Odpowiedz 
Bram Stoker's Dracula
25-11-2013, 16:15 42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2013 16:55 53 przez PEGASUS. Powód: Drobne poprawki)
Post: #1
Bram Stoker's Dracula
[Obrazek: aixu.png][Obrazek: 4gf6.png]

Bram Stoker's Dracula to platformówka z gatunku survival horror. Powstała na podstawie filmowej adaptacji powieści Brama Stokera, "Dracula" z 1992 roku. Została opracowana przez Probe i wydana wspólnie przez Sony Imagesoft i Psygnosis na konsolę NES w 1993 roku. Gra wykorzystuje elementy zawarte w filmie np. wygląd postaci, w tym także częściowo nawiązując do fabuły książki.

Akcja gry rozgrywa się na przemian w Transylwanii i Wielkiej Brytanii z czasów epoki wiktoriańskiej.
Naszą przygodę rozpoczynamy jako Jonathan Harker, który wyrusza w daleką podróż do "kraju za wielkim lasem", aby sfinalizować ważną umowę dotyczącą zakupu posiadłości w Londynie ze swoim nietypowym klientem... hrabią Draculą.

[Obrazek: afpi.png]

Scena 1
Przybywamy pociągiem do Transylwanii i tu zaczynają się schody. Rundy w grze zostały podzielone na dzień i noc. Przemierzamy lasy i podziemne jaskinie, uzbrojeni w naszą podstawową broń czyli sztylet, a wędrówkę umila nam upływający czas i sympatyczne pola z symbolem ? :wtf:
Po drodze mijamy także latarnie, które zapalone przez nas stanowią swoisty punkt zapisu stanu gry tzw. wewnętrzny save. Po upłynięciu około 30 sekund pory dziennej nadciąga zmierzch, zaś muzyka nabiera szybszego tempa, a po krainie rozprzestrzeniają się różnego rodzaju stwory: zjawy, zombie, szkielety itp. znacznie utrudniając nam naszą rozgrywkę, poprzez pojawianie się znikąd, w najmniej oczekiwanym momencie. :hihihi:

Scena 2 i 3
Odnajdujemy drogę do nawiedzonego zamku Draculi. Książę Ciemności uwięził Jonathana w swoich iście katowskich lochach i naszym kolejnym celem jest wydostanie się z tego potwornego miejsca. Podczas ucieczki z przeklętego zamku czeka nas pierwszy kontakt 3 stopnia z małżonkami hrabiego... (widoczne na zdj.)
Trzy spragnione naszej krwi, Wampirzyce, pojawiające się w singlu lub w duecie, będą stale się nam naprzykrzać w nocnych etapach, a co więcej, nie mamy żadnej możliwości podjęcia z nimi walki.

[Obrazek: 7mc4.png]

Scena 4 i 5
W Hillingham Estate Mansion i krypcie Carfax Abbey czeka nas konfrontacja z przybyłym do Londynu, Draculą. Tym razem, aby dostać się do podziemnego grobowca, w którym spoczywa demoniczny hrabia, trzeba w stosunkowo krótkim czasie ukończyć poszczególne rundy, gdyż każda nasza zwłoka będzie oznaczać pojawienie się bardzo problematycznych przeciwników ze strzelbą, a także da nam w kość, kłopotliwe sterowanie i poruszanie się po ruchomych i spadających platformach. Czeka nas dodatkowo kolejne spotkanie z Wampirzycami (scena 4) oraz wyjątkowo w nocnym etapie sceny 5 będziemy mieć do czynienia z mini-bossem, którego przywykłem nazywać Upiorem.

Scena 6 i 7
Chcąc ostatecznie unicestwić Draculę i.... (tu zapoznaję się z instrukcją do gry) uratować zahipnotyzowaną przez wampira - ukochaną Minę, zanim ta w pełni przemieni się w wampirzycę; Jonathan powraca do Transylwanii (niczym Simon Belmont z Castlevanii) i ponownie przemierzając jaskinie i bezkresne lasy dociera do przerażającego zamku, wewnątrz którego głęboko gdzieś ukrywa się okrutny i krwawy hrabia Vlad III Draculea...

[Obrazek: xxlt.png]

Bram Stoker's Dracula ma do zaoferowania wiele ciekawych rozwiązań, rzadko występujących w tego typu grach. Otóż możemy spoglądać naszym bohaterem w górę i w dół, co dzięki przesuwaniu się ekranu jest bardzo pożyteczne i pozwala unikać wielu statycznych przeciwników, a także daje nam możliwość orientacji w terenie czy pod nami nie ma kolców bądź przepaści. Ponadto występuje mnóstwo ukrytych przejść, które dodają wiele bonusów w postaci żyć, broni czy też kontynuacji. Nawiązując trochę do fabuły filmu / powieści, w etapach dziennych można spotkać dr Van Helsinga, który w zamian za wydostanie go z sekretnego pomieszczenia będzie nas wspierał podczas naszej kolejnej potyczki z inkarnacją Draculi. Jeśli skończy się nam amunicja, dostaniemy od niego potrójne kamienie zamiast domyślnie otrzymywanych pojedynczych. Choć poruszanie się Jonathanem bywa, tak jak w większości grach, z czasem nieco uciążliwe, szczególnie gdy wykonujemy obrót, pojawia się zbędna animacja (dodająca trochę realizmu 8) ), która może narazić nas na atak przeciwnika, lecz dla wprawionego gracza nie powinno to stanowić problemu, jeśli poświęci tej produkcji trochę czasu to szybko oswoi się z tą sytuacją. Muszę pochwalić natomiast pozostałe funkcje motoryczne. Skakanie jest rewelacyjne, w większości przypadków możemy przeskakiwać przeciwników unikając ich ataków. Istnieje też możliwość opuszczania się z platformy o poziom niższą. Natomiast zawsze dziwiło mnie co takiego Jonathan musi mieć w butach, że jak przytupnie (tu bardzo charakterystyczny efekt dźwiękowy) to cały grunt pod jego stopami mu się zawala. :D W grze dominuje muzyka rodem z jakiegoś dreszczowca. Ewidentnie słychać, że przy oprawie dźwiękowej "zaszalano", bo nawet ten krótki track z bodajże drugiego etapu w zamku, nadaje grze bardzo upiorny klimat. Teraz grafika. Design poziomów jest powtarzalny, trochę przesadnie kolorowy, ale patrząc że to rocznik 93, czyli ostatnie lata wydawania gier na tę konsolę to nie szczędzono aż tak z "cukierkowością" leveli. Jedynym moim zarzutem, gdzie twórcy mogli naprawdę pokusić się o coś nietuzinkowego to np. zamieniając te niebieskie krople rozpryskujące, gdy trafimy kamieniem w bossa, na kolor czerwony symbolizujący krew, wtedy ta gra by wymiatała. :diabeł:
Animacja płonącego ognia w scenie 4 także byłaby mile widziana... :spalsię:

Teraz wymienię dostępne bronie i przedmioty:
A. Bronie:
1. Topór / Siekiera
2. Pochodnia
3. Kamienie - występują w postaci:
- pojedynczej (max. 10)
- potrójnej (max. 8)

B. Przedmioty:
1. Monety - są wliczane do końcowego wyniku (1 moneta to 1000 punktów)
2. Diamenty - są wliczane do końcowego wyniku (1 diament to 10000 punktów)
3. Życie - dodatkowy 1 UP
4. Zegar - przedłuża czas trwania rundy
5. Tarcza - tymczasowa niewidzialność
6. Continue - możemy wznowić rundę po utracie wszystkich żyć
7. Serduszka dzielą się na:
- małe (otrzymujesz 1 dodatkowy punkt życia)
- średnie (otrzymujesz 3 dodatkowe punkty życia)
- duże (przywraca wszystkie punkty życia max. 6)

Bram Stoker's Dracula to gra wyróżniająca się specyficznym i bardzo dobrze dopracowanym gameplayem. Pod względem poziomu trudności to gracz decyduje w niej na jak dobrze opanował schemat rund i od tego w dużej mierze zależy czy i jak spróbuje ją przejść. Jak na survival horror, gra posiada 2 różne zakończenia: Game Over screen jak i też ten końcowy przed napisami, starają się nadrobić braki w postaci cutscenek po ukończeniu każdego etapu. Jako że jest to filmowa adaptacja da się odczuć ich niedosyt, który prawdopodobnie stanowi największy minus tejże produkcji. Mi szczególnie podoba się dynamika gry, prawie w ogóle nieodczuwalne spowolnienia (jeśli gracie w wersję US) i bardzo dobrze rozmieszczeni przeciwnicy. Muzyka ma bardzo mroczny nastrój, jakiejś tajemniczej aury otaczającej zamek Draculi i Transylwanię, którą wzmacnia rockowe brzmienie. :gitara: Mój ulubiony motyw muzyczny to ten z etapu nocnego sceny 3 i 6. Ciekawą opcją jest też możliwość ustawiania poziomu trudności gry oraz przestawiania klawiszy, jeśli domyślne komuś bardzo przeszkadzają. :kutfaaa: Gra warta spróbowania choćby na te kilka rund i sprawdzenia się w pełnej grozy scenerii Transylwanii... :niechcepatrzeć:


Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Moja ocena:
8/10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-11-2013, 17:31 44
Post: #2
RE: Bram Stoker's Dracula
Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Pozwoliłem sobie dodać link :>
Grę znam tylko z wersji na inne konsole, które AVGN zjechał od góry do dołu. O tej słyszę pierwszy raz i aż się skuszę sprawdzić :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2013, 01:54 42
Post: #3
RE: Bram Stoker's Dracula
Ciekawa gra, w której jednak umierałem dosyć często. Zapewne dlatego, że grając byłem pod wpływem 22%-owego Messershmitta (taki tam ziołowy sznaps). Następnym razem podejdę na "czysto" i ugram coś więcej. Ogólnie jednak przypadła mi do gustu grafika biorac pod uwage pierwsze wrażenie.

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-12-2013, 12:45 31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2013 12:51 00 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #4
RE: Bram Stoker's Dracula
Gra jest świetna. Klimat grozy wylewa się strumieniami i przebija nawet CASTELVANIĘ. Najważniejsza zaleta to fakt, że gra jest diabelnie szybka. Poziomy są pięknie zbudowane i mają wiele sekretów. Każdy oferuje ciekawe pomysły i zmienia się pod wpływem upływającego czasu wraz z zapadnięciem mroku wtedy robi się niebezpiecznie, więc należy się śpieszyć. Uwielbiam tę grę ponieważ naprawdę ma wiele strasznych pomysłów jak na horror platformówkę i czuć tu grozę dzięki zmieniającym się w ciemność poziomom, groźnym przeciwnikom jak i muzyce. Rozgrywka wciąga, a niespotykane ruchy bohatera jak naskakiwanie i rozwalanie platform bardzo ciekawie wprowadzają w podziemne miejsca. Szybkość gry jest niesamowitą zaletą. Gra jest mega trudna i szybka i przemyślana lepiej niż 95% platformerów na nesa ! 9+/10

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-12-2013, 11:11 57
Post: #5
RE: Bram Stoker's Dracula
Już dawno w to zagrałam, żeby przejść i "mieć z głowy". Niewiele z tej gry pamiętam, ale coś napiszę. Klimat gry przypomina nocne rundy z "Pięknej i Bestii" na NES, być może obie gry przeszłam w niedługim odstępie czasu. Wygląd grafiki ciekawy, choć ci "główni wrogowie" wyglądają jak szkice. Dziwnie to wygląda na tle dopracowanych elementów krajobrazu, ale ci wrogowie to może duchy, wtedy przedstawienie ich w ten sposób byłoby wytłumaczalne. Film niebardzo pamiętam, ale myślę, po obejrzeniu Rambo 2 ze znajomością gry na NES, że ciekawie byłoby zagrać w Draculę i niedługo potem obejrzeć film, na podstawie którego jest ta gra. W grze o Draculi podpasowały mi sekrety i ukryte przejścia, podobne do Duck Tales, zaskakujące było spotkanie się z nazwiskiem "Draculea". Gra jest też udana pod względem złożoności rund - nieraz krążyło się niemal w kółko, żeby znaleźć lokację konieczną do ukończenia poziomu i nie było to tak frustrujące jak na przykład w Swamp Thing. Błądzenie po takich rundach to chyba przyjemność lub zaszczyt.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Akumajou special boku dracula kun Mati 7 991 14-02-2016 15:02 28
Ostatni post: ferret

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości