Odpowiedz 
Aktor/Aktorka
15-08-2010, 22:04 45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2010 22:05 48 przez awek.)
Post: #1
Aktor/Aktorka
Wiadomo, dobry aktor potrafi rozkręcić nawet słabszy film, każdy kto lubi coś oglądać ma swoich ulubieńców, może nie wrzucajcie tu całych życiorysów bo tego pełno wszędzie. Podawajcie aktorów, oraz za jakie filmy ich lubicie (bądź nie )
Może to oczywiste dla każdego kto lubi kino, jednak na pierwszy ogień postanowiłem rzucić Ala Pacino. Dla mnie gość jest świetny uwielbiam go oglądać, chyba każdy kojarzy "Ojca Chrzestnego". Oczywiście jego filmiografia jest o wiele wieksza niz 3 części "Godfathera".;)
[Obrazek: sadvocate.jpg]
Uwielbiam go, bo pomimo iż się starzeje to z roku na rok przybywa mu klasy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-08-2010, 19:03 10
Post: #2
RE: Aktor/Aktorka
No nie, ktoś zapomniał o tym wątku... może ja się także dopisze :)

Tak więc, aktor, którego uwielbiam, który jest dla mnie wzorem kinowego twardziela o zimnym charakterze i nerwach ze stali jest nie kto inny...

STEVEN SEAGAL!

[Obrazek: Steven_Seagal.jpg&t=1]

Uwielbiam go zwłaszcza z filmów "Nico - ponad prawem", " Szukając sprawiedliwości" czy "Liberator"... i wszystkie van Damme i Chucki Norrisy mogą sie schować! :D A to że ma mistrza w Aikido (5 dan) nakłoniło mnie, żebym sam trenował tą sztuke walki, tyle że daawno temu :D

Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-08-2010, 19:16 44
Post: #3
RE: Aktor/Aktorka
(30-08-2010 19:03 10)orlasek napisał(a): Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.STEVEN SEAGAL!

[Obrazek: steven_segal_emotion_chart.jpg]

Mnie bardzo podobała się kreacja Patersona Josepha w roli Markiza de Carabas w miniserialu "Nigdziebądź". W ogóle jest to jeden z najlepiej zagranych seriali fantasy, jakie znam.





Niepokojący uśmieszek markiza nieodmiennie wprawia mnie w doskonały humor i wprowadza specyficzny klimat do scen, w których pojawia się ta postać.

Innym aktorem, który ostatnio zrobił na mnie wprost kolosalne wrażenie jest Marc Warren, odtwarzający rolę Johnatana Herbatki w ekranizacji Pratchettowego Wiedźmikołaja.





Wykreował on postać niesamowitego psychopatycznego świra o twarzy i głosie dziecka. Aż ciarki przechodzą.

Aha - i krótka scena unaoczniająca, że polscy aktorzy młodego pokolenia też potrafią wymiatać jak mało kto. A, że nie są angażowani w naszej telewizji...? Cóż, to świadczy o jej jakości.




Zarajestruj się, klikając tutaj, by zobaczyć link.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości