Odpowiedz 
Armadillo
12-09-2011, 22:47 12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-09-2011 22:56 06 przez Hshan.)
Post: #1
Armadillo
Dobra więc postanowiłem przepisać tę recenzje, wszyscy żeście nie wierzyli że ją napisałem ale mniejsza o to. Wiem że jest głupia ale i tak ją tu wkleję :P.
A i dzięki Evilowi, że pomógł mi znaleźć tytuł bo bym nawet nie wiedział, jak ta gra się nazywa :P Więc opisuję tężę grę bo jak zauważyłem jeszcze nie było o niej mowy tutaj :D

           
Armadillo to gra wydana w 1991 roku przez IGS.

W grze sterujemy żółtym pancernikiem w czerwonym kapeluszu o imieniu Biily, który podróżuje po Ameryce w celu uratowania swojej porwanej ukochanej.
Billy może przybierać przeróżne formy swojego ciała, które ułatwiają przemieszczanie się po platformach. Wśród nich podstawową formą jest zawinięcie się w kłębek, który daje kształtu i możliwości zachowywania się jak piłka. Takowa forma umożliwia odbijanie się na wysoki poziom czy strącanie przeciwników. Wśród innych form może to być także np. ryba ułatwiająca pływanie, kangur skaczący daleko w dal czy ślimak dzięki, któremu możemy się przyssać do muru i wdrapać się na sam jego szczyt. Oraz jeszcze poza tym pomniejszenie się poprzez zrzuconego jabłka przez mewę. To pomniejszenie daje możliwość przeciśnięcia się przez wąskie szczeliny w celu dostania się do ukrytych prezentów zawierających np. życie czy możliwość przybrania jednej z wyżej wymienionych form.

Gra się składa na kilka światów zawierających mapkę niczym „Super Mario Bros 3”, które zawierają różną ilość terenów do przemierzenia. Każdy świat symuluje jedno z miejsc Ameryki od Teksasu do Nowego Yorku. Właśnie tak nasz pancernik podróżuje jak było wspomniane na początku.
Aby przejść do następnego świata musimy złapać na mapce szefa bitwy, który się porusza na niej razem z nami. Następnie trzeba go pokonać jako bossa.

Środowisko w grze ma przyjemny, chociaż mało zmienny klimat mimo tego, że wciąż podrużujemy między odmiennymi lokacjami.
Wszystko polega na przemieszczaniu się po platformach i dotarciu do mety przy, której musimy skoczyć na najdalszy przycisk. Im dalszy tym więcej punktów zdobędziemy co daje szansę na zdobycia życia, które dostajemy co 30.000 pkt.
Wciąż nam także towarzyszą wrogowie, którzy nawet na nich nie wyglądają iż zawierają za bardzo sympatyczny wygląd, w dodatku pokonanie ich to jest po prostu banał.
Większą przeszkodę stanowią właśnie platformy i przepaści, które, wymagają ostrożności i koncentracji by je pokonać.
Wszystkie elementy może nie są mistrzowsko odwzorowane jednak są klimatycznie dopasowane do muzyki.
Gra jest przyjemna i wciąga (przynajmniej mnie ;) ). Polecam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości