Odpowiedz 
Blood Rayne 1,2
13-02-2016, 18:47 09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-02-2016 23:53 33 przez PegazusMaster. Powód: Drobne poprawki)
Post: #1
Blood Rayne 1,2
Wróciłem do Blood RAYNE 2. Kontynuacja genialnej siekany nazistów z bohaterką w roli głównej. To moja kolejna próba przejścia. Gra jest bardzo trudna. Uniemożliwiono podnoszenie broni za to dodano pistolet na krew i dziesiątki kombinacji ataków i animacji, oraz nowe ataki jako bonusy zdobywane w trakcie gry. Gra jest sadystycznie niesamowita pomimo lekkiego zabrania swobody - brak świdrującego skoku do rozwalania np: popękanych ścian - ilość jatki na ekranie robi spore wrażenie. Gra jest sadystyczna do przesady łączy motywy używania haka do rzucania ciał jako forma rozwiązywania zagadek np: wrzucanie ciał za pomocą haka do śmieciarki, aż tak eksploduje - oczywiście standardowo rozcinanie ciał na kawałki wzdłuż i w poprzek łącznie z odrywaniem głów i całą masą innych ruchów standardowych dla sadystki. Chora i genialna gra - która ma bardzo trudne momenty, na które trzeba sobie znaleźć sposoby takie jak używanie trybu blood rayne, spowolnienia czasu czy aury - połączenie jatki z śladowymi ilościami zagadek i sporą ilością elementów akrobacji. Dobra rzeźnia. Nadal bawimy się w wysysarkę krwi z przeciwników, ale tym razem uzbrojeni w bronie ręczne potrafią zrzucić nas przy próbach zasysania.Prócz tego, że nie ma świdrującego skoku, a bohaterka nie zdaje się walczyć już z zwykłymi ludźmi, ale potężniejszymi przeciwnikami - jej ostrza nie wchodzą już tak jak nóż w masło - ale rozgrywka wymaga stosowania kombosów - ich ilość i rodzaje wprawiają w osłupienie i skuteczne używanie sprawia, że kończyny latają na lewo i prawo. Gra jest wypasiona, a blood rayne - bohaterka nadal niesamowita. Jak napisałem - brakuje tylko podnoszenia broni po wrogach, a poza tym jest bardzo dobrze, ale nie celująco - nieuchwytna w jedynce iskra totalnie mroczno gotyckiej jatki w mocno otwartych lokacjach pełnych tajemniczości - przypominającej rytmem jakąś imprezę muzyki elektronicznej - w dwójce gdzieś zniknęła i klimat już jest inny, ale nadal to coś (innego) niesamowitego. Bohaterka gry powinna UWE BOLLOWI uciąć jaja swoimi ostrzami za próby kastracji tej postaci marnym filmem i marną postacią nie mającą nic wspólnego z postacią z oryginału. Jeśli szukasz sadystycznej jatki z dość jednak liniowymi etapami z toną kombosów polegających na ćwiartowaniu i rzucaniu ciałami za pomocą haka , a zarazem momentami wymagającej - to jesteś w domu, ale nadal uważam, że cała dzikość i nieuchwytność, unikalność pierwszej części - w tym tytule gdzieś przepadła. W jedynce grając Blood Rayne czujesz się jak super bohaterka, która potrafi skakać między budunkami po ich dachach, roznosić w pył stare ściany za pomocą świrdującego kopa, oraz podnosić bronie wrogów przez co zwykle jest w stanie jednocześnie pić krew z wrogów, a w tym czasie ostrzeliwać wszystkich dookoła - takiego rozmachu jatki połączonego z industrialnym techno już się nie udało uzyskać - i to mnie boli. Jeśli mam oceniać obie gry to BLOOD RAYNE 10/10 , BLOOD RAYNE 2 7/10 *uwzględniając, że to już nieco inna gra.


Dwójeczka:

[Obrazek: 172e9_BloodRayne_2_06.jpg]
[Obrazek: bloodrayne-2-20050818025705284.jpg]
Ogólnie skupianie się na dziesiątkach ataków I KOMBOSÓW bronią białą - ćwiartowanie, mielenie, gniecenie itd.Ogólnie nieustanne walki na ostrza z wszelakiej maści huliganami w stylu NEO GOTHIC/INDUSTRIAL (świetnie zaprojektowanymi) na przemian z akrobacjami.

Jedyneczka:

[Obrazek: 1991_us_sc1.jpg]
[Obrazek: -1309910388.jpg]
[Obrazek: scr_238_1.jpg]

Ogólna demolka okolicy w pył za pomocą broni palnych i hurtowe rozwalanie dziesiątek wrogów na raz w ogromnych strzelaninach z setkami litrów krwi na ekranie, a kiedy amunicji brakuje - siekanie wrogów za pomocą ostrzy w trybie blood rayne - co zwykle wyzwala masę latających głów i kończyn - oczywiście standardowe zasysanie krwi, ale tu z możliwością jednoczesnego siekania wszystkiego dookoła znajdowanymi pukawkami.
Gdybym miał opisać klimat blood rayne 1 - napisałbym bardziej fabularnie odczuwany Wolfenstein z lepiej pod względem detali pokazanymi wrogami - w wersji TOTAL HARDKOR z niesamowitą bohaterką. Genialna gra. W dwójce już nie ma tak odczuwanego rozmachu etapów i jatki. Jedynka jest moją ulubioną częścią, a dwójka genialną na swój sposób następczynią, ALE NADAL jedynka dla mnie jest lepsza ponieważ: Jest to klimat rozgrywki, który można porównać do skrzyżowania filmu BLADE z MATRIXEM, oraz WOLFENSTEINEM dający dużo swobody i ogólnie bardziej to wszystko dynamiczne i zróżnicowane. W dwójce bazowi przeciwnicy zdają się głównie różnić tylko ubraniami , ale to nie jest problem, bo w grze mamy mnóstwo pół bossów i bossów.


Jedyneczka:
+ ogromny rozmach jatki na ekranie w etapach z nazistami
+ mnóstwo broni palnych do podnoszenia i możliwość eliminacji zmasowanych grup wrogów z jednoczesnym wysysaniem krwi
+otwarte i dość szerokie etapy, w których to wykonując podwójne super skoki możemy czuć się jak super bohater m.innymi skacząc nad dachami budynków czy czasem wręcz wychodząc poza wytyczone ścieżki
+ Jatka na ekranie i łatwość eliminowania wrogów
+Niesamowita atmosfera rozwałki w stylistyce industrialnej i gotyckiej - to jest nie do opisania
- mało kombosów w podstawowych ruchach

10/10



Dwojeczka:
+ lepsza grafika
+ tony kombosów broni białych
- nie ma podnoszenia broni palnych - za to jest pistolet na krew
- etapy są bardziej liniowe i bohaterka nie potrafi już wykonywać świdrujących podwójnych skoków celem rozwalania np: osłabionych ścian czy przeskakiwania ponad budynkami. Tu etapy są mocno liniowe i wyraźnie widać, że mniej "szerokie" nie pozwalające na swobodne wybijanie się po za ich obręby, aby znajdywać inną drogę do celu
+ stylizacja lokacji na neo gotyk i niesamowite projekty półbossów i bossów - w sumie zwykli przeciwnicy są też świetnie zrobieni na styl typowo gotycki i szalony rodem z filmów Burtona
-schematyczni bazowi wrogowie różniący się głównie ubraniami
-schematyczność potęgowana przez mocno liniowe etapy
-To już nie to samo. Świadomość z rozwijającą się nazi technologią i specyfiką tamtejszych lokacji i specyfiką rozgrywki tworzyła unikalne wrażenia - w dwójce nie ma już tego w ogóle

7/10



Czy są tu osoby, które jarają się tą serią ?

Odlot bomba z d.upy tromba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości