent Valentine.


Przed napisaniem tego postu zastanawiałem się nad fenomenem siódmej części Final Fantasy. Chodzi mi o to, czemu to właśnie ona została stworzona na Famicoma i chyba znalazłem odpowiedź / odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.

Popularność Final Fantasy VII zawdzięcza 2 bardzo istotnym wydarzeniom:
1. W 2005 roku powstał renderowany komputerowo film kontynuujący fabułę zawartą w tejże grze - Final Fantasy VII: Advent Children, który dokładnie w tę sobotę tj. 9 listopada 2013 roku wyemituje AXN.
2. Popularność Aerith Gainsborough wśród fanów serii, jej impakt zarówno na graczy, jak i też pozostałych bohaterów "siódemki".


Podsumowując 8-bitowe Final Fantasy VII to może nie majstersztyk na NES-a / Famicoma, ale definitywnie obowiązkowy tytuł dla miłośników jRPG i serii Final Fantasy. Muszę przyznać, że trochę więcej oczekiwałem od takiej pozycji na starego Pegasusa, ale pomimo jej zawiłej fabuły i kilku niedociągnięć, mogę śmiało polecić tę grę każdemu, kto lubi czasochłonne gry statyczne niewymagające od nas zbyt dużych umiejętności zręcznościowych. Ja dzięki tej części nauczyłem się, że w świecie Final Fantasy nie zawsze można wchodzić do domków frontowymi drzwiami... :ściana: :rotfl:

[Obrazek: lq0h.png]

P.S. Jeśli chcecie przejść przez jeden z wielu poziomów piekła polecam wybrać tą drugą opcję i nie poddawajcie się... jak przez cały ten czas Barret. :niechcepatrzeć:
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Final Mission (Kolejne arcydzieło wg. PegazusMASTER) PegazusMaster 6 257 15-02-2016 22:12 56
Ostatni post: PegazusMaster
Smile Mighty Final Fight ksysio1 6 1,841 10-08-2014 19:20 09
Ostatni post: kocipopek
Heart Final Fantasy Dziadu 12 1,641 10-06-2014 21:22 18
Ostatni post: Zielony

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości