Odpowiedz 
Field Combat
10-11-2009, 23:11 59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-11-2009 23:17 49 przez potak.)
Post: #1
Field Combat
[Obrazek: 2f404d22eb48ba69.png]

Field Combat jest grą w której dowodzimy statkiem kosmicznym (latającym spodkiem) porywającym jednostki wrogiej armii by po praniu mózgu (czy czego tam) służyły naszym rozkazom.

Gra podchodzi pod strategię w jakimś minimalnym stopniu co daje nam dużo radości, gdy po przejęciu wrogiej armii prowadzimy zwycięski atak przekabaconymi jednostkami:P
Możemy przejąć każdy typ jednostki, począwszy od piechoty po helikopterach i czołgach kończąc.
Celem głównym jest rozbicie baterii 4 dział i wdarcie się do wrogiej bazy.

Proste a jakże lubiłem w to pograć:P

Link do pogierzenia:
Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-11-2009, 18:47 28
Post: #2
RE: Field Combat
to nie ufo tylko radar!

gra ma klimat "tamtych czasów". kiedy poza 168 in 1 inne carty się nie liczyły. zawsze lubiłem te walki ludzików, wsysanie i odsysanie, a szczególnie pojedynki helikopterów. mimo że leciwa nawet jak na pegasusową, to wciąż można się dobrze bawić ta grą w małych dawkach. 5/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 10:45 39
Post: #3
RE: Field Combat
To nie radar ani tylko statek kosmiczny Genesis z modułem przechwytującym:P

Za czasów 168 in sporo w to łupiłem, ale nie od razu bo, dla początkującego gra była trudna, szczególnie jak nie wiedziałeś jak wezwać zdobyte jednostki:P.

Jak już obczaiłem wzywanie jednostek to, jak każdy dobry dowódca, dawałem i się wykazać męstwem na pierwszej linii, samemu usuwając się w cień i zapewniając wsparcie ogniowe z drugiej linii. Największą frajdę dawało złapanie helikoptera i ustrzelenie takiej latającej kanapki. Pochwycić ową kanapkę też próbowałem, ale nigdy się nie udało więc chyba się nie da(?).

Chciałbym jeszcze zauważyć że gra jest bardzo poprawna politycznie, gdyż niszczymy tylko bezzałogowe pojazdy, natomiast żołnierze są tylko ogłuszani i po trafieniu przewracają się dla dodania dramaturgii, ale po chwili wstają i cali i zdrowi wracają bezpiecznie do bazy.

Idę dalej pograć bo w sumie się wkręciłem:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 11:43 26
Post: #4
RE: Field Combat
HAHA.Wypas gierca.Zawsze chwytałem tych naiwniakow co podchodzili.dobra gra,ale zawsze ciężo było ustrzekić tego Ufolca :(
Gra z planszy na plansze sie rozkręca(jak dla Mnie)
Lubiłem w nią grać,to i teraz polupie!!!
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 14:57 10
Post: #5
RE: Field Combat
(12-11-2009 10:45 39)gararz napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Chciałbym jeszcze zauważyć że gra jest bardzo poprawna politycznie, gdyż niszczymy tylko bezzałogowe pojazdy, natomiast żołnierze są tylko ogłuszani i po trafieniu przewracają się dla dodania dramaturgii, ale po chwili wstają i cali i zdrowi wracają bezpiecznie do bazy.
mnie zawsze zastanawiało, po co stają w miejscu i się gimnastykują. pajacyki...pajace :D no i ta armata z 4 lufami... główny inżynier musiał mieć niezła wenę king konga :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 15:16 57
Post: #6
RE: Field Combat
Jak na mój gust to oni się nie gimnastykują, tylko unoszą ręce w geście poddania:P Oczywiście jest działanie podstępne, kiedy tylko miłosiernie okażemy im litość zdradziecko próbują nam strzelić w plecy, czy właściwie w niechronioną bronią część Genesisa:P

A te czterolufowa armata może nie jest piękna, ale liczy się skuteczność, która w zasadzie jest zbliżona do skuteczności innych pojazdów:P. Ciekawymi pojazdami są też wozy pancerne podwyższonej mobilności o kryptonimie operacyjnym "Keith", które mogą przejeżdżać przez przeszkody terenowe blokujące inne pojazdy.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 15:31 49
Post: #7
RE: Field Combat
kryptonim się nadaje operacjom (szpiegowskim, wojskowym itp.) i projektom badawczym, pojazd możemy określić modelem, nazwą, nazwą obiegową, nazwą roboczą, nazwą serii itp. a co do armaty chodziło mi o to, jakby to działało w realu, takie badziestwo :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-11-2009, 15:46 45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2009 16:02 38 przez gararz.)
Post: #8
RE: Field Combat
Kryptonim, nazwa kodowa, obiegowa, jak zwał tak zwał, chodzi o nazwę nadawaną przez wroga który nie potrafi wymówić nazwy nadanej przez konstruktorów:P

Też mnie zastanawia jak ta armata utrzymuje równowagę i nie leci na pysk, zapewne zastosowano tam jakieś serwomotory napędzane antymaterią, W ogóle ciekawe jaki promień skrętu miałaby ta maszyna w realu. Cóż pewnie jeszcze długo nie będziemy potrafili ogarnąć takiej kosmicznej technologii:P

Ed. Tak w ogóle to armata ma 3 lufy, ale to nie ma większego znaczenia bo i tak strzela z jednej:P

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-11-2009, 13:50 09
Post: #9
RE: Field Combat
Grałem w grę na kardridżu 168 in 1. Bardzo interesująca jest przez pierwsze podejścia, ale ci pomocnicy, którzy do nas dołączają to takie głupki, więc są chyba raczej dla ozdoby. Można pograć dla śmiechu. Hail Odkurzacz !
Odpowiedz cytując ten post
13-11-2009, 14:01 15
Post: #10
RE: Field Combat
Może i głupki, ale zawsze ściągną na siebie trochę ognia:P Do innych celów rzeczywiście się nie nadają, może poza helikopterem który zawsze coś tam ustrzeli. No i zasysać pomocników tak czy siak się opłaca bo więcej punktów jest.

P.S. Hail Odkurzacz:rotfl:

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości