Odpowiedz 
Co nie co o ptaszkach
26-07-2009, 18:28 40
Post: #1
Co nie co o ptaszkach
...czyli o najdziwniejszej chyba grze na nesa:

Proszę państwa oto Bird Week

Gra w której naszym alter ego jest ptaszek-rodzic, a naszym jedynym celem nakarmienie ptaszków-dzieci latającymi tu i ówdzie motylkami.
Brzmi banalnie? Nic bardziej mylnego! Nasz ptaszek jest dosyć cherlawy, ma problemy z poruszaniem się na wietrze, przez co złapanie motylka jest trudniejsze niż by się mogło wydawać. W dodatku na nasze życie czyhają kręcące się w pobliżu gniazda złowieszcze czarne ptaki, przypominające skrzywdzonego przez los szczura koty, zabójcze lotopałanki i masa innego dziadostwa. Ale też znowu tak strasznie nie jest, po wyczuciu sterowania gra się całkiem przyjemnie.

Podsumowując: Bird Week choć durny potrafić wciągnąć na te pół godzinki. Jeśli masz trochę wolnego czasu- zagraj!

UWAGA zalecam odpalanie tej tej gry przy wyłączonych głośnikach gdyż ścieżka dźwiękowa może doprowadzić do trwałego uszczerbku na zdrowiu i nieodwracalnych zmian w psychice!

[Obrazek: 94567387.jpg]

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-09-2010, 23:47 08
Post: #2
RE: Co nie co o ptaszkach
Ponieważ po północy nie mam za wiele do roboty postanowiłem spróbować... Spodziewałem się czegoś gorszego (liczyłem że będę mógł dołączyć do narzekań) a tu taki saprajs. Gra jest bardzo koedukacyjna można zobaczyć unikatowe gatunki zwierząt: latającego śleposępokota, skaczącego po drzewach bobra z nieogolonymi pachami oraz wielbładowiórkę na haju skaczącą po trawię. Dzięki tej grze mogłem odkryć jak malowniczy może być świat, jak symetrycznie może budować matka natura oraz po co kret wylazi z nory: żeby smiać się z mutantów w Bird Week. Chociaż więc gra do najwspanialszych nie należy to nie skreslałbym jej gdyż znam przynajmniej 50 gorszych gier, na składance Action 52...
Ocena nie obejmuję ścieżki dźwiękowej gdyż tej nie użyłem (pomny przestrogi Gararza)w obawie o stan własnych uszu i przewidując że NFZ już wyczerpał w tym roku fundusze na wszelkie leczenie objawowe tegoż narządu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-09-2010, 19:48 08
Post: #3
RE: Co nie co o ptaszkach
(09-09-2010 23:47 08)awekened napisał(a): Zarejestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.żeby smiać się z mutantów w Bird Week. Chociaż więc gra do najwspanialszych nie należy to nie skreslałbym jej gdyż znam przynajmniej 50 gorszych gier, na składance Action 52...

Tak, trzeba przyznać, że fantazji w projektowaniu niemilców czyhających na żywot ptaszka twórcom nie zabrakło:P

Ja bym jednak nie porównywał BW do Action 52, w tą grę jednak da się grać:P Nie giniemy od powietrza, upadku z 20 cm, czy po prostu w wyniku nagłego zakończenia gry bez powodu. No i Bird Week jest starsze o pięć lat, a graficznie nie jest wcale gorsze.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-09-2010, 20:39 28
Post: #4
RE: Co nie co o ptaszkach
Fakt przegiąłem, Action 52 nie ma z niczym porównania;) niniejszym oficjalnie przepraszam wszystkie ptaszki:D z Bird Week
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-10-2010, 20:09 40
Post: #5
RE: Co nie co o ptaszkach
Wielbłąwiórka brzmi zabawnie. Ja nie odbierałam tamtejszych wrogów jako jakieś szkarady. Niewiele wymagałam od grafiki tej starej gierki. Muzyka mi nie przeszkadzała. Dało się jej posłuchać przy odpowiednio ograniczonej głośności (żeby zneutralizować ostre pikselowe dźwięki). Miała nawet ciekawy klimat w stylu 'Bambi'. Prawdopodobnie nie zagram już w to. Serce się krajało, gdy pisklęta nerwowo wierciły się i niedługo zginęłyby z głodu. Wtedy wyłączałam/load'owałam grę. Poza tym rodzaj rozgrywki dla mnie niezły.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości