Odpowiedz 
Commando
29-06-2010, 15:27 49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-2010 15:32 22 przez orlasek.)
Post: #1
Commando
I od czego tu zacząć... Ta gra nie ma chyba wielkiej rzeszy fanów, jednak ja sie do nich zaliczam :D Pamiętam jak pierwszy raz zagrałem w nią, nie było to wtedy na NESie, a na automatach do gry, tych dużych... :D

Twórcami tejże nawalanki są panowie z Capcom, wydanej w 1986 roku. Panuje stan wojny, zewsząd wrogów, a ty masz być niczym John Rambo w... Rambo. Tak, bo oto armia zrzuca Cię pośród pustyni i za zadanie stawia Ci zniszczenie bazy wroga.
[Obrazek: commando007.png][Obrazek: commando006.png]

I wszystko fajnie, pięknie, ale jednak wcale łatwe to nie będzie :) Twórcy stworzyli jeden stage podzielony na 4 etapy, po przejściu wszystko się zapętla i tak w kółko :) A problemy może sprawić, oj może... Masa przeciwników, jedni strzelają, inni biegają za tobą (a wystarczy dotknąć przeciwnika żeby zginąć), inni jeżdżą na motorach z zamiarem rozjechania nas, inni walą z moździerzy seriami granatów, a jeszcze inni chodzą z Panzerfaustami i posyłają w naszą stronę garść pocisków... Oprócz tego można napotkać postaci specjalne, które szczególnie groźne nie są, ale przynajmniej dają więcej punktów niż standardowi sołdaci :)

Niestety, jak na taką różnorodność wrogów, nasz arsenał jest ubogi... klasyczny karabin i granaty, które można wrzucać za przeszkody. Samo strzelanie też jest nieco toporne, ciężko ustalić kierunek ostrzału, jednak jest to do ogarnięcia :)

Na całej drodze do annihilacji znajdziemy także współtowarzyszy wziętych do niewoli - jedni będą eskortowani pośród piasków przez przeciwników, innych odnajdziemy w podziemnych tunelach...
[Obrazek: commando009.png][Obrazek: commando010.png]

No i jak nietrudno się domyślić, trzeba ich uratować :D Za każdego uratowanego dostajemy premię punktową :) Czasem ratunek naszego kamrata przydaje się bardziej... Daje nam Machine Gun, który jest o wiele skuteczniejszy w porównaniu do naszego standardowego karabinu :)
[Obrazek: commando011.png]

Twórcy postawili chyba jednak na zdobywanie punktów aniżeli na przechodzenie, bo jako że nie ma wielu poziomów, na drodze spotkamy mnóstwo różnych świecidełek które powiększają nasz dorobek punktowy.

Strona techniczna jest baaardzo uboga... na mapie spotkać można tych samych żołnierzy tyle że w różnych odcieniach kolorów. czasem jest ich tak dużo, że nie mieszczą się w możliwościach Pegasusowych i niektórzy najzwyklej w swiecie znikają... Już widzisz że jeden zaraz w ciebie wejdzie, a tu nagle bum! I go już nie ma... To samo tyczy się innych przedmiotów jakie spotkamy, prawie zabierasz jakiś i nagle znika... Potrafi to zirytować, jednak nie pojawia się to specjalnie często :)

Muzyka... W zasadzie stworzone zostały tylko 4 melodie - wejściowa, podczas gry na wielkiej pustyni, w podziemiach i na etapie finałowym... Mówię od razu - osoby bardziej wrażliwe na piękno muzyki NESowej winni omijać ten soundtrack szerokim łukiem :D

O trybie na dwóch graczy nie chce pisać, bo i po co :) Czy kogoś satysfakcjonuje gra na zmianę?

W tym wszystkim co napisałem można odczuć, że nie lubie Commando... Jednak mimo tego malkontenctwa uważam, że to jedna z fajniejszych strzelanek na NESa :) Jak na swój rok wydania jest bardzo ciekawa, może nie powala, ale czy któraś starsza gra jest rozbudowana? :) Osobiście polecam każdemu, bo to zajefajna produkcja jest i koniec!
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-06-2010, 17:58 29
Post: #2
RE: Commando
A jak dla mnie kaszana, gram na fceux i gra sie sypie niesamowicie, Co chwila mi towarzyszą obcięte nogi jakiegoś wroga, bądź góra ciała. bardzo masakryczne:P
do tego niesamowicie kiepskie sterowanie połączone z dziwnym strzelaniem, gdzie strzelac po skosie to jest czysta męczarnia. Do tego granat który mozna rzucic tylko do przodu:P

póki co to masakra, wszędzie latają kawałki cial, dolazlem do drugiego etapu, a tam na pustyni są znikające samochody które dosyć szybko jeżdżą. można niezłe zginąć znienacka;p
Póki co to moja ocena to fuj, ale mam zawsze w sobie troszke masochizmu, wiec pewnie zaraz znow włącze:P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-06-2010, 19:48 31
Post: #3
RE: Commando
Commando.. z ta grą pierwszy raz spotkalem sie na poczciwym Commodore 64, który był moim pierwszym komputerem (dłuuga historia). No i na jednej z kaset miałem serię gier zręcznościowych a wśród nich Commando.
[Obrazek: commando_02.gif]
Gra herosem pokroju naćpanego Arnolda faszerującego wrogów pociskami z karabinka i granatami była bardzo ciekawa, tym bardziej ze sterowanie odbywało się za pomoca dżojstika.
Niestety wersja nes/pegasus "zyskała" gorszą grafikę, animację obiektów że już o kolizjach i wspominanym znikaniu wrogich soldatów nie wspomnę. Tych niedoróbek na "komodzie" nie było i konwersja na nes dokładna już nie była.
A szkoda bo Commando to nie jest jakaś tam mocno skomplikowana gra żeby programiści mieli z nią większe problemy. Po prostu nie chciało im się tego zrobić lepiej i tyle.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-06-2010, 11:35 35
Post: #4
RE: Commando
Faktycznie, spróbowałem tej wersji na Komode i grywalność jest lepsza... i chyba tą wersje pamiętam z automatów, bo ta w "Salonie Gier" miała właśnie gorszą grafikę niż ta na NESa :)

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-06-2010, 11:39 41
Post: #5
RE: Commando
Bo wersja na NES jest.. no każdy widzi jaka :P kiepskie sterowanie, zero urozmaiceń, bugi... lepiej włączyć znowu Guerrilla War czy Jackala, bo nie widzę powodu katowania się tym :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości