Odpowiedz 
Battletoads
25-03-2009, 23:43 37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2009 17:34 34 przez Evil.)
Post: #1
Battletoads
[Obrazek: Battletoads%201.jpg] [Obrazek: Battletoads%202.jpg]

Battletoads, to "chodzona bijatyka" stworzona przez Rare, wydana na NES w 1991 roku. Fabuła jest banalna :P Jeden z bohaterów (przypakowany płaz) latał po kosmosie wraz z uroczą księżniczką, podczas tej podróży zostali oni wessani na pokład wielkiego statku Ciemnej Królowej. Na pomoc ruszają pozostali z wielkiej żabiej trójcy.
Przyjemna muzyka, staranna grafika. bardzo duży dynamizm i różnorodność poziomów, oraz wysoki poziom trudności. Świetna gierka :P

do pobrania z Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.

Jeśli jesteś użytkownikiem i masz jakiś problem lub pytanie, to najpierw zadaj je NA FORUM, a nie przez pw/gg. Oczywiście możesz zignorować powyższe zdanie, ale nie zdziw się, że ja zignoruję Twoją wiadomość. :>

Cicha woda tak mocno rwała, że wpadł pierwszy z brzegu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-03-2009, 14:04 37
Post: #2
RE: Battletoads
dynamizm czasami aż za duży, sławetne skutery nie raz sprawiały że płakałem w kącie,gra trudna, jednak jest bardzo fajna,oryginalna.Posiada wiele fajnych motywów jak to rzucanie w szybę robota czy zjazd na linie,ale i głupsze jak wielka piącha przy ataku.Grafika ładna po prostu dobrze się gra;P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-03-2009, 16:23 27
Post: #3
RE: Battletoads
potaczek ma rację. gdyby nie skutery (a raczej ich poziom trudności), gra byłaby dużo ciekawsza. po prostu nawet te wszystkie fajowe elementy tracą klimat, gdy się 15 raz próbóje przejść te walone ścigacze!

a mogło być tak pięknie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-06-2009, 22:26 18
Post: #4
RE: Battletoads
Wy mówicie o skuterach... Spędziłem nad tą grą kilka miesięcy (które uważam za zmarnowane) nie odchodząc praktycznie od konsoli i nie udało mi sie jej przejść... Skutery jak dla mnie to pikuś w porównaniu z planszą gdzie uciekasz przed czymś w rodzaju dziury kosmicznej, o "wyścigu" do bomby to już w ogóle nie wspomne :D ale ostatecznie gra jak dla mnie warta poświęcenia dosłownie chwili, żeby nie mówić że sie nie spróbowało :D

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-11-2009, 13:52 49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2009 13:56 20 przez SebaSan1981.)
Post: #5
RE: Battletoads
Battletoads katowałem kiedyś na pegasusie i do dziś gra mi się bardzo podoba. W czasach gdzy nie było dostępu do netu, odkrywanie skrótów w tej grze było czymś niesamowitym. Udało mi sie z dwoma-tym w etapie ze skuterami i w drugiej komnacie z wężami. Grając na konsoli najdalej doszedłem do przedostatniego etapu czyli ścigania się z tym żółtym kołem (za etapem z rozbrajaniem bomby). Niestety tam przegrałem i odechciało mi się "Toadsów" masterować. Mimo to grę do dziś oceniam bardzo pozytywnie. Mimo to Battletoads Double Dragon uważam za gre znacznie lepszą.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-11-2009, 20:08 06
Post: #6
RE: Battletoads
Trudna....Nie polecam nerwusom :D..naprawdę...można nieźle pokiereszować pady.....
Trudność tej gry<jak dla Mnie>Jest troszeczkę odstraszająca...Ale idzie pograć....I-szy boss...no coz nie spodziewałem sie na początku jak gralem..Myslałem że muszę ekran zbić,a tu trzeba androida użśmiercic...Ciekawe...
Grę polecam wprawionym graczom....
Ocena:8/10
Odpowiedz cytując ten post
22-02-2010, 12:05 54
Post: #7
RE: Battletoads
hmmm, to chyba mój rekord jeśli chodzi o podbicie wątka.
gry nigdy nie przeszedłem, doszedłem tylko do surfing town (etap II, plan B), może i te ścigacze były trudne, ale jaka wielka satysfakcja, gdy się to za setnym razem przeszło. ja to nawet matce się pochwaliłem, która oczywiście nie zrozumiała ani słowa, bo styczności z Battletoads nie miała. Potak, dlaczego sądzisz że pomysł z super piąchą jest głupawy? mi tam się całkiem podoba, zawsze to jakiś element komiczny, a i punktów więcej się zbierze :P

Istnieje gatunek antylop, potrafiących skakać wyżej niż przeciętny dom. Wynika to z faktu ich mocnych mięśni nóg oraz tego, że przeciętne domy nie potrafią skakać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-02-2010, 20:11 58
Post: #8
RE: Battletoads
Grałem w to kiedyś, ale nie pamiętam czy przeszedłem całe. Pamiętam za to że strasznie się męczyłem na większości plansz, ale pomimo tego lubiłem tą grę. Te żabole są takie sympatyczne:P Dzięki Jaro, może nie całkiem świadomie, ale narobiłeś mi smaka na granie w żabole, pora odświeżyć wspomnienia.

[img][/img]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-02-2010, 22:12 53
Post: #9
RE: Battletoads
Fakt, nie da się napakowanych ropuch nie lubieć. Sympatyczny wygląd, utramegapałer ciosy z wielkimi piąchami lub z dyńki-po prostu rewelacja. Cała gra ma w sobie niesamowity klimat za sprawą designu i wyglądu leveli i fajnej muzyki.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-11-2011, 10:23 43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2011 10:27 35 przez Saj.)
Post: #10
RE: Battletoads
Witam, jestem nowy na forum ale na pewno nie nowy jeśli chodzi o granie na pirackiej konsoli jakim jest Pegazus.
Battletoads? Obiektywnie patrząc grałem w dosłownie setki gier z kolekcji NESa. Sam ukończyłem dziesiątki. Razem z bratem zamarnowaliśmy dzieciństwo przy Pegazie.
A Battletoads.. to zdecydowanie najlepsza gra na Pegaza.
Odrazu mówię że nie chodzi mi o crossover z dubledragon. To kompletnie inne gry. B&D to świetna chodzona bijatyka na 2 graczy, dająca frajdę i na tyle trudna i na tyle łatwa iż po pewnym czasie ogrania spokojnie można ją skończyć na 2 graczy co jest niewykonalne w Battletoads.
Battletoads jest uważana za jedną z (przeważnie za najtrudniejszą ) najtrudniejszych gier w historii. A w rankingu grywalność/wykonanie/poziom trudności spokojnie dałbym jej 1 miejsce.
Gra mega trudna, skuterki? HA! Nie rozśmieszajcie mnie! To jeszcze nic! Osobiście uważam że najtrudniejszym etapem jest Z**bany Clinger-Winger. Pamiętam jak z bratem "odkryliśmy" że świństwa nie idzie przejść na zwykłych padach krzyżakowych. Musieliśmy pożyczać pada o kumpla który miał Pegaza 2 generacji (różnica polega na tym iż krzyżak posiadał jeszcze strzałki pomiędzy głównymi czyli np skos góra-dół).
Nie znaliśmy w naszej miejscowości nikogo kto by przeszedł tą grę i nadal nie znam nikogo . Gra jest kosmicznie trudna.
Przykład poziom gdzie pływając unikamy toczącego się okręgu, wystarczy że go musniesz, pomylisz na sekundę drogę i po tobie. Inny? Lodowa jaskinia i wkurzające bałwany, albo chora wspinaczka po wężach. Na około co 3 levelu był ukryty teleport który przeskakiwał 2 kolejne plansze. Później z bratem już tak dobrze znaliśmy gre że wiedzieliśmy do których należy iść a które ominąć tak by nie jak najszybciej dotrzeć do końca a nie musieć zliczać najtrudniejszych etapów.
Ah tak, zapomniałem, ukończyłęm tą grę. Dokonaliśmy tego razem z bratem Sebastianem. I to on zaliczał zawsze Clinger-Winger, i jest to jedyna osobą jaką znam która to potrafiła. Końcowy etap Armaggedon, to kolejna masakra twórców, i przykład jak wiele twórcy tej gry wycisneli z NESa. Uważam że jest to chyba najlepiej wykonaną ze wszystkich gierka na NESa, nigdy wcześniej ani później nie widziałem tak świetnej iluzji 3D przy tak niewielkich mozliwościach konsolki.
Ukończyłem dosłownie dziesiątki gier i nadal obiektywnie przyznaje że jet to najlepsza gra na PEGAZUSA (subiektywnie wybrałbym kiedyś może Mortal Kombat 3 Special, ale to dlatego ze byłem fanem tej serii).
Battletoads jest grą nieśmiertelną właśnie głównie dzięki kosmicznemu poziomowi trudności i innowacyjnym pomysłom.
Nr 1 panie i panowie!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości