Odpowiedz 
Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
20-07-2019, 20:58 01
Post: #1
Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
Wiecie, dziś za jakieś 120 - 140 zł można dostać RPi 3, które poradzi sobie spokojnie z emulacją pegasusa. Do tego można na nim odpalać gry z kilku innych systemów.

Rozumiem jeszcze ludzi kupujących oryginalne NES-y, Famicom-y czy stare "bobmarkowe" pegasusy i lepsze, starsze klony jak stareńki Terminator albo mój stary MT-888DX. Ale po co ludzie dziś kupują tanie, chińskie badziewie, jakością wykonania proszące o litościwe dobicie (choć prawdę mówiąc "pegazusy" pod tym względem nigdy nie miały startu do oryginałów Nintendo). Tym bardziej że jak czytam jakieś wersje z HDMI i tak kosztują 120 - 250 zł. A za te pieniądze mamy już RPi 3 z jakąś wypasioną retroobudową.

Katridży Raspberry oczywiście nie czyta, ale w sieci dostępny jest rom praktycznie każdej gry a Famiclony oryginalnych katridży (tych od Nintendo) też nie czytają, więc problem legalności jest ten sam.

Wyjaśni mi ktoś po co ludzie bawią się we współczesną chińszczyznę zamiast odpalić emulator? Może to przez brak wiedzy, że tak się da i ludzie wydają po 200 zł na nowego famiklona z rakotwórczego plastiku tylko dlatego, że nie wiedzą że można lepiej?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-07-2019, 22:56 00
Post: #2
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
gremer napisał(a):Famiclony oryginalnych katridży (tych od Nintendo) też nie czytają

Na ile wie, to kartridże od Famicoma czytają :P

gremer napisał(a):ludzie wydają po 200 zł na nowego famiklona z rakotwórczego plastiku tylko dlatego, że nie wiedzą że można lepiej?

Bo to jednak Famiklon, chociażby i na "glucie", to jednak ma w sobie 8-bitowy procesor wyjścia RCA i RF bez lutowania. Dla samego poczucia, że nie jest emulacją.
Osobiście z tych nowych klonów, jak Subbor czy Coolboy nie korzystałem, ale ponoć są zauważalnie lepsze niż Polystation czy terminatory, także być może na rynku jest nie tylko badziew?
Osobiście bardziej niż kupowania nowego klona nie rozumiem kupowania przepłaconych "oficjalnych" emulatorów jak NES Mini, ale co tam :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-07-2019, 01:56 56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2019 02:08 01 przez gremer. Powód: Drobne poprawki - literówki, interpunkcja itp.)
Post: #3
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
Co do kupowania NES-a Mini, to jednak jest Nintendo i oficjalna dystrybucja gier, a nie żadne piraty w kompilacji 999999999 w jednym. Na Zachodzie, gdzie kupowano oryginalne konsole od Nintendo a nie bawiono się w xhińskie badziewie, zakup takiej retrokonsolki od ulubionej firmy z dzieciństwa ma jednak sens. Że o jakości wykonania stojącej kilka klas wyżej od chinoli nawet nie wspomnę.


Cytat:Na ile wie, to kartridże od Famicoma czytają :P
No to kolega słabo wie, chyba że znasz jakiś sposób na odpalanie japońskich, famicomowych katridży pod NTSC na pegasusach w PAL, albo jakąś metodę na podłączenia famiclona pod NTSC (jakby ktoś sobie takiego "sprowadził" do telewizora PAL?
Nie wspominając nawet o chipach zabezpieczających, których w famiclonach zwyczajnie brak.

Cytat:Bo to jednak Famiklon, chociażby i na "glucie", to jednak ma w sobie 8-bitowy procesor wyjścia RCA i RF bez lutowania. Dla samego poczucia, że nie jest emulacją.
No właśnie. To ma być jakakolwiek zaleta? Mamy II dekadę XXI wieku! Nawet w biedniejszych domach stoi telewizor LCD z wejściem HDMI. Famiclonowe RCA już na CRT wyglądało słabo, w porównaniu z konsolami z wyjściami RGB albo component. A dziś, gdy telewizory HD nie obsługują natywnie innych rozdzielczości, a skalowanie sygnału SD jest bardzo kiepski, wyjście RCA to prawdziwa masakra! Ludzie (o ile ich stać) inwestują we Framemaistery za tysiąc złotych, żeby sygnał z retrokonsol jako tako wyglądał na nowych telewizorach. Naprawdę ktoś lutuje RF i RCA jeśli uda mu się zdobyć klona z HDMI? Nie wierzę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-07-2019, 09:37 24
Post: #4
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
gremer napisał(a):Na Zachodzie, gdzie kupowano oryginalne konsole od Nintendo a nie bawiono się w xhińskie badziewie, zakup takiej retrokonsolki od ulubionej firmy z dzieciństwa ma jednak sens.

Czyli kupujesz przepłacony emulator, bo ma "metkę" ulubionej firmy? Niektórych to bawi, ja nie idę w tą stronę.

gremer napisał(a):No to kolega słabo wie, chyba że znasz jakiś sposób na odpalanie japońskich, famicomowych katridży pod NTSC na pegasusach w PAL
tak, włozyc kartridż i włączyć, nawet to robiłem i działało :)
gremer napisał(a):albo jakąś metodę na podłączenia famiclona pod NTSC (jakby ktoś sobie takiego "sprowadził" do telewizora PAL?
Nigdy nie próbowałem, bo telewizory, które mam, są albo w PAL, albo w multiregionie. Za to konsolę NTSC odpalałem na TV pal, obraz jest czarno-biały, ale wszystko jak najbardziej działa.
Nie wiem, jak to jest teraz, bo nie orientuję się w rynku TV LCD, ale już na początku ubiegłego wieku średniej klasy TV CRT obsługiwał multiregion.
gremer napisał(a):Nie wspominając nawet o chipach zabezpieczających, których w famiclonach zwyczajnie brak.
Tak samo jak w oryginalnym Famicomie i NESach z ostatniej serii (tzw top-loader). NES miał taką blokadę regionalną, ale ominięcie to chyba kwestia przecięcia jednej nóżki w chipie. :)
gremer napisał(a):No właśnie. To ma być jakakolwiek zaleta? Mamy II dekadę XXI wieku!
Idąc tym trybem myślenia, po co w ogóle grać w stare gry? widizałes, jak ładnie wygląda Cyberpunk? A jakie rozbudowane? Po co kłuć oczy pikselami, mamy XXI wiek! :P

Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla nie częścią zabawy z retro jest to, że mogę pograć jak za dawnych lat, na sprzęcie sprzed dwóch dekad - zarówno TV, jak i konsoli. Klon to nie będzie ani IQ-502, ani NES czy Famicom, ale najwyraźniej wielu osobom to się bardziej podoba, tudzież jest bliższe wspomnieniu czy żądanemu wrażeniu niż jakakolwiek forma emulacji, a przy okazji tańsze. I niech to będzie odpowiedź na twoje pierwotne pytanie.
Brakuje jeszcze odwiedzin magdy, która powie, że nie potrzebujesz RPI, TV LCD ani nic takiego, wystarczy na kompie, z którego piszesz, zainstalować emulator i ściągnąć paczkę romów. bo po co się męczyć? :P

gremer napisał(a):Nawet w biedniejszych domach stoi telewizor LCD z wejściem HDMI.
A CRT można kupić za 50 zł na OLX albo dostać od "somsiada" za darmo z piwnicy, więc to dal wielu osób nie jest bariera.

gremer napisał(a):Naprawdę ktoś lutuje RF i RCA jeśli uda mu się zdobyć klona z HDMI?
Nie, po prostu ludzi kupują z Allegro klony z RF i RCA. Koszt poniżej 100 zł.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-07-2019, 11:36 54
Post: #5
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
Za klonami nie warto się rozglądać lepiej kupić coś markowego + everdrive n8 czy krzysiocart.

Emulator no jest dobry ale nie zastąpi prawdziwych doznań przecież kartidże nie miały opcji zapisu gry.

A konsola filtrów obrazu.

Lepiej zainwestuj w RPi 4 bo to najnowsza wersja ewentualnie Odroid xu4.

Nie ma rzeczy której by nie odpaliły te maszynki.

Emulator na kompie zostaw sobie na koniec gdy wszystko zawiedzie.

Co do gier z sieci to można pograć emulatorem online np na : Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Granie na kompie offline to ostateczność.

:głaszcze: przewodnik po świecie emulatorów
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-07-2019, 16:01 24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-07-2019 16:04 16 przez magdakowalska48@gmail.com.)
Post: #6
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
jeruka9 napisał(a):Emulator no jest dobry ale nie zastąpi prawdziwych doznań przecież kartidże nie miały opcji zapisu gry.
a co za problem nie zapisywac gry na emulatorze? emulator zastapi prawdziwe doznania tylko trzeba chciec
jeruka9 napisał(a):Granie na kompie offline to ostateczność.
a dlaczego? ja tak gram i to sama przyjemnosc
jeruka9 napisał(a):A konsola filtrów obrazu.
to nie uzywac filtrow. szukasz problemow tam gdzie ich nie ma

(21-07-2019 09:37 24)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.Brakuje jeszcze odwiedzin magdy, która powie, że nie potrzebujesz RPI, TV LCD ani nic takiego, wystarczy na kompie, z którego piszesz, zainstalować emulator i ściągnąć paczkę romów. bo po co się męczyć? :P
jak ty mnie dobrze znasz

Gram, więc jestem
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-07-2019, 19:42 03
Post: #7
RE: Czy warto jeszcze rozglądać się za klonami?
(21-07-2019 01:56 56)gremer napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.No właśnie. To ma być jakakolwiek zaleta? Mamy II dekadę XXI wieku! Nawet w biedniejszych domach stoi telewizor LCD z wejściem HDMI. Famiclonowe RCA już na CRT wyglądało słabo, w porównaniu z konsolami z wyjściami RGB albo component. A dziś, gdy telewizory HD nie obsługują natywnie innych rozdzielczości, a skalowanie sygnału SD jest bardzo kiepski, wyjście RCA to prawdziwa masakra! Ludzie (o ile ich stać) inwestują we Framemaistery za tysiąc złotych, żeby sygnał z retrokonsol jako tako wyglądał na nowych telewizorach. Naprawdę ktoś lutuje RF i RCA jeśli uda mu się zdobyć klona z HDMI? Nie wierzę.
Nie każdy celuje w krystalicznie czysty obraz i dźwięk z konsoli, nie ci którzy kupują wspomniane chińskie podróbki. Popatrz sobie na zrzuty ekranu z gier na oryginalnych pudełkach z epoki - co jak co ale twórcom powinno najbardziej zależeć żeby jak najlepiej zaprezentować swoje dzieło a różnie to wyglądało. Rozmazywanie obrazu wynikające z niedoskonałości sprzętu jest częścią doświadczenia.
Rozdzielczość ekranu NESa / Famicoma to 256 x 240 pikseli, nie ma opcji żeby nie wyglądało to źle na 40 calowym TV.

(21-07-2019 09:37 24)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
gremer napisał(a):No to kolega słabo wie, chyba że znasz jakiś sposób na odpalanie japońskich, famicomowych katridży pod NTSC na pegasusach w PAL
tak, włozyc kartridż i włączyć, nawet to robiłem i działało :)
+1, miałem napisać to samo ale zostałem uprzedzony. Nawet kartridże do NESa się uruchomią na Pegasusach jak zastosujesz przejściówkę.

(21-07-2019 09:37 24)Mcin napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
gremer napisał(a):albo jakąś metodę na podłączenia famiclona pod NTSC (jakby ktoś sobie takiego "sprowadził" do telewizora PAL?
Nigdy nie próbowałem, bo telewizory, które mam, są albo w PAL, albo w multiregionie. Za to konsolę NTSC odpalałem na TV pal, obraz jest czarno-biały, ale wszystko jak najbardziej działa.
Nie wiem, jak to jest teraz, bo nie orientuję się w rynku TV LCD, ale już na początku ubiegłego wieku średniej klasy TV CRT obsługiwał multiregion.
Najprostsza metoda to zmodyfikować konsolę dokładając wyjścia AV jak jeszcze nie ma, ale tu też uwaga taka na to że nie każdy telewizor ma wsparcie NTSC w zwykłym wyjściu AV (2x jack); a jak nie ma, to dostanie się wspomniany czarno - biały obraz. Wtedy z budżetowych rozwiązań zostaje spróbować dołożyć przejściówkę AV -> SCART i podłączyć konsolę do gniazda SCART w TV - tam dotychczas zawsze spotykałem się z kompatybilnością.

Resztę zagadnień które się pojawiły w wątku podsumuję wspólnie - kwestia upodobań.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości